Moja żona i brat

Swoją obecną żonę poznałem na jakiejś imprezie, gdy była jeszcze dziewczyną mojego brata. Im jednak nie wyszło i bardzo szybko zostaliśmy parą. Ślub wzięliśmy zaraz po studiach mając po dwadzieścia pięć lat. W podróż poślubną wybraliśmy się do hotelu z bogatą ofertą SPA, plan był taki, by cieszyć się sobą, luksusem i trochę odpocząć. Dlatego nie zastanawialiśmy się ani chwili i wybraliśmy apartament z ogromnym łóżkiem małżeńskim.
Czy kiedy byłem z Anią zastanawiałem się co robiła z moim młodszym bratem? Pewnie. Kilka razy przy drugiej butelce wina zaczynałem ten temat, ale ona ucinała go szybko. Twierdziła, że to przeszłość i nie chce o tym rozmawiać. Mieli ze sobą dobre relacje i rozeszli się w zgodzie, mi chodziło o to czy Paweł jest lepszym kochankiem, wiem to głupie, ale sami rozumiecie, nie chciałem, żeby Ania kochając się ze mną z rozrzewnieniem wspominała mojego brata.  
A musicie mi wierzyć, że w łóżku była fantastyczna, lubiła seks jak Burek kości i nigdy nie trzeba było ją do tego namawiać.

