Moja Ewa cz.38

Moja Ewa cz.38W drodze do domu Ewa w samochodzie zdjęła płaszcz i buty. Więc włączyłem ogrzewanie na maksa by moje kochanie nie zmarzło. Zaparkowałem pod domem i zabraliśmy zakupy.  
  -Muszę jeszcze dokończyć sałatkę.
  -Zaraz ci pomogę tylko włączę ogrzewanie.
Ewa poszła do pokoju i za chwilę usłyszałem
  -Kochanie pomórz mi zdjąć te spodnie.
Wszedłem do pokoju a Ewa stała tylko w spodniach, więc pomogłem jej je zdjąć, pod nimi miała faktycznie czerwone stringi a właściwie sznureczek czerwony.
   -Zrobię ci ciepłej herbaty bo na pewno zmarzłaś podczas tego spaceru.
   -Są lepsze sposoby na rozgrzanie. (powiedziała ściągając stringi)
Szybko się rozebrałem i położyłem na łóżku, Ewa nadziała się na pal siadając na mnie i zaczęła się urocza jazda. Wystrzeliłem sporą ilością nasienia i poszliśmy pod prysznic. Po wytarciu się Ewa nago poszła dokończyć robienie sałatki a ja zająłem się przygotowaniem stołu na przyjście gości.
   -Ewa a Iza z Grześkiem mają być o której?
   -Około 19, a która jest?
   -18.30
   -Więc mamy jeszcze trochę czasu.
   -Mamy i mam nadzieję że się trochę spóźnią.
   -Dlaczego?
   -Bo jak najdłużej chcę się cieszyć twoim widokiem jak się nago krzątasz.
   -To wszystko dla ciebie, tylko nie myśl sobie że przy nich też będę nago.
   -A już myślałem.
   -Nie myśl tyle bo widzę że twój przyjaciel między nogami się obudził i trzeba coś z tym zrobić.
Ewa podeszła do mnie i klękając zaczęła całować moje jądra i pomału przenosiła swoje usta w kierunku główki. Po chwili miała go całego w ustach i robiła niesamowite rzeczy językiem. Długo już nie wytrzymałem i wystrzeliłem jak z armaty tak dużą ilością nektaru że Ewa nie dała rady wszystkiego połknąć.  
    -No czas się ubierać (powiedziała po obmyciu twarzy)
    -Daj jeszcze nacieszyć oczy twoim boskim ciałem.
Było to trochę egoistyczne z mojej strony bo sam już się ubierałem.
   -Ok. Masz dziś urodziny więc jeszcze dla ciebie się nie ubiorę.
Patrzyłem jak pięknie ustawia talerzyki na stole, kilka razy kiedy przechodziła obok mnie łapałem ją za cycuszki i całowałem.
   -No już czas bym się też ubrała zaraz powinni przyjść.
   -Choć tu jeszcze do mnie.       Złapałem ją za rękę i pociągnąłem ją do siebie że usiadła na moich kolanach. Zacząłem ją całować i moje paluszki powędrowały do wystrzyżonej groty rozkoszy. Po kilku ruchach paluszków Ewa zaczęła się trząść osiągając orgazm poczułem na dłoni niesamowitą ilość soczków mojej pani. Nagle usłyszeliśmy dzwonek do drzwi, Ewa się poderwała i pobiegła na piętro wołając  
   -Otwórz to pewnie oni ja zaraz zejdę
  -Cześć Andrzejku jesteśmy a gdzie twoja pani?
  -Zaraz zejdzie.
  -Wszystkiego dobrego z okazji urodzin a tu prezent do lodóweczki
  -Zapraszam do środka
Grzesiek zdjął kurtkę i był ubrany podobnie jak ja czyli biała koszula, krawat i niebieskie dżinsy ja miałem czarne. Iza natomiast po zdjęciu płaszcza ukazała się nam w czarnej mini sukience z dekoltem na plecach.
   -Przepraszam panowie ale muszę do łazienki zdjąć rajstopy bo Ewa mówiła że mamy wprowadzić letni klimat.
   -Cześć kochani już jestem.
Spojrzałem na schodzącą Ewę i aż zaniemówiłem miała na sobie kombinezon skóro podobny który jej kiedyś kupiłem ale go nigdy nie założyła bo twierdziła że jest zbyt erotyczny. Faktycznie był taki po bokach nogawek do samego pasa sznurowany, podobnie rękawy i z przodu obłędny dekolt pokazujący nawet pępek.
   -O Ewa wyglądasz obłędnie.
   -Wy też.  Zapraszamy dalej.
Usiedliśmy do stołu i jedząc i pijąc zaczęliśmy zabawne rozmowy. Po około godzinie biesiadowania nasze panie zaproponowały tańce. Włączyłem wieże stereo i zaczęliśmy tańce podczas szybszych tańców Ewa kilka razy błysnęła nagą piersią. Po tańcach wypiliśmy jeszcze kilka kolejek wódeczki i włączyłem wolniejsze kawałki więc zaczęły się tańce przytulane. Podczas tańca z Ewą szepnąłem jej na ucho:  
    -Czy ja dobrze widzę kochanie że masz na sobie tylko ten kombinezon.
    -Może tak a może nie.
    -Jak tak mówisz to kusisz bym to sprawdził a musiał bym cię rozebrać przy gościach.
    -Bez przesady więc lepiej się przyznam nie mam nic pod spodem. Sam kupiłeś ten kombinezon i teraz cierp że nie masz jak sprawdzić.
