Nic nie jest na pewno...1

Nienawidzę ślubów, miłości, walentynek a co teraz robię? Siedzę na weselu mojej kuzynki i patrzę jak połyka twarz swojemu mężowi. Zebrało mi się na mdłości.
- Pójdę się przewietrzyć - mruknęłam do ojca siedzącego obok mnie  
- Dobrze, tylko uważaj - uśmiechnął się i znów odwrócił wzrok na tą żałosną scenę.
Przewróciłam tylko oczami i wyszłam z domu weselnego.  
Szłam przed siebie, nie zwracał uwagi gdzie idę, w końcu mieszkam w tym mieście przez całe 18 lat, więc się nie zgubię. Skręciłam w boczną uliczkę bo chciałam zapalić. Ale wtedy zauważyłam dwóch facetów, którzy raczej nie wyglądali na przyjaźnie nastawionych. Chciałam odejść ale wtedy w naszą stronę zaczął ktoś iść. Szybko schowałam się za kontenerem na śmieci.
- Jace, Rick - powiedział ten nowo przybyły -pośpieszcie się
- Już - odpowiedział - ale ten sukinsyn nie chce mówić
Teraz dopiero zauważyłam że przed nimi klęczy jakiś chłopak
- Zabijcie mnie - zaśmiał się - i tam Wam nic nie powiem. Przykro mi Jace
- Skoro tego chcesz - jeden z nich wzruszył ramionami i wyjął pistolet za paska spodni  
- Jace...- jeden złapał go za rękę - Nie chcemy problemów  
- Gówno mnie to obchodzi - powiedział ten co przyszedł i sam strzelił  
Włożyłam pięści do buzi aby nie pisnąć. Gdy wszyscy trzej odeszli, poczekałem chwilę i wyszłam z mojej kryjówki. Dochodziłam już do głównej drogi gdy jeden z kryminalistów przycisnął mnie do ściany. Obie moje ręce trzymał tuż nad moją głową.
- Co tu robisz ? - warknął- Zresztą nie obchodzi mnie to. Jeśli puścisz parę z ust będzie z Tobą źle, zrozumiano ? - kiwnęłam tylko głową - No to świetnie, widziałaś na co mas stać  
Puścił mnie i szybko odszedł nie oglądając się za mną. Wzięłam kilka większych wdechów i szybko uciekłam z tamtego miejsca. Już lepszy widok liżącej się kuzynki.

***
Od ślubu Anastazji i Leona minęło już 3 tygodnie. 3 tygodnie od widzianego morderstwa. Słyszałam o tym w telewizji, szukali świadków zdarzenia, ale milczałam. Nie chciałam skończyć jak nie jaki Martin K. który swoją drogą nieźle musiałam zaleźć im za skórę. Od samego rana miałam złe przeczucie, ale co się może stać? Dziś przychodzą do mnie dziewczyny, więc co się może wydarzyć na babskim wieczorze ?

*~*
Hej ;*  
To moje pierwsze opowiadanie tutaj. To samo opowiadanie jest na wattpadzie pod nazwą ,, Nothing is for sure" wiec to nie plagiat. Jakby ktoś tam to czytał
Miłego czytania ;)

Rainbow

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 487 słów i 2566 znaków.

4 komentarze

 
  • Misiaczek:*

    Jejkuśku takie mega  :kiss:  <3

  • claire

    Uuuuuuuuuu :D

  • Endajs

    Drugie zdanie mnie kupiło ;-) weny życzę

  • Kamilka889

    <3  <3