Nic nie pamiętam #192

Nic nie pamiętam #192Franeczko, zaprowadziła Nadzieje do  
pokoju, który znajdował się na końcu  
korytarza.
Pod nim znajdowało się patio a za nim
kilka rozłożystych drzew.

    Gdy dziewczyna wyciągała swoje rzeczy  
i umieszczała na półkach, gospodyni
opowiadała jej o swojej pasji.

      - Wiem, moja droga, że, Patrycja
to tylko praca i domek  - pokiwała głową  
z politowaniem. - Pewnie czyta jakieś  
książki o psychologii, licząc, że to pomoże  
jej uratować kilku szaleńców z jej gabinetu.
Nie zdziwiłabym się gdyby to ona wybrała
ci takie rzeczy. - Milena złapała za ciemną
bluzkę, którą młoda rekonwalescentka
miała w walizce.

   - Ale koniec z tym.
   Przy mnie nauczysz się dobierać stroje
i uwieczniać to na fotografiach.
Pamiętaj! - odczekała chwilę by Nadzieja
spojrzała na nią. - Każda kobieta musi
czuć się podziwiana a to gwarantują
komentarze pod postami umieszczanymi
pod twoimi portretami wrzucanymi  
na portalach społecznościowymi.

milegodnia

opublikował opowiadanie w kategorii obyczajowe, użył 170 słów i 954 znaków, zaktualizował 5 cze o 16:08.

Dodaj komentarz