Do hotelu przyjechaliśmy przed południem i od razu postanowiliśmy skorzystać z wszystkiego co oferuje, przebraliśmy się w szlafroki i zjechaliśmy windą dla gości do strefy spa, z ogromnym wyborem saun w których obowiązywała nagość. Z dumą patrzyłem na spojrzenia mężczyzn wodzących za moją żoną, niektórzy z nich byli tu również z żonami, nie przeszkadzało im to jednak zerkać na moją żonę, która musicie mi wierzyć, robiła wrażenie. Dwadzieścia pięć lat, nieco sto siedemdziesiąt centymetrów wzrostu, jędrne piersi i pupa, która nieraz doprowadzała mnie do obłędu. Ania wiedziała, że każdą sytuację może udobruchać wypinając ją w moim kierunku.
Niemal całe popołudnie spędziliśmy w saunach jacuzzi, sącząc drinki. Ania skorzystała również z długiego relaksującego masażu, ja poszedłem po Kindla i rozsiadłem się w szlafroku na wygodnym leżaku delektując się kolejnym drinkiem i lekturą. Było idealnie. Wiedzieliśmy, po co tu przyjechaliśmy nie, nie chcieliśmy jednak od razu wskakiwać do łóżka, pozwalaliśmy rosnąć pożądaniu. Chodząc nago wśród ludzi, pieszcząc się w jacuzzi pod taflą wody i racząc się dobrymi trunkami. Ale teraz już nie mogłem się doczekać kiedy Ania wróci z masażu i zabiorę ją do naszego apartamentu.
Kiedy w końcu się tam znaleźliśmy, zaraz po zamknięciu drzwi zrzuciłem z siebie szlafrok, na miękką wykładzinę, wziąłem ją na ręce i zaniosłem do sypialni, byłem strasznie napalony chciałem jej tu i teraz, zaraz, mocno. Alkohol, który krążył we krwi dodawał mi odwagi i animuszu. Ściągnąłem z żony szlafrok rozsunąłem jej nogi i mocno się w nią wtuliłem pieszcząc jej plecy pośladki, ssąc szyję, napalony jak nastolatek, za pierwszym razem. Nie marnowałem czasu na grę wstępną wziąłem nabrzmiałego chyba do granic możliwości fiuta, nakierowałem na jej szparkę i powoli ale stanowczo w nią wszedłem. Ania jęknęła i wygięła plecy w łuk, a ja wsparłem się na rękach i zacząłem posuwać moją żonę długimi mocnymi ruchami. Przy każdym pchnięciu całe jej ciało przesuwało się o kilka milimetrów na łóżku. Poczułem, że jeszcze kilka takich ruchów i skończę. Wyszedłem z niej spojrzała na mnie pytająco a ja obróciłem ją na brzuch. I znowu te jej fantastyczne pośladki. Kilka razy próbowałem namówić ja na anal ale nigdy nie była do tego przekonana, teraz moje podniecenie i wypity alkohol wyłączyły mi rozsądek. Sięgnąłem po lubrykat  stojący na szafce nocnej i rozsmarowałem sporą dawkę w okolicy odbytu. Kiedy zrozumiała do czego zmierzam było już za późno końcówka mojego fiuta już przylegała do jej ciasnej dziurki.
- Adam nie, proszę…
- Zadaniem męża jest rozdziewiczyć żonę, a tu jeszcze nie byłem – odpowiedziałem głupio i naparłem na nią z całej siły. Próbowała się wyrwać, ale złapałem ją za rękę i przycisnąłem całym ciałem. Nie było litości, wsuwałem się w nią coraz głębiej wycofując co chwila członka po to by po chwili pchnąć mocniej i zdobyć kolejny centymetr jej pupy. Ania uświadomiła sobie że ze mną nie wygra i tylko jęczał cicho z głową w poduszce, a mnie jej uległość i moja dominacja podniecały jeszcze bardziej i kiedy wsunąłem się w nią cały zacząłem bez ceregieli posuwać moją żonę w tyłek. Brałem ją mocno nie pytając o zdanie i czułem się przy tym wyśmienicie. Moja żona przy każdym pchnięciu wydawał cichy jęk. Rozłożyłem szeroko swoje nogi, prawą ręką trzymałem jej pośladek rozsuwając go bym mógł wejść jeszcze głębiej, lewą wsunąłem pod pierś. Kiedy poczułem pierwsze skurcze wyszedłem z jej dziurki pompując salwy spermy pomiędzy pośladki. Kiedy skończyłem opadłem wyczerpany obok żony. Nawet nie drgnęła nadal leżała z twarzą ukrytą w poduszce. Uniosłem się poklepałem po mokrym, jędrnym pośladku i poszedłem do łazienki. Apartament miał przestronną łazienkę z ogromną wanną. Nalałem gorącej wody i włączyłem bąbelki. Byłem zmęczony ale spełniony. Drzwi uchyliły się to Ania weszła cicho do łazienki, wsunęła się do wanny i bez słowa przytuliła do mnie. Leżeliśmy tak w ciszy, no bo niby co miałem powiedzieć? Wodziłem ręką wzdłuż kręgosłupa Ani a bąbelki masowały nasze ciała. Po jakimś czasie przenieśliśmy się do łózka.
