Moja Ewa cz.30

Moja Ewa cz.30Po zakwaterowaniu okazało się że obiad jest od godz.14-16 kolacje od 18-20 i śniadania od 7-10.Udaliśmy się do pokoju i Ewa zaraz po wejściu rozebrała się i wskoczyła pod prysznic.
  -o ty byś chociaż spytała kto pierwszy ?
  -kto pierwszy ten lepszy .nie biadol tylko wskakuj do mnie kabina jest duża i przy okazji umyjesz mi plecy
  -nawet chętnie cię całą umyje  
Rozebrałem się błyskawicznie i wszedłem do niej .Zacząłem ją mydlić zacząłem od stópek i na koniec dokładnie zająłem się szparką ,poczułem że moje kochanie zaczyna puszczać kobiece soczki więc moje paluszki zrobiły się żwawe.Ewa już ledwo stała i złapała mojego drąga i skierowała go w stronę dziurki .Po podróży nie potrzebowałem wiele czasu by wystrzelić sporym pociskiem.Po opłukaniu się wyszliśmy owinięci ręcznikami i dopiero zajęliśmy się obejrzeniem pokoju.Był salonik i mała sypialnia i balkon z dwoma leżakami i małym stoliczkiem.Mieliśmy widok na  piękne pola lawendy z których słynie Tihany.
  -to co kochanie robimy przed obiadem idziemy nad Balaton się opalać?
  -może dziś się przejdziemy i zobaczymy okolice?
  -ok dobry pomysł , ale pójdziesz bez majteczek ?
  -zastanowię się  
Założyłem dżinsy i białą koszulkę i mokasyny ,moje kochanie wysłuchało mojej prośby i założyła krótkie dżinsowe spodenki i czerwoną bluzkę (taką jak na zdjęciu)a na stopki tenisówki.Przeszliśmy się po miasteczku doszliśmy do opactwa Benedyktynów .ale nie wchodziliśmy do środka bo stwierdziliśmy że w tych strojach nie wypada odwiedzać świątyni.Minęliśmy kilka straganów z lawendą i marcepanem i doszliśmy do znanej atrakcji chyba się nazywa dom papryk.W sklepiku kupiliśmy piwo lawendowe i wstąpiliśmy na kawę.
   -i jak ci się podoba Ewuniu ?
   -jest ślicznie  
   -nawet bardzo  
   -ale chociaż popatrz na okolice  
   -na razie mam wystarczająco piękny widok
Cały czas jak usiedliśmy patrzyłem na Ewy bluzeczkę tym bardziej że lekki wiatr mi sprzyjał i co chwilę rozchylał ukazując jej nagie cycuszki .
   -zachowuj się  
   -przecież się zachowuje jaką kawę sobie życzysz?
   -chyba podwójne espresso
   Podeszła młoda kelnerka i zamówiliśmy,podczas czekania na kawę Ewa oparła stopy o moje krzesło.
   -mogę tak?
   -wiesz że możesz , ale stracisz tenisówki
   -jakoś mnie to nie dziwi
Jak kelnerka przyniosła kawy moje kochanie było już bez tenisówek które chowałem do plecaka.
   -nie chowaj ich bo po kawie idziemy dalej
   -oczywiście że idziemy tylko ty wracasz boso
   -ty nie jesteś całkiem normalny
   -przecież za to mnie kochasz
Tak rozmawiając wypiliśmy kawę i Ewa nawet nie zauważyła że ku uciesze kilku młodych Węgrów siedzących nie daleko nas jej bluzka tak się odsunęła że jedną pierś miała całkiem odsłoniętą.Wróciliśmy do hotelu na obiad i po obiedzie wyszliśmy nago na balkon i na leżakach wypiliśmy piwa i przerywaliśmy tylko na pieszczoty.

andkor

opublikował opowiadanie w kategorii miłość i erotyczne, użył 544 słów i 2943 znaków, zaktualizował 17 kwi o 14:33.

2 komentarze

 
  • Alans

    Kiedy kolejne?

  • andkor

    @Alans  Będą kolejne ,ale za jakiś czas.Brak czasu z powodów zawodowych.

  • agnes1709

    Minęło półtora roku, a autor nadal nie nauczył się, że zdanie zaczynamy wielką literą (o reszcie byków nie wspomnę). Tyle czasu, a nie ma żadnej poprawy. I tu już nie wierzę, że nie umiesz, Tobie się po prostu nie chce. Skrajne niechlujstwo, praca wrzucona, aby szybciej. Widzę, że poprawność językowa traci na dacie ważności; teraz, żeby otrzymać łapki, wystarczaczy wywalić sprośnego potworka. Jestem załamana.  :sciana:

  • andkor

    @agnes1709 Przepraszam najmocniej za błędy ,ale jestem dyslektykiem a lubię pisać to co przeżyłem.