Nic nie pamiętam #286

Nic nie pamiętam #286- To ja już wychodzę - dodała Milena.
- a ty się pośpiesz bo za jakieś pól godziny
przyjedzie po ciebie Alek.

      Nadzieja otworzyła buzię ze zdziwienia
i nim zdążyła wypowiedzieć swój sprzeciw
Franeczko zakończyła temat.

       - To domy są kilka kilometrów od siebie
i musiałabyś taksówkami zamawiać a tak  
twój ...- starsza z kobiet zawahała się nad  
sklasyfikowaniem mężczyzny jako partnera.  
- Kolega, w ramach wdzięczności za obiad
potowarzyszy ci w to piękne przedpołudnie.

     - Jesteś niemożliwa, załatwiłaś mnie na cacy.

   Dziewczyna miała jeszcze zamiar powiedzieć  
kilka słów ale jej rozmówczyni posłała jej od
drzwi całusa i słodziutkim głosem, pożegnała.

      - Też cię kocham, miłego dnia

milegodnia

opublikował opowiadanie w kategorii obyczajowe, użył 139 słów i 728 znaków, zaktualizował 13 wrz o 10:14.

Dodaj komentarz