Nic nie pamiętam #76

Nic nie pamiętam #76Modulski był już kwadrans po  
siedemnastej u niejakiego Romana
Gacka, który mógł mu rozjaśnić nieco
sytuację.

     Taksiarz pojawił się niedługo później.

    - Dzień dobry, pan Gacek jak sądzę?
   Komisarz Moduski z .....

  Mężczyzna przerwał mu klepiąc dłońmi    
w uda.

   - Człowieku!  
    Mówiłem specjalnie o szóstej by się
   wykąpać, coś wrzucić za drabinkę.
  Popatrz pan jak się lepię - z obrzydzeniem
  naciągnął koszulę z dorodnego brzucha.

      Filipowi zrobiło się głupio z powodu
    swojej bezmyślności.

     - Przepraszam.
   Pojadę jeszcze coś załatwić.

Ruszył w kierunku swego auta ale nie uszedł
za daleko.

   - Dobra, chodź pan i tak wiem, że nie ma
   pan nic do załatwienia.

   - Jest pan pewny, że nie popsuję panu  
   przyjemności spożywania obiadu?

  Mężczyzna uśmiechnął się i wskazał  
swoją posesję.

   - Niech pan nie czuje urazy ale lubię  
  te kilka chwil luzu po robocie.
  Dlatego ja się doprowadzę do porządku
a pan pogada z Danką, moją żoną -  
machnął ręką.  
- Zresztą, kto wie czy ona
lepiej tego nie opowie.
Tak mnie przemaglowała, że teraz dopisuje
swoje fantazje, a ja sam się gubię czy aby
tak nie było jak ona sugeruje.

milegodnia

opublikował opowiadanie w kategorii obyczajowe, użył 211 słów i 1165 znaków, zaktualizował 28 lut o 12:00.

Dodaj komentarz