Przytuliłem ją mocniej do siebie wsuwając rękę przez dekolt na wysokości brzuszka i po chwili moje paluszki trafiły w rozkoszne rozcięcie oddzielające cudowne półkule kobiecego tyłeczka.
   -Oj mój panie trochę się opanuj mamy gości.
   -To trochę twoja wina.
   -Jak to moja?
   -Że tak na mnie działasz.
Po tańcu wróciliśmy do stołu i po kilku kieliszkach nasze panie poszły do kuchni podgrzać bigos.  
  -Przepraszam was na chwilę, ale muszę się przebrać trochę za gorąco w tym kombinezonie (powiedziała Ewa i poszła się przebrać)
Po chwili zeszła do nas z powrotem w sukience w której była na mojej imprezie klasowej. Jak tylko usiadła obok mnie szepnęła.
   -Tak jak lubisz bez bielizny.
Zjedliśmy bigos Grzegorz napełnił kieliszki po ich opróżnieniu Ewa chyba już trochę miała w tak zwanym czubie bo wstała i powiedziała:
   -Teraz was przepraszam ale porywam mojego męża do tańca.
Leciał bardzo wolny kawałek więc przytuliłem mocno Ewę do siebie kładąc swoje dłonie na jej pośladkach, Iza i Grzesiek na pewno widzieli Ewy nagą pupcię. Po nas Grześ z Izą zaczęli tańczyć i widziałem że Grzegorza rączki też nie próżnują a Ewa siedząc za stołem zajęła się napełniając kieliszki. Moje kochanie już się trochę upiło bo nawet nie zwróciła uwagi że ramiączko sukienki jej się zsunęło i jedna pierś wyjrzała by zobaczyć co się dzieje. Pewnie by tak siedziała nieświadoma że widać jej nagą pierś gdyby nie Iza która skończyła tańczyć z Grześkiem.
   -O Ewunia jak masz ładnie opalonego cycka. Chodzisz na solarium?
   -Nie to jeszcze po urlopie.   Odpowiedziała zasłaniając pierś
   -To gdzie byliście na urlopie?
   -Na agroturystyce za Krasnymstawem.
    -Czyli w Polsce?
    -W Polsce ale tam jest cisza i spokój wyobraź sobie że tam opalałam się nie tylko topless ale też zupełnie nago.
   -Ja bym się chyba ze wstydu spaliła.
   -A czego się wstydzić?
   -To jak uważasz że nie ma się czego wstydzić to może zrobisz teraz striptease przy nas?
    -To zależy od mojego męża czy by chciał taki prezent na urodziny.
Sam nie wiedziałem co mam powiedzieć ale po chwili powiedziałem.
   -Jak dla mnie to nie mam nic przeciwko byś kochanie została tylko w stringach.
  -W takim razie zaraz wracam.
Ewa poszła do sypialni i jak się domyśliłem poszła założyć stringi. Po chwili przyszła z powrotem i włączyła muzykę z ,,Ojca chrzestnego" i zaczęła tańczyć i zdjęła sukienkę pokazując czerwone stringi i nagi biust , następnie obróciła się do nas tyłem zsunęła stringi ale po chwili założyła je z powrotem i jeszcze przed końcem muzyki zdjęła buty. Wszyscy biliśmy jej brawo i Ewa już chciała założyć sukienkę gdy ją powstrzymałem mówiąc  
   -Zostań tak kochanie daj się nacieszyć prezentem.
Grzesiek się też rozochocił i powiedział  
   -No Iza chyba twoja kolej przełamać wstyd
   -Nie daj długo czekać, jaką muzykę ci włączyć? (spytała Ewa)
   -A niech będzie to samo
Ewa podeszła do wierzy i włączyła ponownie a Iza wyszła na środek, stanęła tyłem do nas i zdjęła sukienkę pokazując białe stringi, następnie zdjęła buty i odwróciła się do nas przodem zasłaniając piersi rękoma. Pod koniec utworu na sekundę odsłoniła piersi i za chwilę ubrała sukienkę. Też dostała brawa i usiadła z powrotem do stołu. Grześ ponownie napełnił kieliszki i stwierdził że trzeba wznieść toast za nasze cudowne panie. Na co Ewa powiedziała  
    -To ja może też się już ubiorę
    -Ty możesz co najwyżej założyć buty. Jesteś moim prezentem.
Wypiliśmy jeszcze ze trzy kolejki i Iza z Grzesiem zamówili taksówkę by pojechać do siebie. Ewa faktycznie już do końca imprezy została tylko w stringach i czółenkach nawet pan taksówkarz miał ciekawy widok bo tak wyszła przed dom jak się żegnaliśmy.
Na drugi dzień rano (około południa) mieliśmy oboje niezłego kaca a Ewa dodatkowo miała lekkiego kaca moralnego że aż postanowiła zadzwonić do Izy
   -Cześć Iza przepraszam za wczoraj
  - ...
  -Serio nie przesadziłam?
   - ...  
   -To w takim razie dzięki bo już się bałam że mnie znienawidzicie
    - ...
   -To na razie cześć całusy.  
   -I jak tam nie są zgorszeni?
   -Wcale nawet Iza stwierdziła że dzięki tej imprezie się przemogła i dziś rano już mają dwa numerki za sobą.
   -No widzisz a my jeszcze żadnego
   -Ale może najpierw śniadanie?
   -Dobra myśl
Ten dzień Ewa też cały spędziła nago.

