Moja Ewa cz.41 (Szwecja)

Moja Ewa cz.41 (Szwecja)Doszliśmy do naszej kabiny i Ewa od razu poszła pod prysznic, po kilku minutach wyszła w ręczniku.
    -To chyba śpimy pierwszy raz osobno te koja są jednoosobowe.
    -Zmieścimy się na jednej.
Po drinkach wypitych na dyskotece szybko usnęliśmy, około 5.30 z głośnika w kabinie zagrał ,,Rod Steward-I Am Sailing " i pani z recepcji poinformowała że za dwie godziny będziemy w porcie i zapraszają na śniadanie. Wstaliśmy więc i zaczęliśmy się ubierać. Zauważyłem że Ewa na gołą pupę założyła obcisłe dżinsy biodrówki do pół łydki i białą koszulkę na ramiączkach. Zakładając półtrampki spytała:
   -Brać kurtkę?
   -Weź to po śniadaniu wyjdziemy na pokład popatrzeć na port.
Po śniadaniu wyszliśmy na pokład Karskrona jest otoczona ładnymi kamiennymi wysepkami na kilku stoją domy i w dali widać port wojenny, niestety Szwecja powitała nas deszczem. Przed opuszczeniem promu spakowałem do małego plecaka aparat foto i dla Ewy krótkie spodenki ( liczyłem że się wypogodzi). Bagaże zostawiliśmy na Terminalu Promowym i po kupnie biletów autobusowych pojechaliśmy do centrum. Eliza miała po nas przyjechać około 16 po pracy. Niestety cały czas padało więc poszliśmy do Muzeum Morskiego które znajduje się na jednej z wysp. Jest to część fortu wojennego, weszliśmy  na stery żaglowiec potem do budynku muzeum i ponieważ przestało padać poszliśmy na spacer wzdłuż murów obronnych. Co kilka metrów są stoły i ławki dla spacerowiczów. Około 11 wyszło słońce i poszliśmy do lodziarni na kawę.
    -Mam całe mokre trampki i szkoda że nie zabrałam krótkich spodenek, robi się ciepło.
    -To zdejmij te mokre trampki a o spodenkach pomyślałem i mam w plecaku.
    -No tak tylko że nie mam na sobie majtek.   Powiedziała zdejmując trampki
    -Możesz się przebrać w toalecie.
Ewa wzięła spodenki i boso poszła się przebrać, gdy wróciła po chwili szepnęła:  
   -Specjalnie wziąłeś mi te spodenki?
   -Ale o co chodzi?  (spytałem bo na prawdę nie wiedziałem co jest nie tak)
  -Chodzi o to że są przetarte na tyłku i widać mi goły pośladek.
  -Naprawdę nie wiedziałem, ale wygląda super
   -Niech ci będzie wierzę że nie wiedziałeś.
Po czym usiadła na moich udach i dała słodkiego buziaka a moja dłoń wsunęła się pod nogawkę spodenek by poczuć ciepłą norkę mojej gorącej pani. Wypiliśmy kawę i mieliśmy iść zobaczyć stare miasto, gdy zadzwonił mój telefon.
   -Cześć Eliza
   - ...
  -Jesteśmy już w Karskronie obejrzeliśmy muzeum morskie i idziemy zobaczyć stare miasto.
   - ...
  - Nie ma problemu pozwiedzamy trochę torby zostawiliśmy na terminalu ... ok, to tak o 17 się widzimy.
   -Dzwoniła Eliza że będzie koło 17 na terminalu
    -To mamy jeszcze czas na spacer i może coś zjemy?
    -To co idziemy? Czy jeszcze tu zostajemy?
    -Idziemy zobaczyć starą część miasta. Trampki co prawda mam mokre, ale mogę iść boso widać że tu dbają o czystość chodników.
Po obejrzeniu starej części miasta doszliśmy w okolice dworca kolejowego i weszliśmy do  Max-a na frytki i potem autobusem pojechaliśmy na terminal by spotkać się z Elizą.
Zabraliśmy nasze torby i wyszliśmy przed terminal zapalić papierosa i czekać na Elizę.
   -Kochanie wyjąć ci suche buty z walizki?
   -Nie trzeba dla twojej radości tyle wytrzymałam boso że już umyje nogi jak dojedziemy do Elizy.
   -Hej kochani jak się cieszę że was widzę!
   -Cześć Eliza to my się cieszymy, ze spotkania a twój Mati nie ma nic przeciwko że was odwiedzamy.
   -Wsiadajcie i zaraz pogadamy bo tu można stać tylko 10 minut.
Wsadziłem nasze bagaże do bagażnika Volvo i Eliza ruszyła w kierunku Karlsham.
   -Po pierwsze to nie Mati a Maty  
   -Mati Maty co za różnica ?
    -Taka że Maty to zdrobnienie od Matylda myślałam że wiecie że jestem lesbijką.  
    -A to przepraszam za pomyłkę.
    -Mam nadzieję że nie jesteście zażenowani tą sytuacją ?
   -Czemu mielibyśmy być ? Najważniejsze że się kochacie.
   -Więc wracając do sprawy Matylda nawet się ucieszyła że ktoś nas odwiedzi Szwedzi nie są z byt otwarci na spontaniczne spotkania jak to w Polsce oni raczej wszystko planują.
Rozmawiając o życiu w Szwecji szybko nam zleciała podróż i tylko po tym jak się dowiedziałem że Eliza jest lesbijką jakoś tak widziałem że w czasie jazdy spogląda na Ewę która siedziała z przodu. A może mi się tylko wydawało że zerka na gołe zgrabne nogi Ewy i nawet wyobraziłem sobie że Ewunia rozpina rozporek i pokazuje że nie ma majtek.
