Nic nie pamiętam #8

Nic nie pamiętam #8Nie doczekał się odpowiedzi bowiem od zaplecza
                dało się słyszeć głośne kobiece narzekanie.
               - Co tu się u licha dzieje - pojawiła się na sali
              i zobaczywszy  
                 barmana dodała - Dawid,  
                    jak ja mogę was zostawić na chwilę.
                - nie oczekiwała na odpowiedź - A tyle razy mówiłam:
                 trzeba założyć monitoring.
                   Anka ma w salonie kosmetycznym  
                i śpi spokojnie.  
                Ale czy mnie mój mąż słucha? Nie, mój Jurek  
                potrafi tylko się głupio uśmiechać i mnie uspokajać :  
                Ależ kochanie, to zbędny wydatek, pomyśl,
                     na środku rynku,
                cóż tu się może  stać?   -  Uniosła ręce zataczając krąg wokół sali.
                - No to teraz ma, mogę już śmiało zamykać lokal.  
              Teraz to już nikt tu nie zawita.
               Funkcjonariusz wstając przeprosił na moment kelnerkę
                  nie musząc się pytać kim jest ów  zadbana
                atrakcyjna kobieta po czterdziestce.

milegodnia

opublikował opowiadanie w kategorii obyczajowe, użył 158 słów i 838 znaków, zaktualizował 6 sty o 11:39.

Dodaj komentarz