Nic nie pamiętam #179

Nic nie pamiętam #179- Muszę jeszcze ci napomknąć - dodała  
Patrycja, że ten wyjazd jest mi na rękę.

Nadzieja odstawiła kubek i spuściła wzrok
a lekarka poklepała ją po dłoni ze śmiechem.

     - Głuptasie!
   To nie tak jak myślisz.
Już ci tłumaczę.
Za dwa tygodnie mam wyjazd na sympozjum  
specjalistyczne w Poznaniu.
Martwiłam się jak ty sama sobie tu poradzisz.
Dlatego propozycja Mileny była dla mnie jak  
wybawienie.

Dziewczyna odetchnęła z ulgą i nawet  
odpowiedziała uśmiechem.

   - Ale wiesz Pati, że jak będę ci zawadzać...

  - Pierwsza się o tym dowiesz - przerwała
   jej Fejkiel.

      - Tak więc jesteśmy dogadane?

     - No raczej - potwierdziła krótkowłosa,
  podnosząc kubek z kakao jak do toastu.

milegodnia

opublikował opowiadanie w kategorii obyczajowe, użył 132 słów i 698 znaków, zaktualizował 23 maj o 11:16.

Dodaj komentarz