Nic nie pamiętam #7

Nic nie pamiętam #7Dziewczyna mogła mieć rację, poszkodowana gdzieś podążała
           być może na ważne spotkanie.
              -  Czy to był jedyny wolny stolik?
            Dziewczyna rozejrzała się po niewielkim pomieszczeniu.
            -   Nie, tam nikt nie zajmował miejsca
                - wychyliła się
           by lewą dłonią
            wskazać przeciwległy róg sali.
           - A zauważyła może pani czy rozmawiała przez telefon?
             A może nerwowo szukała czegoś w torebce?
           - Nie - kelnerka zaprzeczyła ruchem głowy
              - była spokojna, nawet  - dziewczyna się zawahała.
          - Proszę kontynuować? - Moduski próbował zachęcić.

milegodnia

opublikował opowiadanie w kategorii obyczajowe, użył 102 słów i 552 znaków, zaktualizował 5 sty o 10:30.

Dodaj komentarz