Nic nie pamiętam #151

Nic nie pamiętam #151- Poświęcać ?  
    - Fejkiel, uniosła głowę do góry. -
     Jak pan nic nie rozumie, doktorze.
     Przepraszam, ale ja muszę na chwilę
    wyjść.

      - Ale pani doktor, pacjentka! -
     Drwięga, próbował powstrzymać
   Patrycję, której tylko kaskada włosów
   zakołysała się na plecach gdy wybiegała  
    ze swojego gabinetu. - Ale jak to tak... -
    przerwał w pół słowa będąc już na  
korytarzu a widząc, że jego  
    koleżanka po fachu nie zamierza  
   nawet rozważyć jego bądź, co bądź  
   słusznych argumentów.

     Psycholog, rozłożył dłonie w geście  
   przeprosin w kierunku oczekującej
pacjentki.
  
    - Ach, te kobiety, któż za nimi  
      nadąży - potem rozciągnął usta,
     co od biedy można było nazwać    
    uśmiechem.  Widząc jednak, że kobieta  
   patrzy na niego jak na dziwaka ruszył
   do swojej enklawy spokoju.

         - A doktor Fejkiel, kiedy wróci? -  
   zapytała wstając, korpulentna brunetka
   przed czterdziestką.

       - Miejmy nadzieję, że niedługo -  
   odpowiedział nim zamknął za sobą drzwi.
     Pozostawiając kobietę w niewiedzy.

      - I ona mnie ma wyleczyć?
      To przecież niezrównoważona
       kobieta - zawyrokowała zdezorientowana.

milegodnia

opublikował opowiadanie w kategorii obyczajowe, użył 203 słów i 1113 znaków, zaktualizował 25 kwi o 8:13.

Dodaj komentarz