Moja Ewa cz.12

Moja Ewa cz.12Popłynęliśmy z Ewą w zatoczkę obok zatoczki Kamila i po przywiązaniu łódki do drzewa zaczęliśmy taniec ciał.Nie było dużo pracy z rozebraniem się bo moja pani już była naga a ja miałem tylko kąpielówki.Zacząłem delikatnie od pieszczot paluszkiem i w momencie gdy moja pałeczka zaczęła wchodzić we właściwą dziurkę palec przeniosłem do odbytu mojej pani.Podziałało to niesamowicie na moją panią , zaczęła wić się jak węgorz i głośno jęczeć.Przyznam że też mnie niesamowicie podnieciła jej ekstaza i po kilku ruchach wystrzeliłem niesamowicie wielką ilością nektaru.
  -szkoda że nie zostawiłeś trochę tego miodu do popicia
   -nie dałem rady już przerwać  
  -no mam nadzieję że wieczorem jeszcze coś tam dla mnie wyprodukujesz
   -masz to jak w banku  
   -to co mała kąpiel i wracamy?
   -jasne
Wskoczyliśmy do wody i podczas pływania podpłynął do nas Waldek na kajaku.
   -cześć Andrzejku nie przeszkadzam?
  -cześć to moja żona Ewa
   -cześć Ewa jestem Waldek
  -cześć Waldek ,możesz się odwrócić bym mogła wejść na łódkę i się ubrać?
  -nie ma się czego wstydzić  
   -mimo wszystko trochę głupio mi tak nago jak dopiero się poznaliśmy
  -a myślisz że mi nie jest głupio dopiero cię poznałem a mam na sobie damskie stringi
Waldek się podniósł i dopiero wtedy zobaczyliśmy że faktycznie ma koronkowe stringi
   -no Walduś tego się nie spodziewałem co się stało
   -nic się nie stało z moją Wierą co raz o coś się zakładamy i dziś przegrałem i będziecie musieli znosić ten widok do wieczora ....no dobra ja wracam byście mogli się ubrać i wracajcie na obiadek Wiera przywiozła cepeliny
   -zaraz będziemy
Weszliśmy do łódki i wróciliśmy do reszty ,po przywitaniu się z Wierą Ewa stwierdziła że się przebierze przed obiadem.Założyła majteczki od bikini,spodnie dżinsowe i zieloną bluzkę bez pleców.
  -podwiniesz mi kochanie nogawki
  -jasne że podwinę i jeszcze założę ci łańcuszek nad kostkę
Zeszliśmy na dół i pomogliśmy przygotować stół do obiadu.Ola i Waldek siedzieli w samych stringach ,Wiera natomiast podobnie jak moja Ewa tylko białe spodnie płócienne ,trampki i podkoszulka w biało niebieskie paski.Cepeliny były super ale objedliśmy się tak że z dzisiejszego nurkowania nici.Ustaliliśmy że jutro po śniadaniu Kamil z Olą i Waldkiem nurkują gdzieś dalej a ja z Ewą i Wierą jak się zdecyduje to przy ich pomoście.Ustaliliśmy jeszcze że wieczorkiem ognisko wkupne i mała wódeczka.
  -to ja zabieram Andrzeja i idziemy do sklepu po jakieś kiełbasy  (powiedziała Ewa)
  -ok to my przygotujemy chrust na ognisko
  -kochanie weź plecak i tenisówki dla mnie
  -a nie możesz jak wczoraj iść bez  
  -co za dużo to nie zdrowo
Zabrałem plecak ,portfel ,tenisówki i zszedłem na dół.Kupiliśmy kiełbasy i dwa małe piwa na miejscu.
   -no kochanie jak tak bardzo lubisz mnie z brudnymi stopami to jak zejdziemy z asfaltu to zdejmę tenisówki
   -kocham cię i wiesz co już trochę wyprodukowałem tego nektaru
   -ty kusicielu a jak nas przyłapią zbieracze chrustu?
   -ryzyko zwiększa podniecenie
   -chyba tobie
   -a co sądzisz o Waldku i Wierze ?
   -fajni są i zabawni z tymi zakładami
  -to może też wprowadzimy w nasze życie jakieś zakłady
  -no może kiedyś tak
Tak rozmawiając doszliśmy do leśnej drogi i Ewa usiadła na pieńku by zdjąć tenisówki , szczerze powiedziawszy jak by ich nie zdjęła to bym zapomniał że miała iść boso.Nie dała się przekonać do seksu na mchu i doszliśmy na miejsce.Przed ogniskiem z Waldkiem i Kamilem sprawdziliśmy sprzęt na jutro a nasze panie zmieniły garderobę.Chyba się zmówiły i wszystkie zeszły na ognisko w dżinsach Ola miała klasyczne długie i adidasy,Wiera niebieskie 3/4 i trampki ,Ewa biodrówki 7/8 i boso z łańcuszkiem nad kostką i wszystkie miały sweterki.
   -kochanie nie pij za dużo bo zaplanowałam dla ciebie niespodziankę  (szepnęła mi na ucho)    
Humory wszystkim dopisywały i kilka kolejek opuściłem co Ewa widziała ,gdy towarzystwo już zaczęło przysypiać Ewa złapała mnie za rękę i powiedziała  
   -przepraszamy ale porywam mojego męża na wieczorny spacer
Tym razem poszliśmy w lewą stronę od zatoczki weszliśmy na żwirową drogę nad brzegiem jeziora.
  -może wezmę cię kochanie na barana chyba źle ci się idzie boso po tym żwirze  
  -nie trzeba chyba możemy się zatrzymać na skraju tego lasku
Po tych słowach Ewunia zdjęła sweter i spodnie ... tak jak przypuszczałem nic więcej nie miała na sobie.Następnie zaczęła mnie całować i rozbierać gdy już byłem jak ona nagi uklęknęła i zaczęła ustami prostować moje przyrodzenie już po chwili chował się w jej ustach i po kilku minutach wystrzeliłem wprost w jej gardło.
   -no chyba wyprodukowałeś tego więcej niż rano.
Jak wróciliśmy do towarzystwa tylko Wiera jeszcze była na chodzie i wypiła z nami po kieliszku wódki.Zgasiliśmy ognisko i po sprzątnięciu towarzystwa poszliśmy spać.

9 561 czyt.
100%171
andkor

opublikował opowiadanie w kategorii erotyczne i miłosne, użył 922 słów i 4996 znaków, zaktualizował 3 kwi o 14:23.

1 komentarz

 
  • enklawa25

    enklawa25 · 3 kwietnia

    Super opowiadanie