Moje rozmyślania przerwało hamowanie  
  -Jesteśmy na miejscu to nasz domek. Matyldy chyba jeszcze nie ma bo miała przyjechać kamperem. Andrzejku otworzysz bramę?
  -Jasne już otwieram.
Ewa wysiadła razem ze mną i otworzyliśmy bramę przed typowym szwedzkim domem, drewniany czerwony z jednym piętrem i małym gankiem. Mieliśmy już zamykać bramę gdy z jakiegoś Saba wysiadła wysoka szczupła blondynka i zawołała  
  -Hej Andreas and Eva im an Matylda
  -Hej Matylda!  Odpowiedzieliśmy razem z Ewą
Eliza podeszła i czule pocałowała się z Matyldą i potem przedstawiła nas. Matylda podała mi dłoń i pocałowała mnie w policzek następnie przyciągnęła Ewę łapiąc ją za pupę i pocałowała zaskoczoną w usta.
   -Jesteście głodni, czy na razie kawę na ganku?
   -Kawę jedliśmy frytki
Matylda poszła robić kawę i usiedliśmy na krzesełkach ogrodowych. Pogadaliśmy o wielu sprawach Eliza oczywiście była tłumaczem. Ewa trochę pogadała z dziewczynami po Angielsku ale ja niestety nigdy nie miałem głowy do języków (tylko kilka słów)
Podczas rozmowy okazało się że trochę plany Elizy się zmieniły bo Matylda ma mieć urlop dopiero od środy a nie jak planowały od poniedziałku.
   -Słuchajcie mam pomysł tylko jak się zgodzicie? (powiedziała Eliza)
  -Jaki?
   -Planowałam wam pokazać północną część Szwecji i Matylda załatwiła dwa kampery na ten wyjazd to jak się zgodzicie to ja pojadę z wami jednym w niedzielę a Maty do nas dojedzie drugim w środę.
  -Dla nas bomba, ale co Matylda na to?
   -Matyldę zaraz przekonam że to super pomysł.
Po tych słowach Eliza usiadła Matyldzie na kolanach podobnie jak wiele razy Ewa na moich i zaczęła jej coś szeptać po Szwedzku na ucho co chwila ją całując i odpinając jej koszule tak jak by nas przy nich nie było. Ewa widząc że się na to wszystko gapię jak to się mówi jak sroka w grzmot też usiadła mi na udach przodem do mnie i dała mi cudownego buziaka. Moje dłonie powędrowały na jej tylną część spodenek i tylko usłyszałem mały trzask. Dopiero jak wstawaliśmy by w końcu wypakować nasze torby z bagażnika okazało się że ten trzask to w Ewy spodenkach powiększyła się dziura i teraz to już wszyscy by widzieli że nie ma majtek. Eliza zaprowadziła nas do pokoju na piętrze i Ewa poszła się umyć po prawie całym dniu chodzenia boso. Po myciu owinięta ręcznikiem zaczęła z dziewczynami robić kolację więc ja poszedłem pod prysznic po którym wyjąłem z torby butelkę alkoholu, ubrałem się i zszedłem na dół. Okazało się że kolację jemy w ogrodzie, Eliza siedziała obok Matyldy a na przeciwko było miejsce dla mnie i Ewy. Ewa siedziała już przy stole nadal tylko owinięta ręcznikiem.
   -Nie przebierasz się Ewuniu?
   -Eliza mówiła że nie muszę że jak mi ciepło i wygodnie to nie ma problemu.
Zresztą dopiero wtedy zauważyłem że Eliza jest w cienkiej sukience i raczej tylko w niej a Matylda ma krótkie dżinsowe spodenki i podkoszulek na ramiączkach. Zaczęliśmy jeść więc poprosiłem Elizę o kieliszki i podczas rozmowy wznieśliśmy kilka toastów co bardzo podobało się Matyldzie. Podczas tej biesiady ustaliliśmy że w poniedziałek pojadę z Matyldą do pracy i przyjadę kamperem po Ewę i Elizę. Około północy Eliza odprowadziła nie przyzwyczajoną do alkoholu Matyldę by położyć ją spać.
   -No kochanie chyba mamy chwilę dla siebie.
   -A co masz na myśli?
   -Co powiesz na lodzika na Szwedzkiej ziemi?
   -Wiesz że bardzo bym chciał, ale co jak Eliza zaraz wróci ?
   -Posłuchaj raczej mamy czas słyszę że się też zajęły sobą.
Faktycznie przez otwarte okno było słychać mocne pojękiwania obu pań. Gdy ja nasłuchiwałem Ewa już rozpinała mi spodnie i rączką wyciągała moją pałkę by po chwili się nad nią pochylić i objąć ją ustami moje ręce szybciutko pozbyły się jej jedynego ubioru czyli ręcznika i już mając ją gołą z moim przyrodzeniem w ustach zacząłem doprowadzać ją za pomocą palców. Po kilku ruchach wystrzeliłem sporym ładunkiem wprost w usta Ewy cud że się nie zakrztusiła i wszystko połknęła. Jeszcze kilka ruchów moich paluszków i Ewa dostała drgawek rozkoszy przytuliła się mocno do mnie , czułem jak jeszcze dygocze jej nagie ciałko siedzące na moich kolanach gdy wróciła do stołu Eliza i jak gdyby nic usiadła i podała kieliszek.  
   -Matylda już śpi a wy jak skończyliście to się jeszcze ze mną napijecie?
Ewa drygnęła spojrzała że jej ręcznik jest z dwa metry od stołu obróciła się do Elizy i powiedziała:
  -Jasne że się jeszcze napijemy.
cdn.

