Moja Ewa cz.42 (Szwecja)

Moja Ewa cz.42 (Szwecja)W sobotę po śniadaniu udaliśmy się z Elizą obejrzeć Karlshamn, bardzo ładne miasteczko wiele domków wakacyjnych i pól namiotowych nad morzem. Samochód Eliza zaparkowała przy jednym z campingów i szliśmy super szlakiem przez las z widokami na brzeg morski. Minęliśmy również kompleks basenów i wyszliśmy przy pomniku emigrantów, poszliśmy do centrum na mały ryneczek przy którym stał stary kościół pod wezwaniem Carla Gustafa. Po wyjściu z kościoła Eliza spotkała koleżankę z pracy i zaproponowała
  -Słuchajcie może usiądziecie tu i wypijecie kawę a ja podjadę z koleżanką po mój samochód i po was tu przyjadę.
   -Dobry pomysł.
  
Po powrocie do ich domu Ewa pomogła Elizie zrobić obiad i gdy Matylda wróciła z pracy usiedliśmy do obiadu. Za pomocą Elizy opowiedzieliśmy Matyldzie jak podobało nam się Karlshamn. Matylda coś tam powiedziała Elizie, dały sobie buziaka.
   -Słuchajcie Matylda proponuje by jutro pojechać na przylądek  Kullaberg, jest to piękny rezerwat przyrody nad samym brzegiem morza z latarniom morską i coś w stylu fiordów. Zabierzemy jakieś kanapki jest tam wiele stołów piknikowych i spędzimy tam cały dzień.
   -A daleko to cudo przyrody?
   - Jakieś 2,5 godziny drogi,  
Matylda znowu włączyła się do rozmowy.
   -Maty zaproponowała byśmy w powrotnej drodze zabrali z jej pracy kampera i w poniedziałek rano możemy ruszyć na północ.
Poszliśmy do pokoju by przygotować sobie rzeczy na jutro i spać.
    -Kochanie jak myślisz chyba lepiej założyć długie spodnie?
    -Raczej tak jak to jest klif to pewnie będzie wiało.
Ewa przygotowała sobie majteczki, białą koszulkę, dżinsy, skarpetki stopki i niskie buty trekkingowe i softshell.
Po prysznicu Ewa wyszła nago z łazienki i od razu objęła mnie i lekko przygryzając moje ucho szepnęła:
   -Tylko nie myśl sobie że pójdziesz szybko spać, skoro do środy będziemy spać w jednym kamperze z Elizą.
   -Pozwolisz mi jeszcze na szybki prysznic?
   -To leć tylko ma być szybki bym nie ostygła.
Umyłem się na prawdę szybko i gdy wyszedłem z łazienki moje kochanie stało nago na balkonie i paliło papierosa.
   -Mam nadzieję że nie ostygłaś?
   -Musiałam trochę się schłodzić by mój żar nie spalił tej drewnianej chałupki.
Następnie zdjęła mi ręcznik i złapała w dłoń mojego stojącego przyjaciela i wprowadziła mnie do pokoju w kierunku łóżka. Nasze zabawy trwały chyba do drugiej w nocy, rano jak wstaliśmy poszliśmy pomóc dziewczynom w przygotowaniach do pikniku. Ewa z Matyldą robiła kanapki, Eliza je pakowała a ja zrobiłem kawę w dwa termosy. Zacząłem pakować samochód i po chwili przyszły dziewczyny ubrane już na wycieczkę. Eliza w dresie i adidasach, Matylda w polarze, leginsach i butach trekkingowych za kostkę. Ewa w tym co przygotowała wieczorem, tylko nogawki dżinsów miała podwinięte i nad kostką srebrną bransoletkę. Wsiadając do samochodu zdjęła softshell i widać było przez biel koszulki że nie ma stanika. Ruszyliśmy w drogę i faktycznie po niecałych 2 i pół godzinie byliśmy na miejscu. Przylądek na prawdę robi nie samo wite wrażenie, na wzgórzu latarnia morska obok na drugim wzniesieniu trój nóg z paleniskiem który w dawnych czasach pełnił rolę latarni morskiej. Klify robią niesamowite wrażenie wiele osób uprawia na nich wspinaczkę skałkową, wiele ścieżek kamiennych prowadzących na dół klifu. Zauważyliśmy też wiele miejsc na pikniki ale dziewczyny zaproponowały by zejść niżej to jest szansa na bardziej osłonięte od wiatru. Matylda chyba dobrze znała te tereny bo w pewnym momencie skręciła w wąską ścieżkę w bok od głównego szlaku i weszliśmy na małą polankę osłoniętą z trzech stron i z jednym stołem piknikowym. Wyjęliśmy kanapki i termos i usiedliśmy przy stole.
