Nic nie pamiętam #147

Nic nie pamiętam #147- Sądzi pan, że jak pooglądał
kilka moich  poradników w których
obnażyłam swój ból po stracie matki
to już wszystko o mnie wie?

    Moduski, wyprostowała się na  
krześle i najpierw zaprzeczył ruchem  
głowy.

    - Wszystkiego to nawet własnej  
matce się nie powie.  
Każdy zostawia sobie coś swojego
by w zaciszu mieć nad czym rozmyślać.

    Fejkiel, złożyła dłonie jak do modlitwy.

    - Pan mnie coraz bardziej zaskakuje.
Dietetyk, mędrzec  do tego śledczy.
Ma pan tyle wcieleń, co Tenzin Gjaco.

milegodnia

opublikował opowiadanie w kategorii obyczajowe, użył 96 słów i 503 znaków, zaktualizował 21 kwi o 16:52.

Dodaj komentarz