Nic nie pamiętam #199

Nic nie pamiętam #199- Rutyna potrafi zabić największą  
miłość - przerwała taksowanie przechodniów,
Franeczko. - Jak dowodzi praktyka,
po dwóch, trzech latach względnej  
sielanki, dopada nas i wtedy trzeba  
reagować.
Pozwolić kochanej osobie być wolnym.
Kobieta niech sobie potańczy w lokalu,  
niechby ją pokokietowali, poczuje się  
wówczas atrakcyjna.
A czemu, nie?
A mężczyzna, niech sobie pojedzie na
ryby, posiedzi bez swej połowicy.
Poczuje się panem swego czasu, kawalerem
z odzysku.

   Spojrzała na zdziwioną młodą kobietę.

    - Znasz takie powiedzenie?
   " Puść wolno kochaną osobę.
     Jak nie wróci, to znaczy, że nigdy
        i tak nie był twój. "

    - Jak się ludzie kochają, to cieszy ich
wspólne przebywanie - Nadzieja, żywo
zaprotestowała. -  Każde słowo, gest,
spacer a nawet milczenie.

  Milena przewróciła oczyma.

    - W sumie nie powinnam się dziwić,
przecież na tym polega młodość.
Wtedy wydaje się, że wystarczy kupić
auto, wynająć kawalerkę i czekać do
piątku by balować.

    Pogłaskała dziewczynę po dłoni
i po wypuszczeniu powietrza dodała.

   - Uwierz mi, weterance, że prawdziwy
test miłości to wykonywanie tych samych
nudnych czynności jak robienie śniadania,
pranie, naprawianie kranów, wstawanie do
ząbkującego dziecka itp:
To wówczas poznajemy nie tyle partnera,
co siebie i siłę swego uczucia.
Jak to przeżyjesz, to taki odosobniony  
czas będzie tylko odskocznią, po
którym obydwoje powracają do siebie.
Z myślą, że warto było i ta rutyna mimo,
że czasem jest harówką  to
jednak daje cholerną satysfakcję.

milegodnia

opublikował opowiadanie w kategorii obyczajowe, użył 264 słów i 1571 znaków, zaktualizował 13 cze o 8:00.

Dodaj komentarz