Nic nie pamiętam #205

Nic nie pamiętam #205Patrycja pożałowała swoich słów.
Nie chciała bowiem przyznać się przed  
sama sobą, że tak, właśnie tak, jak  
powiedział Moduski, poczuła
rozczarowanie.

Oczywiście, że nie z powodu doprowadzenia
Nadziei do dobrego samopoczucia.
Tego pragnęła dla niej i siebie.
Z przykrością musiała stwierdzić, że zakuło  
ją w sercu, kiedy usłyszała od dziewczyny,  
że u Mileny czuje się jak u mamy.

  Do tego jednak nigdy by się nikomu
nie przyznała, a już na pewno nie temu
policjantowi, który próbował konszachtów
z jej lokatorką.
Dlatego odpowiedziała zaczepnie i z przekorą.

        - A pan, panie komisarzu, to ma już  
skrzywienie zawodowe, Doszukuje się pan nawet
między wierszami i to podczas rozmowy niby
towarzyskiej.
A fe! Nieładnie.

milegodnia

opublikował opowiadanie w kategorii obyczajowe, użył 133 słów i 755 znaków, zaktualizował 17 cze o 17:53.

Dodaj komentarz