Obudziłem się pierwszy, nie miałem pojęcia, która może być godzina, ale to nie miało znaczenia, to był nasz mały miesiąc miodowy i mieliśmy mnóstwo czasu tylko dla siebie. Moja żona spała obrócona plecami do mnie. Pomyślałem, że warto zrekompensować jej wczorajszy wieczór i zgotować miłą pobudkę. Obróciłem ją na plecy i wsunąłem się pod kołdrę zacząłem całować jej płaski brzuszek, pocałunek za pocałunkiem coraz niżej. Leniwie rozsunęła nogi a ja pieściłem wewnętrzną stronę jej ud, całowałem skórę wokół cipki. Uniosła lekko biodra domagając się intensywniejszych pieszczot, wsunąłem delikatnie usta pomiędzy jej wargi sromowe, aby dotrzeć do łechtaczki, na przemian pieściłem ją językiem i ssałem lekko wsunąłem dłonie pod jej pośladki i uniosłem je lekko by mieć lepsze dojście do pochwy wodziłem językiem wokół wejścia. Moja kochanka zaczęła poruszać leniwie biodrami, odebrałem to jako znak, że moje pieszczoty sprawiają jej przyjemność. Wsunąłem język w ciasną cipkę żony i usłyszałem jęk znad kołdry. Kciukiem pieściłem twardy guzik łechtaczki a językiem buszowałem w cipce, lewą ręką ściskałem twardy pośladek żony. Po brodzie zaczęły spływać mi jej pyszne soki. Podniecenie udzieliło się i mi i teraz już jak wariat jeździłem językiem po tej mokrej cipce. Ania uniosła biodra, złapała rękę, którą trzymałem jej pośladek i przesunęła pomiędzy pośladki nakierował mój palec na swój odbyt i zaczęła wykonywać koliste ruchy i tam była już mokra od swoich soków i mojej śliny. Pieściłem ją intensywnie językiem, palcem wykonywałem koliste ruchy wokół jej drugiej dziurki. Po kilkunastu sekundach takich pieszczot wypięła się w łuk, jęknęła przeciągle i opadła na łóżko. Wysunąłem się spod kołdry i położyłem obok niej.
- Dzień dobry księżniczko
Ania uniosła się i zaserwowała takiego buziaka z językiem, że aż mi jajka ścisnęło.
- idę pod prysznic
- mogę dołączyć?
- zapraszam – rzuciła przez ramię.
Już miałem do niej dołączyć, przerwał mi jednak dźwięk telefonu. Nie był to jednak sygnał mojej komórki, Ani również, chwilę mi zajęło nim zrozumiałem, że to telefon stacjonarny przy łóżku. Podniosłem słuchawkę.
- słucham…
- Dzień dobry, dzwonię z recepcji. Jest tu pan, który chce z panem rozmawiać, mówi, że jest Pana bratem.
Paweł tutaj? To dziwne, pewnie musiało się coś stać….
- Proszę powiedzieć, żeby przyszedł do pokoju.
Narzuciłem na siebie szlafrok, po dwóch minutach usłyszałem pukanie do drzwi.
- Co ty tutaj robisz? Coś się stało?
- Nic się nie stało – odparł z uśmiechem – nie mogę odwiedzić brata i nowej bratowej?
- chłopie ty jesteś pijany, jak tutaj dotarłeś
- taksówką rzecz jasna – odparł i wszedł do pokoju. Na stole stała butelka whiskey, którą wczoraj ledwo rozpoczęliśmy z Anką. Podszedł i nalał sobie sporą porcję.
- Jak się bawicie?
- Jak do tej pory wyśmienicie….
W tej chwili otworzyły się drzwi łazienki i wyszła z nich moja żona zupełnie naga. Gdy zobaczyła Pawła wycofała się szybko i po chwili wyszła w szlafroku.
- Musze przyznać, że nic się nie zmieniłaś – powiedział Paweł z szelmowskim uśmiechem na przywitanie. Podniósł się i nalał trunku do dwóch szklanek.
