Nic nie pamiętam #268

Nic nie pamiętam #268- Bez przesady - Nadzieja popatrzyła
      zdziwiona na swojego towarzysza przy  
  stoliku. -  Na taki statut to trzeba sobie zasłużyć
wieloma latami ciężkiej pracy, zaczynając od zmywaka.

     - Nie koniecznie, mój znajomy wyjechał do
Grecji na rok i jak zjechał to wynajął stary budynek
i tam serwował pierogi - rozłożył dłonie. - A miał
wówczas niespełna dwadzieścia lat. Dodam, że dziś
ma jeszcze dwa lokale.

       Dziewczyna machnęła ręką.

   - Ja nie mam do tego głowy, no i charyzmy.

     - To czym się zajmujesz ? - zapytał, po czym zabrał  
się do przerwanej konsumpcji.

    Młoda kobieta właściwie nie wiedziała, co  
odpowiedzieć. Bo niby kim jest u Mileny?
Jej recepcjonistką, dozorczynią a może towarzyszką
do umilania wieczorów?

milegodnia

opublikował opowiadanie w kategorii obyczajowe, użył 134 słów i 747 znaków, zaktualizował 27 sie o 16:48.

Dodaj komentarz