Nic nie pamiętam #250

Nic nie pamiętam #250- To było w Ustroniu. Gdzie mieszkałaś, gdzieś
w pobliżu twego pensjonatu? - Nadzieja, zasypała  
pytaniami Milenę

     Spokojnie, opanuj nerwy, moja droga - tonowała  
ją starsza z kobiet. - Już ci mówię.
Kazek, mieszkał w Koszalinie, przymierzał się do  
własnej działalności, ale pod koniec osiemdziesiątych
lat, to nie było takie łatwe.
Nim zajął się transportem towarów, próbował sił jako
handlowiec. Wiesz, bazarek, ciuchy.
Nawet mu dobrze szło.
Zatrudnił mnie przy sprzedawaniu tego a sam zwoził
z Niemiec, przechodzony ale jednak markowy towar.

   Aaaa! Taki szmateks? - wtrąciła dziewczyna.

   - Nooo - skrzywiła się Franeczko. - Powiedzmy, że tak.
Kazek mieszkał w Koszalinie i tam też wynajął mi pokój.
I tak to zaczęłam z nim można powiedzieć być

milegodnia

opublikował opowiadanie w kategorii obyczajowe, użył 136 słów i 787 znaków, zaktualizował 30 lip o 16:34.

Dodaj komentarz