    -Przepraszam was czy mogę zdjąć buty ? [spytała Ewa odpinając softshell]
    - Pewnie że możesz.
Ewa zdjęła buty i skarpetki a po chwili Eliza i Matylda rozebrały się do bikini i usiadły w kierunku słońca.
    -Ewa choć do nas trzeba łapać promienie słońca tu w Szwecji nie ma go za wiele.
    -Tylko że ja nie mam stroju.
    -Tu jest inna kultura niż w Polsce tutaj nagość jest naturalna dzieci bardzo często widzą swoich rodziców nago i nikogo to nie gorszy. Wiesz mi czy nie ale sama kilka razy robiłam razem z Matyldą zakupy topless.
    -No widzisz a u nas ja już robię sensację jak jestem bez stanika pod bluzką.
Ewa po tej wymianie zdań zdjęła spodnie i usiadła w majteczkach i koszulce obok dziewczyn, dopiero po kilku minutach zdjęła koszulkę i rzuciła w moim kierunku. Złapałem ją i położyłem na ławkę obok jej spodni. Siedzieliśmy tam już około godziny i Eliza podeszła do mnie mówiąc:
   -Chyba czas na kawę, komu nalać?
   -Lej wszystkim dobry pomysł.
Rozstawiłem kubki a Eliza zaczęła nalewać kawę w tej chwili przyszła jakaś para staruszków powiedzieli hej i spytali o coś a Eliza im odpowiedziała i zwróciła się do mnie.
   -Ci państwo spytali czy mogą chwilę przy nas odpocząć.
Zabrałem Ewy rzeczy z ławki i zrobiłem miejsce by mogli wygodnie usiąść. Ewa chyba przysnęła bo po chwili się obróciła by wziąć łyk kawy i było widać jej zdziwienie na widok starszych państwa siedzących na przeciw. Starsza pani się uśmiechnęła i powiedziała hej.
   -Hej hej [odpowiedziała Ewa]
Po kilku godzinach zrobiło się chłodniej i zaczęliśmy się zbierać, Ewunia założyła spodnie i softshell na nagie ciałko i miała właśnie zakładać buty gdy szepnęła:
   -Andrzejku mam nadzieję że nie jesteś bardzo zmęczony bo dziś mamy ostatnią noc przed trzydniowym postem od sexu.
   -Trochę jestem śpiący, ale wiem, że ty znasz sztuczki by mnie obudzić.
   -Chodzi ci o takie sposoby?
Po czym rozpięła softshell i podała mi swoje buty. Objąłem ją i tak przytuleni przeszliśmy około kilometra przechodziliśmy akurat obok kolejnej ławeczki więc podałem jej buty.
  -Lepiej je załóż byś się nie pokaleczyła na samym początku urlopu.
Ewa usiadła następnie założyła je na gołe stopy oddając mi skarpetki, doszliśmy z powrotem na szczyt koło latarni gdzie mocno wiało więc Ewa zapięła bluzę. W powrotnej drodze podjechaliśmy do pracy Matyldy i odebraliśmy kampera. Myślałem że będzie mniejszy a był wielkości małego autobusu. Na wprost wejścia kuchenka dwupalnikowa obok prysznic i toaleta i spory salonik z jednoosobową leżanką natomiast nad kabiną antresola do spania dla dwóch osób.

andkor

opublikował opowiadanie w kategorii miłość i erotyczne, użył 1212 słów i 6554 znaków.

6 komentarzy

 
  • Jarek

    Co u Was słychać, jak żyjecie? Rozumiem że możecie być zajęci swoimi sprawami, ale sutno mi że nasz kontakt się urwał. Brak mi Was. Dlatego postanowiłem napisać choć kilka słów. Jak zdrowie teściowej? Co słychać u Twojej kochanej Ewuni? No i co u ciebie? Pozdrawiam Was serdecznie.

