Moja Bee cz.43 Po świętach

Moja Bee  cz.43 Po świętach      WSTĘP
Przepraszam trochę brakło czasu na pisanie ale problemy zdrowotne wymusiły u mnie możliwość pisania ale zapraszam do czytania co tam u nas się działo.
  
Po świętach wróciliśmy do naszego mieszkanka Bee cały czas próbowała przede mną ukryć jak przeżywa zachowanie matki w święta. Gdy tylko weszliśmy do domu starała się zachowywać jak dawniej znów chodziła w mieszkaniu nago jak zawsze ale widziałem że cały czas ją to gryzie. Próbowałem ja pocieszać proponować jakieś wyjście nic nie pomagało. Nawet nie miała chęci wybrać się na jakieś zakupy.  
  29-12-2025
Rano podczas jedzenia śniadania Bee się odezwała z poważną miną
    -Kochanie czy możemy się jakoś wymigać od Sylwestra u Kamila i Olki?
    -Pewnie tak ale przecież chciałaś iść nawet dałaś do krawcowej sukienkę do przeróbek.
     -Tak wiem ale jakoś nie mam chęci teraz się z nimi spotykać i Wierą oraz Waldkiem na pewno spytają jak tam święta i co im powiem ? ,,że moja matka ma w dupie święta i mnie?"
     -Jak chcesz to pogadam z nimi by nie poruszali tematu świąd?
     -To jeszcze gorzej bo jeszcze bardziej będą próbować się dowiedzieć co tam zaszło.
     -Ok. Zaczekajmy z tym do jutra.
     -Posiedzimy sobie we dwoje w domu wypijemy szampana, upiekę ciasto i zrobię sałatkę. Pomyśl tylko ty i ja tak jak teraz nago powitam Nowy Rok to tylko początek karnawału.
     -Brzmi to bardzo zachęcająco. A może teraz też byś upiekła na przykład babkę?  
     -Dobra a ty posprzątaj po śniadaniu.  
W końcu się trochę uśmiechnęła. Zabrałem się za sprzątanie a Bee wyciągała produkty na babkę. Zaczęła przesiewać mąkę i oczywiście trochę się przy tym wybrudziła fajnie to wyglądało bo zaswędział ją nos i pach palec od mąki i nos w mące po chwili to samo było z lewą piersią. I to aż mnie trochę podnieciło. Nagle zadzwonił jej telefon .
    -Miśku odbierz bo mam ręce w mące.
    -Tak słucham? Tak jest tylko ma ręce w mące już włączam panią na głośnik,
    -Dzień dobry pani Eleonoro taka nie spodziewana prośba
     -Tak słucham? Co tam się wydarzyło pani Mario?
     -Chodzi o to że dziś wieczorem pewna firma ma imprezę noworoczną w naszym lokalu i dwie kelnerki się rozchorowały,
      -I co teraz sobie pani o mnie przypomniała na ostatni moment?
      -Przepraszam ale ta impreza była już zamówiona jak pani jeszcze nie było na naszej liście chętnych do pracy. Sama dopiero parę minut temu się dowiedziałam że ich nie będzie. Nie ukrywam że bardzo mi zależy żeby to pani była w zastępstwie.
      -O a skąd ten zaszczyt?
      -Powiem prosto z mostu. Oferuje potrójną stawkę tylko proszę nikomu się nie chwalić dodatkowo już za chwilę mogę zrobić blika z dodatkową kasą na strój do pracy
      -No tego się nie spodziewałam. Pani opowiada o co chodzi?
     -Więc tak jest to jakaś firma Niemiecko-Polska więc pani ma ten atut że umie pani się dogadać po niemiecku. Impreza zaczyna się dziś o godzinie 21:30  a koniec zaplanowano o drugiej w nocy.
     -Ok. A o co chodzi z tym strojem?
     -Firma ta szyje męskie garnitury i zażyczyli sobie by obsługa kelnerska była w garniturach.
      -No nie wiem ja bym musiała teraz jeszcze jechać na zakupy.
      -Pani Eleonorko pani się zgodzi, proszę panią ja załatwię dla pani poczwórną stawkę i jeszcze premie.  W końcu chodzi o zastępstwo za dwie dziewczyny.  
Bee spojrzała na mnie i jej szepnąłem jak chcesz to z tobą pojadę na zakupy i zawiozę cię i zaczekam za tobą.
      -Powiedzmy że się zgadzam proszę o szczegóły co do tego stroju.  
      -Dziękuje pani , bardzo dziękuje! Szczegóły już wysłałam na e-mail a jak by jeszcze jakieś pytania się nasunęły to proszę dzwonić nawet podczas zakupów dziś telefony od pani są dla mnie ważniejsze od prezesa.  
Rozłączyła się i przyszedł blik. Spojrzałem i pytam to jest na ciuchy? Czy razem z premią.
     -To wiesz co ciasto zaraz idzie do pieca wypijemy kawę i sprawdzimy ten e-mail
W tym momencie zadzwonił mój telefon.
    -Cześć Kamil co tam? A cha... No... Ok... No szkoda.... Oby ... No .. Zdrowia życzymy ...  
    -Co to była za dziwna gadka?
    -Kam.l dzwonił i sprawa sama się rozwiązała.
    -Powiesz w końcu o co chodzi czy będziesz tak dukał.
    -Więc tak Kamil z Olką złapali jelitówkę i dziś im się zaczęła, Wiera i Waldek ze świąt wrócili z grypą . Więc sylwester zostaje przełożony ,    
Przyniosłem laptop a Bee zrobiła kawy otworzyliśmy e-mail i Bee złapała się za głowę .
     -Ale ktoś tam chyba nie miał co robić. Słuchaj tego:
           ,,Obsługa kelnerska obojętnie czy męska czy żeńska wymaga się by ubrana była w czarne męskie marynarki oraz czarne spodnie u kobiet dopuszcza się lekko zwężane i długość może być 7/8 .          
                      