andkor

opublikował opowiadanie w kategorii miłość i erotyczne, użył 1704 słów i 9166 znaków.

2 komentarze

 
  • Jarek

    Do tego co dzś pisałem o sobie dodam tylko że tak byłem zajęty pracą zawodową i budową swojego domu że od 2007 roku nie byłem na normalnym urlopie. To też jeden z moich błędów które teraz żałuję. Ale to też rozmowa na dłużej. Pięknie Was pozdrawiam.

  • Jarek

    Witam wiesz, że to co piszesz jest dla mnie piękne, delikatne. Tak pięknie opisujesz Was oboje że czytam to z zapartym tchem. Może jestem staroświecki ale to mnie wzrusza. Jestem myślami i sercem przy Was jakbym był w każdej części tego opowiadania. Może to być dla kogoś śmieszne ale ja tym żyję. Chciałbym przeżyć coś tak pięknego jak Wy. Pomimo że poznałem większość państw europejskich to niestety nic takiego mnie nie spotkało. Powiem Ci że żałuję tego że nie "zachłysnąłem" się życiem a tyko praca i praca a gdzie życie. Nie popełnijcie tego błędu co ja. Wiem że warunki teraz nie sprzyjają luźnemu życiu ale może to się unormuje. Ja mam zamiar we wrześniu jak dobrze pójdzie do Krynicy Morskiej Piaski A Wy zwiedzajcie Szwecję bo to kiedyś był piękny kraj nie wiem jak teraz. No i pilnuj Ewuni, nie zostaw jej tam bo szkoda tak cudownej dziewczyny. To przecież Twój Skarb i nie tylko Twój. Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za tą część.

  • andkor

    @Jarek Dziękuję za miłe słowa mi też sprawia wiele przyjemności jak wiem że gdzieś jest ktoś kto tak jak ja wie i docenia że mam tak cudowną żonę u boku. Ewa jest dla mnie jak osobiste słońce i powietrze. Potrafi mnie zaskoczyć w pozytywnym znaczeniu. Na przykład podczas naszej wycieczki po Karskronie nawet sobie nie wyobrażałem by Ewa zwiedzała boso, tak samo wieczorne biesiadowanie u Elizy i Matyldy nigdy nawet bym nie wpadł na pomysł by Ewunie namawiać by siedziała tylko w ręczniku.

  • Jarek

    @andkor Witam, tak zająłem się czytaniem pierwszej części o Szwecji że nie zauważyłem wpisu na wcześniejszym opowiadaniu. Dlatego odpisuję teraz. Jak już pisałem kiedyś mam tyle co Wy razem. Ale dzięki za uwagę bo rzeczywiście o wieku kobiety się nie mówi. Wszystkie mają zawsze 16 lat. Przepracowałem w jednej firmie ponad 46 lat i jeszcze trochę pracuję ale już nie długo. Myślę że już czas to zakończyć i mieć czas dla siebie. Prowadziłem wiele budów krajowych i kilka zagranicznych. Trochę podróżowałem po europie stąd znam te kraje. No i na razie chyba tyle o mnie. Chociaż wiele można by jeszcze pisać. Wyprowadziłem się z miasta żeby mieć spokój ale nie daleko bo około 30 km od miasta. Może piszę trochę chaotycznie ale wracałem do pisania kilka razy. Podziwiam Was i wiem że jesteście cudowną parą i tego Wam zazdroszczę. W trakcie pisania przeczytałem drugą część o Szwecji, jest świetna. Trzymam za Was kciuki. Pozdrawiam Was.