Moja Ewa cz.2

Niedziela o 7.00 obudził mnie telefon.
-cześć Ewuniu coś się stało?
-nie nie tylko chciałam się upewnić że dziś się widzimy.pamiętasz że zaprosiłam cię z Izą na wino?
-oczywiście że pamiętam tylko nie wiem o której i jaki strój obowiązuje?
-a idziesz jutro do pracy?
-mam jeszcze cały przyszły tydzień wolny mówiłem ci że pracuję 15 dni na 15.
-to super możesz być nawet po 14 ,strój na luzie będziemy tylko we troje nic zobowiązującego
-jakie wino mam kupić białe czy czerwone?
-chyba czerwone jest bardziej seksi
-czyżbyś coś sugerowała?
-nie nic to na razie pa kochanie  
-pa kocham cię
Po rozmowie prysznic i ubrałem dżinsy,białą koszulę i czarne adidasy w drodze do dziewczyn kupiłem wino.Właśnie dochodziłem na ich osiedle ,gdy usłyszałem
-Andrzej ty już tu?!
To była Iza szła z jakimiś zakupami ,spojrzałem na zegarek była 12
-tak jakoś wyszło że nie patrzyłem na zegarek ,poczekam tu na ławce
-no coś ty choć na górę
-to w takim razie daj tą siatkę z zakupami
Iza otworzyła drzwi i weszliśmy
-to ty Iza? usłyszałem głos Ewy
-tak nie sama tylko przyprowadziłam twojego Andrzeja bo nie mógł się ciebie doczekać.  
Ewa wyszła w szlafroku i rzuciła mi się na szyję.
-to się nacieszcie sobą ja przygotuję przekąski
-zaraz ci pomogę
-ok za chwilę dokończysz sałatkę
-to zapraszam cię misiu do mojego pokoju  
Weszliśmy i zaraz po zamknięciu drzwi Ewa przytuliła się do mnie i zaczęliśmy się całować.Nawet nie zauważyła że jej szlafrok się rozwiązał.
-będę musiała zaraz iść pomóc Izie
-za moment daj się nacieszyć w końcu pierwszy raz cię widzę nago
-o ty łobuzie  
-jesteś piękna  
-ale nie teraz poczekaj do jutra
-a co jutro?
-ja też mam wolne a Iza idzie na wykłady.a teraz choć do kuchni zrobię ci kawę i dokończę sałatkę.
Zawiązała szlafrok i wychodząc z pokoju szepnąłem jej do ucha  
-ale chyba dziś też będzie trochę seksi?
-zobaczymy,ale tylko dla twoich diabelskich oczu
-no no już nie mogę się doczekać
Po zrobieniu sałatki Ewa powiedziała
-możesz sobie zapalić na balkonie a ja się trochę ubiorę
-mam nadzieję że tylko trochę
-co trochę bo nie słyszałam o co chodzi?[głos Izy wychodzącej z łazienki]
-nic mówiłem tylko Ewie że trochę tego przygotowałyście
-Iza ty już jesteś ubrana to zabierz Andrzeja na balkon na papierosa a ja się ubiorę nie będę przecież w szlafroku
-mi się podoba
Wyszliśmy na balkon a po kilku minutach pojawiła się Ewa jak ona super wyglądała:
-krótkie dżinsowe spodenki
-biała koszula zawiązana na brzuchu
-i te piękne gołe i bose nogi
Iza siedziała na fotelu a ja razem z Ewą na sofie.Moja dłoń co chwila pieściła jej super nóżki,Iza wyszła zrobić herbatę więc moja dłoń wsunęła się pod nogawkę spodenek i natrafiłem na nagą lekko wilgotną muszelkę.
-hola hola mój panie nie tak szybko
-czyli dziś nie masz majteczek
-to dla ciebie tylko to co widać,ale na razie musi ci wystarczyć to że wiesz i nie licz że przy Izie coś zobaczysz
-to może chociaż kawałek piersi
-zastanowię się,ale to musi wyglądać naturalnie
-oczywiście      powiedziałem i lekko zluzowałem jej supełek na brzuchu.
Iza przyszła a jak zaczynaliśmy trzecią butelkę wina Ewa wstała i bluzka się tak rozszerzyła że jeden sutek wyjrzał zza materiału.
-ktoś idzie palić?
-jasne że tak
Ewa nie poprawiając bluzki wyszła na balkon  
-sorry moi mili ale ja mam jutro wykłady więc idę spać
-dobrej nocy my tu posprzątamy
Iza poszła do swojego pokoju a my zostaliśmy jeszcze na balkonie.Pochyliłem się przed Ewą i ucałowałem jej nagi sutek.
-ty jesteś nie normalny
-ale tylko przy tobie szalona dziewczyno
Wchodząc do pokoju rozwiązałem jej koszulę i tak znosiła wszystko do zmywarki po czym podeszła do drzwi wejściowych przykładając palec do ust.Odegraliśmy scenkę pożegnania i wszedłem cicho do Ewy pokoju.
-Ewa Andrzej już poszedł?
-tak poszedł śpij i nie budź mnie rano
-ok to dobrej nocy
Ewa podeszła do mnie zdejmując swoją koszulę uklękła i rozpięła mi rozporek.
-co robisz?
-cicho niespodzianka tylko nie obudźmy Izy             Moje spodnie i majtki opadły na moje kostki a Ewa zaczęła od lizania moich jąder i co chwilę główkę mojego Wacka.Zaczęła wkładać całego w usta i czułem że zaraz wystrzelę więc powiedziałem:  -już nie mogę zaraz wystrzelę
-to strzelaj mogę tego posmakować?
-jaaaaaasneeee.
Wystrzeliłem Ewa lekko się zakrztusiła ale wszystko połknęła.Rozebrałem się i ją z reszty ubrań i położyliśmy się do łóżka.Całe szczęście że zabrałem prezerwatywy więc jeszcze przed snem odbyliśmy klasyka.Rano usłyszałem jak Iza wychodzi więc wstałem i założywszy spodnie poszedłem do kuchni zrobić śniadanie.
-o jak ładnie pachnie kawą    W drzwiach do kuchni stała Ewunia zupełnie nagutka.
-zaraz będzie śniadanko siadaj przy stole i napij się kawy
-to założę chociaż szlafrok
-tak jest pięknie chyba się mnie nie wstydzisz
-no nie ale tak trochę dziwnie jeść nago
-przyzwyczajaj się jak zostaniesz moją żoną rzadko będziesz ubrana
-to znaczy że będziemy bardzo biedni?
-nie to znaczy że będziesz moim diamentem
Po śniadaniu posprzątaliśmy i dopiero wtedy pozwoliłem mojej Ewie się ubrać i poszliśmy do kawiarenki na kawę i ciastko.
-kochanie ja naprawdę chciałbym byś została kiedyś moją żoną
-może kiedyś tak ale nie po pięciu randkach
-przepraszam ale jest mi tak dobrze z tobą że czuję jak byśmy się znali od zawsze.
-ja też czuję podobnie i zarazem dziwnie
-dla czego dziwnie?
-dla ciebie kochanie już od drugiego naszego spotkania myślę co na siebie włożyć by sprawić tobie przyjemność.

Wtedy zrozumiałem że nasze drogi się zeszły i już będziemy tworzyć jedno ciało.

14 452 czyt.
100%231
andkor

opublikował opowiadanie w kategorii miłosne i erotyczne, użył 1104 słów i 5855 znaków.

1 komentarz

 
  • AnonimS

    AnonimS · 23 wrz 2018

    Zestaw na tak. Ckliwe to troche. Pozdrawiam