                                     SZCZEGÓŁY

                         MĘŻCZYŹNI
1) biała koszula
2)czarne półbuty
3)białe skarpety
              
                        KOBIETY
1)czarny krawat
2)czarne półbuty lub czarne czółenka na obcasie (obcas max12cm)



     -No to co trzeba jechać na zakupy bo moja marynarka dla ciebie będzie za wielka,
     -Masz rację może jeszcze zadzwonię do mojej krawcowej bo na pewno spodnie będzie trzeba przerobić.
Ja się już przebrałem a Bee zadzwoniła do krawcowej która zgodziła się powszywać spodnie by było dobrze tylko musimy zdążyć by być u niej najpóźniej o piętnastej żeby zdążyła wszystko pozszywać. Babka zdążyła się upiec i Bee poszła się ubrać. Zeszła do samochodu ubrana Kurtkę ,jasno niebieskie dżinsy i pół kozaczki.  Pojechaliśmy do Galerii Handlowej w której były trzy sklepy z odzieżą męską.  
  Weszliśmy do pierwszego sklepu  
     -Dzień dobry potrzebuję czarny garnitur (powiedziała Bee)
     -Proszę chwilę zaczekać zaraz coś przyniosę do przymiarki.
     -No kochanie jest szansa że szybko pójdzie.
Bee rozpięła kurtkę miała pod nią szary podkoszulek i od razu zauważyłem że tradycyjnie nie ma stanika. W tym czasie sprzedawczyni przyniosła garnitur mówiąc zapraszam do przymierzalni. Bee zdjęła kurtkę podała mi ją i wyciągnęła rękę by wziąć garnitur.
     -A to dla pani miał być? Bo ja myślałam że chodzi o męża. To obawiam się że na pani wzrost to nic nie znajdę.
No i trzeba było iść do drugiego.  
     -Dzień dobry pani potrzebuję męski czarny garnitur dla mnie.
      -Postaram się coś znaleźć.
Pani podała nam dwa i skierowaliśmy się do przymierzalni. Było zupełnie pusto Bee weszła do przymierzalni nie zasłaniała kotary bym miał dobry widok. Trochę się zawiodłem bo nie zdjęła koszulki tylko założyła marynarkę okazało się za wielka. Za to druga ładnie leżała.
    -No chyba coś mamy przymierz spodnie,
Bee zdjęła pół kozaczki i zobaczyłem że ma skarpetki stopki.
    -O coś nowego tego u ciebie dawno nie widziałem.
    -A jak wolisz tak jak teraz czy jak dawniej ?
     -Jak dawniej ale przymierzaj bo czas leci a jeszcze buty i do krawcowej musimy zdążyć.  
Zdjęła dżinsy i tam było wszystko właściwie znów była bez majtek. Spodnie były o wiele za wielkie. Spytałem sprzedawczyni czy by znalazła mniejsze spodnie bo góra jest ok ale dół o wiele za wielki. Spojrzała na mnie i opryskliwie powiedziała.
    -U nas i tak nie można rozdzielać kompletów więc musieli by państwo kupić dwa.  
Bee w przymierzalni wszystko słyszała i już ubrana przyszła i mówi dziękujemy za miłą obsługę
    -Już zaczynam mieć dość choć może dla odmiany zobaczymy obuwie?
W obuwniczym było prościej znalazła ładne półbuty całe ze skóry  