- Zdrowie nowożeńców!
Podniosłem swoją szklankę i upiłem łyk
- w zasadzie nie piję przed śniadaniem – odparła Ania – ale podeszła do lodówki, wyciągnęła cole i dolała do szklanki. Wypiliśmy razem. A ja zastanawiałem się jaki jest powód wizyty mojego brata i jak mu dać do zrozumienia, że jednak wolelibyśmy zostać sami. Moja żona tym czasem zachowała się jak rasowa gospodyni
- jadłeś śniadanie? – spojrzała w kierunku Pawła
- w zasadzie to nie.
Podniosła się i zamówiła trzy śniadania do pokoju.
Nieźle pomyślałem rozzłoszczony  
- w takim razie ja idę pod prysznic
Wszedłem do łazienki i odkręciłem wodę pod prysznicem, zawsze nim wejdę pod prysznic pozwalam przez chwilę, by gorąca woda ogrzała kabinę. Stałem tak chwilę, zrzuciłem szlafrok i już miałem wchodzić, gdy usłyszałem uniesione głosy z salonu. Podszedłem do drzwi.  
- Chyba żartujesz, jestem teraz żoną twojego brata
- … ostatni raz, proszę….
- Paweł idź już…
- A może opowiem mu o naszym pożegnaniu przed ślubem?
- Powiedziałam wtedy wyraźnie – to ostatni raz.
Przez dłuższy czas nie było nic słychać, po chwili ciszę przerwał głos Pawła
- grzeczna dziewczynka.
Stałem nagi skonsternowany w hotelowej łazience, za ścianą moja żona i jej były chłopak rozmawiali ze sobą, na temat, który mocno mnie niepokoił. Anię i Pawła łączyło kiedyś wiele, to jasne, że mnie to męczyło. Ustaliliśmy jednak, że przeszłość to przeszłość i do niej nie wracamy. Ale sami rozumiecie, mój brat chodził kiedyś z moją żoną, wyjeżdżali razem na wakacje, zamykali się u niego w pokoju. To oczywiste, że nie po to, żeby rozmawiać na temat globalnego ocieplenia. Nie byłem jej pierwszym facetem, nie wnikałem również, czy Paweł nim był. Często jak bumerang wracały pytanie, czy jemu też brała do buzi, czy to on był pierwszy. Czy przy nim też wypinała się w łuk rozkoszy, gdy miała orgazm? Czy wspominała czasem jak to z nim było? Tęskniła za tym?
Ktoś włączył telewizor i przestałem ich słyszeć. Niepokoiło mnie to „grzeczna dziewczynka” wypowiedziane do mojej żony. Najdelikatniej jak mogłem naparłem na klamkę, zamek delikatnie ustąpił i drzwi się uchyliły. Na kanapie wygodnie siedział mój brat, miał zsunięte spodnie, Ania przesuwała ręką po jego kutasie w górę i w dół. Żeby było ciekawiej jego prawa ręka wsunięta była pod szlafrok mojej żony i wodziła po jej pośladku. Ich ruchy były powolne, wręcz leniwe. Po błogiej minie Pawła widać było, że moja żona wie jak sprawić mu przyjemność. Uniosła lekko biodra a Paweł zabrał rękę z jej pupy i wsunął pod szlafrok, po jej cichym jęku nie trudno było odgadnąć gdzie trafił. Podniósł się szybko, obszedł ją i lekko pchnął unosząc szlafrok z jej pupy. Ania szybko usiadła.
- wykluczone!
- Bo powiem mu o…
- To mu powiedz a potem się wynoś! Krzyknęła już nie przejmując się tym, że ich usłyszę. Cofnąłem się do łazienki zakręciłem prysznic i wyszedłem nago do salonu. Paweł był w trakcie podciągania spodni, fiut w pełnym wzwodzie nieco mu to utrudnia.  
- Co tu się wyprawia?  
- Adam ja... – zaczęła moja żona.  
Paweł tylko patrzył.
- Nie możesz o niej zapomnieć., co? Nie dziwię Ci się.  
Przyciągnąłem Anię do siebie. Rozwiązałem jej szlafrok.  
- Trudno zapomnieć takie cycki, prawda?  
Obróciłem ją i zrzuciłem z niej szlafrok, nie protestowała.  
- A ten tyłeczek…. Marzenie. Ścisnąłem mocniej pośladek.  
- Tęsknisz pewnie za tym.
Ania przestraszona posłusznie poddawała się tej prezentacji ze spuszczonym wzrokiem. Podobała mi się ta dominacja i jej uległość.
