Nic nie pamiętam #180

Nic nie pamiętam #180Minęły dwa dni od kiedy Nadzieja
wyraziła zgodę na wyjazd.
Był jakby progres w jej zachowaniu
bo sama robiła zakupy i przed przyjazdem
Patrycji, spacerowała po okolicy.

    Myliłby się jednak postronny obserwator,
że podczas tych rutynowych czynności  
dziewczyna wykonuje je bezstresowo.

     Fejkiel, zauważyła też, że zadaje jej
wiele pytań o zakres jej obowiązków
w Ustroniu Morskim.

     - Posłuchaj, moja droga - próbowała
ją po raz kolejny uspokoić. - Milena, to  
moja ciocia, znam ją od berbecia.
Mimo, ze jest pod sześćdziesiątkę to
nosi się wyraziście i ekstrawagancko.
I takie ma podejście do życia.

   Lekarka usiadła na sofie i figlarnie  
przygryzła wargę.

     - Co - zapytała z przestrachem  
słuchająca

milegodnia

opublikował opowiadanie w kategorii obyczajowe, użył 130 słów i 728 znaków, zaktualizował 24 maj o 8:56.

Dodaj komentarz