andkor

opublikował opowiadanie w kategorii miłość i erotyczne, użył 1678 słów i 8819 znaków.

3 komentarze

 
  • iM3grosze

    Jak widać niektórzy mają cały rok gorące lato :smile:  
    Niech wam słońce nigdy nie zgaśnie w waszym związku.

  • andkor

    @iM3grosze Dziękuję bardzo, ale taka już jest moja Kochana Żona, i zawsze stara się być moim słońcem. Życzę wszystkim też udanych związków pełnych miłości. :sex:

  • Jarek

    Witam jutro Twoje urodziny dlatego pozwól złożyć Ci życzenia wszystkiego najlepszego w tych trudnych czasach pandemi. Życzę przede wszystkim zdrowia a jak ono będzie to i reszta się ułoży. Myślę że prezent już masz, cudowny prezent na całe życie, to Twoja cudowna Ewa która na pewno wymyśli dla Ciebie coś wspaniałego żebyś jak co roku długo pamiętał ten dzień. Szczerze Ci zazdroszczę takiej kobiety to Skarb na całe życie. Jeszcze raz wszystkiego najlepszego życzę Ci żebyś spędził cudowne chwile z Ewą w tym dniu i nie tylko w tym dniu. A jeśli nie obawiasz się pandemi to w większym gronie. Jeszcze raz wszystkiego najlepszego.

  • andkor

    @Jarek Dziękuję za życzenia. Ewa oczywiście wymyśliła ten dzień niesamowicie, o większym gronie niestety nie było mowy. Obecnie oboje jesteśmy na kwarantannie (mieliśmy kontakt z osobą chorą)

  • Jarek

    Witam, jeśli miałeś urodziny to życzę wszystkiego najlepszego. Jesteś szczęściarzem że taka cudowna kobieta jaką jest Ewą urządza Ci urodziny. Wspaniałe urodziny. Zazdroszczę Ci, ja już zapomniałem że taki dzień jak urodziny istnieje a żeby spędzić go z tak cudowną kobietą i wspaniałymi przyjaciółmi to tylko pomarzyć. Ja zdziczałem na odludziu w samotności. Nawet telewizja mnie nie ciekawi bo co tam oglądać. Patrzę przez okno jak zwierzęta wychodzą z lasu i szukają jedzenia, czasami jakiś człowiek przejdzie obok drogą. Cisza aż w uszach dzwoni. Dlatego zazdroszczę Ci tego Skarbu obok Ciebie. Skarbu który daje Ci radość życia. Nadaje sens Twojemu życiu. Jeszcze raz powiem dbaj o ten Skarb bo to jest Twoje życie. Niech rozkwita obok Ciebie taka róża jaką jest Ewa. Stracić ją to stracić życie. Pozdrawiam Was serdecznie oboje.

  • andkor

    @Jarek Dziękuję bardzo za życzenia co prawda urodziny będę miał 24 stycznia i w tym roku z powodu pandemi raczej się nie powtórzą tamte, ale wierzę że Ewa znów coś wymyśli. Przyznam że wtedy zaskoczyła mnie niesamowicie że zgodziła się rozebrać a jeszcze bardziej że do końca imprezy została w samych stringach. Zresztą wiosną tamtego roku zaskoczyła mnie jeszcze kilka razy. Ale o tym napiszę następnym razem, zdradzę tylko, że pierwsza historia wydarzyła się pod koniec kwietnia na zakupach.