    -Weź przymierz kochanie.  
       Bee usiadła i zaczęła przymierzać. Podeszła do nas młoda dziewczyna z plakietką ,,UCZĘ SIĘ"  
  -Może w czymś pomóc?
  -Wie pani co te są śliczne tylko wydają mi się odrobinę za ciasne.  
  -A może spróbuje pani na gołą stopę są to buty z prawdziwej miękkiej skóry specjalnie skrojone we włoskiej firmie. Wszystkie buty u nich są robione ręcznie, pani spojrzy do wnętrza nie ma tam żadnego łączenia ani szwa więc ni nie ma prawa obcierać.
Bee spojrzała do buta potem na dziewczynę.
    -To mogę przymierzyć na boso?
    -Wręcz pani powinna i proponuję od razu oba założyć i się trochę przejść po sklepie.
Bee tak zrobiła wróciła i mówi że są super tylko że drogie.  
     -Akurat dziś nie są drogie bo jak pani dobierze tej samej firmy drugie buty to płaci pani za jedną parę a wtedy cena wychodzi jak za buty ze sztucznej skóry i wykonane w chinach.
     -A są może czarne czółenka na obcasie.
     -Pani usiądzie a ja zaraz coś przyniosę.
Bee usiadła zdjęła te półbuty i czekała boso na dziewczynę. Podała mi swoje stopki mówiąc weź schowaj kochanie do kieszeni. A garnitury pewnie i tak nie kupimy.   Przyszła dziewczyna i przyniosła trzy pary czółenek. Jedne od razu Bee odłożyła bo miały za wysoki obcas. Założyła drugie i aż się uśmiechnęła
      -No super prawie jak kapciach super wygodne.  Tylko ta czerń wpadająca w szarość .
      -Zobaczy pani te trzecie tylko nie wiem czy obcas będzie pasował bo to taka typowa szpilka 12cm  
Okazały się super i kolor skóry identyczny jak w tych półbutach.
      -Tak buty super tylko teraz kochanie by trzeba było garnitur dobrać do butów a to nam utrudnia sprawę bo sam widziałeś jaki problem kupić garnitur.
      -Ale przecież tu jest sporo sklepów gdzie kupi pani garsonkę.
      -Właśnie w tym problem że pracuję jako kelnerka i mam mieć męski czarny garnitur.
      -Proszę zobaczyć na -1 tam jest taki niepozorny mały box z napisem ,,DLA PANA" taka staruszka go prowadzi pani tam pójdzie a ja te buty pani odłożę.
      -To dziękuje zobaczymy ale wątpię.
Zjechaliśmy na -1 i zaczęliśmy szukać dla pana. Już mieliśmy się poddać a tu tuż za windą faktycznie malutki box z małym napisem i to na wysokości klamki. Weszliśmy za małą ladą siedziała starsza pani.
    -Dzień dobry pani mamy taki nie typowy problem żona potrzebuje męski czarny garnitur ale dla siebie.
     -To zapraszam śliczna zaraz coś znajdziemy , dobierzemy i wyjdzie pani zadowolona.  
Pani zaczęła przeglądać wieszaki i po chwili już podała Bee trzy marynarki.
   -No dziecko przymierzaj tu sobie stań w kątku i przymierzaj bo ja tu nie mam przymierzalni ale u mnie tak wszyscy mierzą i nikt się nie skarżył.
