Nic nie pamiętam #86

Nic nie pamiętam #86Psycholog nie tylko był zdziwiony,
że Fejklówna pojawiła się z pacjentką  
na spacerze.
Ale kto wie czy nie bardziej tym, że  
była ubrana w jeansy i bluzę z kapturem.

     To wręcz metamorfoza w jej wykonaniu
po tych garsonkach i plisowanych spódnicach.
Do tego rozpuszczone włosy, które na
lekkim wietrze falowały omiatając jej
plecy.

   - Dzień dobry paniom - przywitał się,
   czym zaskoczył kobiety, które trzymały
swe dłonie, patrząc sobie w twarz.

    Patrycja po zadaniu pytania o wypadek
była zadowolona, że psycholog ją wybawił
z opresji.
Przynajmniej na chwilę mogła uciec od
prawdy.

milegodnia

opublikował opowiadanie w kategorii obyczajowe, użył 107 słów i 604 znaków, zaktualizował 7 mar o 23:12.

Dodaj komentarz