Nic nie pamiętam #24

Nic nie pamiętam #24Co to był za wspaniały okres życia
                        gdy wraz z mamą biegały po  
                         centrum handlowym i dobierały
                        kolejne przedmioty pod kolor.

                                      Chwytała każdą okazję
                        na zarobek by dokupić drobiazgi.
                       Zbieranie truskawek, jabłek,  
                       roznoszenie ulotek.

                                Stojąc na środku salonu, mimo
                      upływu lat, nadal ma jeszcze kilka takich
                      rzeczy,  
                      Oczywiście oprócz kuli dyskotekowej  
                      i projektora, który rzuca światło na te  
                      świecidełka.
                     Patrycji podniosły się kąciki ust na  
                     myśl o szesnastych urodzinach i tej
                     wirującej grze świateł na ścianie.

milegodnia

opublikował opowiadanie w kategorii obyczajowe, użył 93 słów i 532 znaków, zaktualizował 22 sty o 9:38.

Dodaj komentarz