   -Nie ma problemu ja tam się nie wstydzę swojego ciała.
Bee założyła pierwszą marynarkę .
   -Łał dobra jak pani to zrobiła.  
    -Oko dziecino od dziecka sprzedawałam garnitury. Dobra a co pod marynarkę ma być koszula czy co?
    -Pod marynarkę tylko krawat.
    -Czyli chcesz ją na nagie ciało ? To czemu od razu nie mówiłaś? ściągaj tą , trzeba innej szukać.
Pani zabrała wszystkie trzy i poszła dalej szukać.Bee już się denerwowała i zerkała na zegarek, W końcu starsza pani przyszła tym razem z czterema marynarkami.  
    -Proszę bardzo tylko od razu radzę przymierzać bez koszulki.
Bee zdjęła koszulkę i założyła pierwszą .
    - O dobra pani to powinna w lotto zagrać.
    -Nie jest dobra dziecko. Weź ręce tak jakbyś tacę z talerzami niosła.  
Bee wzięła ręce jak pani kazała.
   -i co widzi? Czy dalej uważa że dobra? Pan zrobi zdjęcie i pokarze żonie.
Zrobiłem i pokazałem Bee faktycznie marynarka tak się rozchyliła że jej piersi były doskonale widoczne.
    -Posłuchaj ja ci zaraz znajdę odpowiednią. A masz jakąś krawcową bo spodnie na pewno trzeba będzie trochę zwęzić i skrócić. Jak tak to zaraz wyjdziesz zadowolona. Jeszcze tylko jedno pytanie tylko się nie pogniewaj na mnie. Chyba bardzo ci nie przeszkadza jak czasami podczas stawiania czegoś przed gościem na stole błyśniesz kawałkiem piersi?
    -Nie nie przeszkadza aż taka wstydliwa to ja nie jestem.
I nie wiem czy chciała pani pokazać że nie jest po prostu zdjęła marynarkę i czekała co pani powie. A babcia przez chwilę dumała już myślałem że się zawiesiła nagle sięgnęła z półki spodnie i powiedziała tylko że Bee ma założyć tą przedostatnią marynarkę. I to było to. Podała spodnie i mówi zakładaj. Bee zdjęła marynarkę, kozaczki i spodnie przez chwilę stała nago bo odpinała guzik przy rozporku.  
    -No i widzisz idealne w pasie krawcowa nie będzie miała dużo roboty.
Zapłaciliśmy nawet z lekką górką za profesjonalizm dokupiliśmy jeszcze krawat i poszliśmy po buty. Wyjechaliśmy z galerii za pięć trzecia więc Bee zadzwoniła że zaraz będziemy.      
     -Miałam nadzieję że zdążymy jeszcze do domu bym założyła majtki.  
     -To szkoda że nie mówiłaś byśmy jakieś kupili. Chociaż w sklepach bez majtek przymierzasz a krawcowej się wstydzisz? Ona gołych kobiet pewnie widziała tyle co ginekolog, Pamiętam że Ewa jak suknie ślubną szyła to też zawsze przymiarki nago.
      -Może tak ale to znajoma ciotki Bożeny.
Zdążyliśmy do krawcowej której wystarczyło pół godziny i Bee miała gotowe spodnie 7/8

andkor

opublikował opowiadanie w kategorii miłość i erotyczne, użył 2402 słów i 12756 znaków.

1 komentarz

 
  • Użytkownik Pumciak

    Mam nadzieje na szybki ciąg dalszy tego opowiadania pozdrawiam was serdecznie.

    7 godz. temu