Nic nie pamiętam #252

Nic nie pamiętam #252- Nie żałujesz, że z nim nie wyszło?

  Milena pokiwała głową by zaprzeczyć.

      - Nie, to co przeżyliśmy było piękne,
i nigdy tego nie zapomnę.
Niestety, czas sprzyjał rutynie a my nie  
potrafiliśmy się jej oprzeć.
Po prostu znudziliśmy się sobie, brakło tego  
szaleństwa z młodości.
Rozstaliśmy się w zgodzie.

    Weszły do naleśnikarni i po przestudiowaniu
menu, zamówiły pierogi z borówkami.
Nim podano im danie, przyglądały się  
fototapecie na której były Alpy.  

    - Piękny widok, nie? - zapytała Nadzieja.

   - Owszem, ale mnie mimo wszystko ciągnie
w moje rejony, w moje góry Świętokrzyskie.
Wiesz jak to jest. Bliższa koszula ciału.
Te wszystkie pagórki, lasy, kotlinki.
- Franeczko, westchnęła. - Ale tam się
dobrze czułam.

milegodnia

opublikował opowiadanie w kategorii obyczajowe, użył 147 słów i 760 znaków, zaktualizował 1 sie o 4:30.

Dodaj komentarz