- To prawda ten tyłeczek daje dużo radości – to mówiąc delikatnym ruchem dałem jej do zrozumienia aby się pochyliła. Grzecznie na wyprostowanych nogach wypięła się w stronę Pawła opierając ręce na niewielkim stoliku do kawy. Jej nagie pośladki były niecały metr od jego twarzy. Jeszcze raz ścisnąłem mocno pośladek. Wodziłem palcem po muszelce rozsuwając delikatnie by mógł zobaczyć różowe wnętrze. Moja żona była mokra, wychodzi na to, że podniecała ją ta sytuacja – prezentowanie swoich wdzięków przed napalonym kochankiem. Wsunąłem w nią delikatnie palec. Jęknęła cicho. Podszedłem do niej z przodu i ostentacyjnie przystawiłem fiuta do twarzy. W innej sytuacji pewnie nie mógłbym sobie na to pozwolić, ale ogromne podniecenie udzieliło się i mi. Ania trzymając obie ręce na stole wzięła nabrzmiałego członka do ust, łapczywie połknęła niemal trzy czwarte i zaczęła rytmicznie i mocno obciągać. Kilka takich ruchów i poczułem nieodpartą pokusę wejścia w nią. Złapałem ją delikatnie za włosy i wyciągnąłem penisa z jej ust. Wzięła głęboki wdech. Wyprostowała, obeszła stolik dookoła i wypięła pupę. Wszedłem w nią najwolniej jak umiałem a każdy milimetr jej wnętrza dawał jeszcze większą rozkosz. Kiedy wszedłem już cały jej wąska cipka szczelnie zacisnęła się wokół fiuta.
Spojrzałem dumnie na swojego brata. Dotykał swojego członka wystającego z rozpiętego rozporka.
- Rozbierz się – powiedziałem władczo.
Dwa razy nie trzeba było mu powtarzać. Błyskawicznie wyskoczył z ciuchów i ponownie zajął miejsce na kanapie. Mój młodszy brat, pomimo że nie był już nastolatkiem ciągle wyglądał fantastycznie. Na jego ciele nie było widać nawet jednego zbędnego kilograma. Wyrzeźbione mięśnie ramion, jędrne pośladki, tors nie atlety, lecz z wyraźnymi mięśniami, płaski brzuch a pod nim od pępka w dół kępka jasnych włosów. Ania posuwana od tyłu również podziwiała ten widok. Przyglądał nam się pieszcząc się powoli. Sytuacja podniecała mnie tak mocno, że po kilku mocniejszych pchnięciach skończyłem w środku mocno przyciskając do siebie biodra żony. Po wieczornych i porannych igraszkach spermy było dużo mniej niż zwykle, ale gdy z niej wyszedłem strużka spłynęła po wewnętrznej stronie ud. Opadłem wyczerpany na fotel za moimi plecami. Moja żona wyprostowała się i ciągle przyglądała się Pawłowi. Podeszła do niego niepewnie. Dotknęła ręki, którą wodził po członku w pełnym wzwodzie. Zrobiła jeszcze krok, usiadła okrakiem nad sterczącym fiutem, złapała go w rękę i naprowadziła na swoją wilgotną szparkę. Kiedy zagłębił się w nią po same jądra Paweł westchnął głośno. Złapał ją za pośladki i zaczął na siebie nadziewać. Patrzyłem jak jego pokaźny nabrzmiały sprzęt wchodzi i wychodzi z cipki mojej żony a jaj soki wymieszane z moją spermą spływają mu po jądrach, które wkrótce stały się mokre i błyszczące. Po chwili przejęła rytm i sama zaczęła nabijać się na niego w tempie, które narzucił. Zaczął ugniatać jej piersi ssąc raz po raz twarde sutki. To wystarczyło, po kilku mocniejszych pchnięciach jej plecy wygięły się w łuk a ona mocno jęknęła. Pośladki drżały jej w regularnych skurczach. Zdaje się, że moja żona przeżyła właśnie mega orgazm. Osunęła się na kanapę obok Pawła. Dotknął jej biodra, a ona odczytała od razu myśl byłego kochanka, zareagowała, jak pewnie wiele razy przed tym niż zaczęła być ze mną. Przekręciła się i położyła na brzuchu. Poczułem ukłucie zazdrości, że nadal tak doskonale się rozumieją. Usiadł okrakiem nad jej pupą, lewą ręką złapał za bark a drugą trzepał nad jej pośladkami ocierając je raz po raz żołędziem, wsuwał go delikatnie w linię, która je przedzielała. Przeniósł rękę z barku i zaczął uciskać tyłeczek Ani rozchylając go przyglądał się jej sromowi.  
