Nic nie pamiętam #160

Nic nie pamiętam #160- Podziękowała mu pani za takie
    miłe słowa? - zgadywał oficer.

    Dziewczyna westchnęła.

    - To też, ale zaciekawił mnie i mimo,
że to starszy gość,  chciałam wejść w  
taką niezobowiązującą konwersację.
Napisałam by przeniósł się na priv.
Tylko, że po kilku dniach takiej  
rozmowy jak zaczęłam się do niego
przekonywać to - prychnęła. - To on
przestał się odzywać.
To jakiś dziwak.

    Patrycja gdy to usłyszała to wstała i
zaczęła chodzić po pokoju, przygryzając
przy tym paznokcie.

    - Czy pan myśli o tym, co ja? - zapytała,
zatrzymując się  i patrząc wyczekująco w twarz
komisarza.

    - Jutro mają go namierzyć na Pomorzu.
        Przesłuchają go i jak będzie trzeba
      przetrząsną mu komputer.
     Choć liczę, że sam pomoże nam w
   tak delikatnej sprawie w końcu to
   tylko bajkopisarz.

        - Tylko - lekarka, potwierdziła z  
    wyczuwalna ironią.

milegodnia

opublikował opowiadanie w kategorii obyczajowe, użył 161 słów i 869 znaków, zaktualizował 4 maj o 17:07.

Dodaj komentarz