Nic nie pamiętam #32

Nic nie pamiętam #32Jako, że godzina była  
                obiadowa to klientów akurat nie było.
               Pani Jola siedziała  
                 nad swoją kolorowym tygodnikiem
               delektując się wafelkiem.

                    Wystarczyło więc odpowiednio  
              zagaić rozmówczynię.

               - Dzień dobry pani Jolu.  
                 Koniec lata a tak jeszcze grzeje,
                 że w tym naszym spokojnym
                  mieście wszyscy leniuchują pewnie.

               - Spokojnym? Sennym? - Zdziwiła się
                 korpulentna szatynka wychodząc ze  
                 swego stanowiska - Co też pani  
                 doktor mówi.
                  W nocy ci chuligani stadionowi latali
                 i niszczyli. A teraz jeszcze ta narkomanka
                 pobita u Gabryśki w lokalu.

milegodnia

opublikował opowiadanie w kategorii obyczajowe, użył 94 słów i 553 znaków, zaktualizował 28 sty o 17:46.

Dodaj komentarz