Nic nie pamiętam #167

Nic nie pamiętam #167Rozmowa nie nabrała rozpędu,  
- że się tak wyrażę - gdy zadzwoniła  
Patrycja, oznajmiając, że będzie za
kwadrans.

   Moduski, w tym momencie musiał  
przerwać swoje podchody i przejść do
wyłuszczania kolejnych informacji.

     - To taki mitoman - kontynuował -
który można by rzec bazuje na  
wrażliwości.

     - Czy to znaczy? - Nadzieja, splotła
palce na kolanach. - Zgrywa takiego  
idealnego?

     Filip, potarł wierzchem dłoni  
podbródek.

    - Zaczepia  - komisarz, wyciągnął  
dłoń przed siebie. - Ale tak kulturalnie
i stara się być najmilszym gościem pod
słońcem.

     Dziewczyna pokiwała głową ze
zrozumieniem..

      - Chyba wiem o jaki typ człowieka
panu chodzi

milegodnia

opublikował opowiadanie w kategorii obyczajowe, użył 120 słów i 666 znaków, zaktualizował 12 maj o 16:17.

Dodaj komentarz