Pierwsze salwy spermy spadły pomiędzy jej łopatki, kolejne już nie tak mocne skierował na jej pupę. Bruzda pomiędzy jej pośladkami pełna była białego płynu, który ściekał w dół krocza. Nie tak sztywnym już członkiem rozprowadzał jeszcze go po tyłeczku Ani. Po chwili usiadł wyczerpany na kanapie obok jej nóg. Członek tracił na wigorze, opadał lśniąc od soków mojej żony, włosy łonowe posklejane były moją spermą. Ona leżała wyczerpana na brzuchu z twarzą skierowaną w oparcie kanapy. Paweł leniwie i delikatnie masował jej mokre od spermy pośladki. Patrzyliśmy na siebie. Sytuacja robiła się trochę niezręczna. Nie ma co ukrywać, że to co się przed chwilą wydarzyło było niesamowite, jednak kiedy podniecenie opadało odezwała się we mnie zazdrość o to, że być może, w oczach Ani jestem gorszym kochankiem niż mój brat.
Ania wstała i bez słowa poszła do łazienki, po chwili usłyszałem szum wody pod prysznicem. Podniosłem się i uzupełniłem trzy puste szklanki bursztynowym płynem. Uniosłem swoją i spojrzałem na brata. Odwzajemnił toast. Nie widzieliśmy potrzeby okrywać swoich nagich ciał. Nagość w naszym rodzinnym domu nigdy nie była tematem tabu, rodzice nigdy się nie krępowali, nawet gdy byliśmy już nastolatkami. Musze również uczciwie przyznać, że obawiałem się, iż jeśli założę szlafrok mój brat też się ubierze a widok jego młodego ciała sprawiał mi radość. Upiłem spory łyk drinka, uniosłem się z fotela i poszedłem do łazienki, na szczęście drzwi nie były zamknięte. W zaparowanej kabinie Ania ciągle brała prysznic. Wysikałem się i otworzyłem drzwi kabiny wsuwając się pod strumień gorącej wody obok nagiego ciała swojej żony.
- Wszystko w porządku? – spytałem głupio.
Nic nie odpowiedziała, tylko przytuliła się do mnie mocno i pocałowała namiętnie. Chyba jeszcze nigdy nie całowała mnie z takim pożądaniem. Jej język szukał łapczywie mojego. Złapała mnie za pośladki i mocno przycisnęła do siebie. To musiało wystarczyć mi za odpowiedź. Ścisnęła delikatnie moje krocze i wyszła spod prysznica. Wycierała się jakiś czas i układała włosy i po chwili usłyszałem trzask zamykanych drzwi. Zostałem w łazience sam.  
Wcierałem właśnie szampon we włosy, gdy usłyszałem, że drzwi ponownie się otwierają. Przetarłem szybę kabiny, to Paweł przyszedł się wysikać.
- Musiałem – powiedział z rozbrajającym uśmiechem.
Strzepał ostatnie krople moczu i bez ceregieli wszedł pod prysznic.
- Słuchaj nie bardzo wiem co powiedzieć – wyznał
- Nic nie mów, wychodzi na to, że je się podobało.
Zerknął na moje włosy i sam sięgnął po szampon. Zacząłem mydlić ciało. Poczułem jego ręce na plecach, wcierał balsam w moją szyję, barki, odcinek lędźwiowy, jego palce wjechały nawet pomiędzy moje pośladki, co spowodowało, że drgnąłem nerwowo. Wycofał się więc i przylegając do moich pleców pieścił mój brzuch, krocze, jądra. Wodził po członku, który, o dziwo po raz kolejny budził się do życia.
Wyszedł spod prysznica i zaczął wycierać się ręcznikiem. Wyszedłem również
- wygląda na to, że nadal musze się z tobą wszystkim dzielić młody. Nigdy się ode mnie nie odczepisz – powiedziałem ze śmiechem.

26 876 czyt.
98%443
Twinkspl

opublikował opowiadanie w kategorii erotyczne, użył 3747 słów i 20041 znaków. Tagi: #żona #trójkąt #rodzina

3 komentarze

 
  • Mmmmm

    Mmmmm · 13 maja · 193143483

    Pochwała gwałtu.

  • Ktos1q

    Ktos1q · 10 maja · 193143514

    To masz kur.. e zamiast zony

  • Lula

    Lula · 8 maja

    Czyżby kolejna cześć się zapowiadała?