Moje

Mogło być i tak - cz. LIV

Wchodząc do domu, usłyszeli jeszcze, jak Władzia krzyknęła do nich, żeby uporali się z myciem i przebieraniem w miarę szybko, bo jedzonko z grilla jest prawie gotowe i nie może długo czekać na nich, bo ostygnie. Pokiwali Władzi ręką, potwierdzając, że słyszeli i postarają się w miarę szybko do nich dołączyć. - No! Spadł mi ciężar z serca Pawełku! Trochę bałam się, że będą nas podejrzewa...

Marta N. - cz. trzydziesta pierwsza

Po udanej, wzajemnej zabawie z naszymi cipkami i nie tylko, położyłyśmy się ponownie obok siebie. Sabina w porywie czułości zagarnęła mnie ramieniem, przyciągając mnie ciasno do siebie i przytulając. Wtulone w siebie ponownie zasnęłyśmy. Obudziłam się, kiedy na dworze zaczęło szarzeć. Pomimo dość burzliwych wydarzeń nocnych czułam się wypoczęta i wyspana. Ponieważ żadnej z nas nie ch...

Olivia, Victoria II - cz. XXIX

Po tej swoistej wymianie wzajemnych obietnic i wyjaśnieniach w zakresie mikrofali, Robert powrócił do towarzystwa zgromadzonego w salonie, a Małgosia została w kuchni. Zobaczył wpatrzone w siebie, zaciekawione oczy Victorii i nie tylko. Uśmiechnął się więc i przysiadł obok żony. - No cóż, musiałem wyjaśnić Małgosi po pierwsze; na czym polega różnica pomiędzy programatorem mechanicznym i...

Tamara - cz. VI

Po dokonanym przeglądzie pomieszczeń mieszkalno-sypialnych na wyższej kondygnacji, Tamara wraz z panią Heleną zaczęły przeglądać stan pościeli, poduszek i nakryć w poszczególnych pomieszczeniach. We wszystkich tych czynnościach uczestniczył również Jaś, spoczywający w stacjonarnym nosidełku. Syty i przewinięty, spał spokojnie, nie przeszkadzając mamusi w przygotowywaniu i urządzaniu nowe...