Nic nie pamiętam #242

Nic nie pamiętam #242- Jestem tam na swoim - tłumaczyła
Milena, gestykulując. - Jestem szanowaną  
w lokalnej społeczności. Znaną.
Czyli taki cieplutki grajdołek.

    Nadzieja uśmiechnęła się bo dobrze
wiedziała do czego zmierza Franeczko.

       - Tylko, że dla ciebie czasem to  
staje się mało pociągające?
Wciąż te same buźki, uliczki i mało
adrenaliny.

      - Jak to się mówi - ciocia Patrycji,  
puściła oczko. - Ciągnie wilka do lasu.

    - No raczej - przytaknęła dziewczyna.  
- Na tyle cię poznałam, że podejrzewam  
  kilka ekscytujących przeżyć gdy byłaś w  
moim wieku.

    Właścicielka pensjonatu, zamyśliła się
a na jej twarzy wykwitł tajemniczy uśmieszek.

milegodnia

opublikował opowiadanie w kategorii obyczajowe, użył 123 słów i 656 znaków, zaktualizował 21 lip o 15:12.

Dodaj komentarz