  • Jarek

    Praktycznie już mamy święta z tej okazji pragnę Wam życzyć zdrowych, spokojnych świąt Wielkanocnych, miłego odpoczynku i mokrego, poniedziałku. Nie daj się zaskoczyć Ewuni. To Ona ma być mokra od czubka głowy do malutkiego paluszka w stopce. Jeszcze raz wszystkiego najlepszego.

  • Jarek

    Nie mam od Was wiadomości jak żyjecie. Wiem że macie swoje życie a ja wpakowałem się w nie. Przepraszam że jestem taki niedelikatny ale jesteście dla mnie kimś więcej niż rodziną. Przeglądam wiadomości po kilka razy dziennie bo chcę być jak najbliżej Was. Wiem że pisanie to nie taka prosta sprawa dlatego nie chcę poganiać. Myślę o Was i jest mi smutno. Jak Twój Skarb co u niej słychać. Tak cudownie o niej mówisz, a jeszcze piękniej piszerz.Pozdrawiam Was.

  • andkor

    @Jarek Sorry Jarku ale ostatnio trochę się działo u nas pracowałem na nockach a po za tym teściowa ma problemy zdrowotne. Jak tylko się trochę ogarnie obiecuję ciąg dalszy.

  • Jarek

    @andkor Wiem jak to jest. Jak zaczną się kłopoty to lecą całą serią i trudno nad tym zapanować. Dlatego po mału nie ma co się śpieszyć. Zawsze najważniejsze jest zdrowie najbliższych. A teściowa to mama Twojej Ewuni. Każdemu trzeba pomagać a jeśli choć w minimalnym stopniu przypomina córkę to tym bardziej. A teścio żyje czy wszystko spada na Wasze głowy. A jak Wy się trzymacie, jesteście zdrowi? Jak Twój ukochany Skarb? Bo powiem Ci że zaczyna mi doskwierać brak swobody. Te ograniczenia mnie dobijają. Pozdrawiam Was z całego serca i życzę zdrowia.

  • Jarek

    Co u Was słychać, jak żyjecie. Wszostko w porządku. Wysłałem kilka wiadomości i postanowiłem jeszcze raz napisać ale to trochę dziwnie pisać tak otwartym tekstem. Wszyscy mogą mieć do tego dostęp. Pozdrawiam Was oboje.

  • andkor

    @Jarek U nas wszystko ok. Zawsze możesz założyć konto na lol24 i wtedy możemy korespondować przez pocztę lol. A przy okazji sam też byś mógł coś opisać. Już nie długo dalszy ciąg z naszego wyjazdu do Szwecji. Pozdrawiam.

  • Jarek

    @andkor Witam serdecznie. Może założę to konto ale na razie odpisuję tak jak pisałem. Mówisz że może ja coś napiszę ale to nie możliwe bo nie potrafię tak pięknie pisać o bliskiej osobie. Poza tym mam techniczne wykształcenie a to mi nie pomaga w tym. Potrafię rozwiązywać techniczne problemy i to raczej w głowie a nie na papierze. Uwielbiam czytać o Was i być z Wami sercem i pyślami, bo tak pięknie i delikatnie piszesz o swojej ukochanej Ewie że aż Wam zazdroszczę tej miłości. Moim cichym skrytym marzeniem jest poznać Was kiedyś i to nie tylko w opowiadaniu choć nie wiem czy to jest możliwe. A wracając wstecz to nawet nie złożyłem Ewie życzeń z okazji Święta kobiet dlatego robię to teraz. Pozdrawiam Was oboje serdecznie i cieszcie się tym swoim cudownym szczęściem jakie Was spotkało bo nic dwa razy się nie zdarza. Pozdrawiam.

  • Jarek

    Napisałem wcześniej wiadomość dla Was. Jeszcze raz pozdrawiam.

  • Luk

    Pięknie, tylko ten polski.... Że sa błędy gramatyczne, to  ...., ale ortograficzne!!!

  • andkor

    @Luk Przepraszam ale mam dysleksje.