Olivia, Victoria II - cz. XIX

Wspomnienie Eleny i samooskarżenie się o mimowolne skrzywdzenie siostry Victorii, spowodowało, że i Robert też odczuł pewnego rodzaju dyskomfort oraz  napięcie. A że lepszego lekarstwa, na rozładowanie napięcia i odstresowanie się, jakim jest seks, nikt jeszcze nie wymyślił, Robert bez słowa pociągnął trzymającą go za rękę Olivię w stronę kampera. Być może, gdyby gdzieś w pobliżu była jego żona, poczuwałby się do tego, aby to ją poprosić do "zabawy' i użycia jej cipki jako 'leku' na odstresowanie czy obniżenie wewnętrznego napięcia.  
     Victorii jednak nie było już w pobliżu, a do tego dała mu wolną rękę i wręcz zaproponowała, aby 'wybadał' Olivię, więc nie pozostało mu nic innego, jak zastosować tę swoistą 'terapię' w odniesieniu do nich obojga. Weszli wiec oboje z Olivią do kampera. Mała spryciara domyślała się już, po co idą oboje do kampera, więc była już odpowiednio do tego nastawiona, nabuzowana i szczęśliwa, bo miała Roberta tylko dla siebie.
- A więc od czego szwagierku zaczniemy 'badanie'? Może na początek pogłaszcz mnie po cipce, tak jak mi się śniło - powiedziała i szybko pozbyła się majtek. Potem chwyciła jego rękę i wsunęła ją sobie w krocze. Przeciągnął więc kilkakrotnie palcami po jej obnażonym sromie, leciutko zagłębiając palce. Była już bardzo wilgotna i podniecona. Robert działał na nią jak katalizator podniecenia. Chwyciła za rąbek jego t-shirt i podniosła do góry, więc ściągnął go, potem spodenki i slipy, Olivia również pozbyła się ciuszków i stanika, potem pochwyciła dłonią kutasa, który szybko odzyskał formę w jej ręce.  
- Jak to zrobimy Robercie? - zadała mu pytanie jak dojrzała kochanka. Zresztą mimo młodego wieku, taką już prawie była, bo po pierwsze; to Robert był jej pierwszym chłopakiem, a po drugie; była pojętną i wdzięczną uczennicą, więc szybko uczyła się sztuki kochania, o której wiedziała już dużo więcej niż na przykład Mihaela, o parę lat starsza od niej kuzynka. Do tego kochała Roberta dojrzałym uczuciem, czego nie ukrywała, mimo że był już mężem jej siostry. Kiedy więc zapytała jak czy w jakiej pozycji mają się 'kochać', o mało nie roześmiał się, tak to poważnie zabrzmiało w jej ustach.
- Nie wiem! To ty decyduj, gdzie i jak mamy kochać się? - Jeżeli Robert sądził, że tym pytaniem zaskoczy czy wprawi Olivię w zakłopotanie, to pomylił się.
- Nigdy nie bzykałeś mnie od tyłu, to może na 'pieska'? Ja będę twoją 'suczką' - odpowiedziała bez zastanowienia. Faktycznie, to dojrzała mentalnie i uczuciowo dziewczyna, która wie czego chce i potrafi to przedstawić w zrozumiały sposób - pomyślał Robert. Wyciągnął ze schowka koc i rozłożył go na podłodze samochodu, w przejściu do tyłu. Potem przyklęknął i usiadł na swoich nogach. Olivia domyśliła się o co mu chodzi, szybko zrobiła to samo i tyłem przysunęła się do niego, przesuwając się swoimi nogami na zewnątrz jego nóg. Odwróciła się przez ramie w jego stronę i podała mu usta do całowania. Przylgnął na chwilę do jej ust, oddała mu pocałunek, a potem zajęła się jego kutasem. Będąc już nieźle podniecona i wilgotna, sięgnęła ręką do swojej cipki i nawilżyła dłoń, po czym dodatkowo napluła, a następnie 'nasmarowała' główkę kutasa, rozprowadzając dokładnie 'wilgoć' ze swojej dłoni. Pochyliła się do przodu i dosunęła maksymalnie do niego, cały czas trzymając jeo kutasa w dłoni. Rozgarnęła nim swoje fałdki i nakierowała na swoją szpareczkę, a potem powoli dosuwając się i przysiadając, wprowadziła go w siebie. Unosząc tyłek i przysiadając, wchłonęła go dość głęboko, tak że Robert musiał 'osłabić' nieco swojej podniecenie, bo jej ciasna cipka doprowadziła go niemal do orgazmu, a przecież nie chciał jej zawieść i spuścić się przed jej zaspokojeniem. Co prawda Olivia, nieraz dawała mu do zrozumienia, że chce aby dochodził przed nią, chcąc poczuć, jak tryska w nią i pompuje nasienie, bo to ułatwia jej 'dojście', ale Robert był tradycjonalistą i wiedział swoje.  
- Szwagierku, pamiętaj, że moje małe cycki lubią jak je obmacujesz i pieścisz - przypomniała mu, kiedy zaczęła odczuwać coraz większe podniecenie. Sięgnął więc do jej sterczących piersiątek, obejmując je dłońmi. Olivia natomiast po kilkakrotnym dobiciu pośladkami do jego ud, pochwyciła jego pośladki i zmieniła pozycję, przesuwając się do przodu i przyjmując pozycję na pieska, zmuszając Roberta do przyjęcia pozycji klęczącej. Pochylił się i położył się prawie na niej, trzymając w obu dłoniach jej cycuszki. Chyba o to jej chodziło, bo zaczęła energicznie dobijać się tyłkiem do jego krocza, suwając się mocno po jego kutasie, stękając przy tym po każdym pchnięciu i mocnym zagłębieniu w siebie kutasa. Od czasu do czasu posykiwała, kiedy poczuła ból, ale widocznie nie przeszkadzało to jej za bardzo, bo co rusz wzmacniała tempo ruchów tyłka. A że nie oszczędzał przy tym i jej małych cycków, miętosząc je niemiłosiernie i podszczypując sutki, w pewnej chwili mocniej zajęczała, dobiła się pośladkami i znieruchomiała. Robert gładził leciutko jej piersi i okolice podbrzusza, następnie lekko pociągając ją za sobą, ponownie przysiadł na swoich nogach, podtrzymując ją i opierając o siebie. Doszła do siebie i poczuła, że Robert nadal jest w niej, może nie tak sztywny jak przed chwilą, ale tkwił w niej.
- Szwagierku, nie trysnąłeś we mnie, tak jak prosiłam i nadal jesteś we mnie, to co robimy? Zaczynamy od nowa? - zapytała radosnym głosem, bo nadal odczuwała podniecenie i chętnie zaliczyłaby kolejny orgazm. Było tak, jak oceniała to Victoria, że Olivia najchętniej nosiłaby kutasa Roberta cały czas w sobie czy ze sobą. Robert zerknął na zegarek, do zapowiadanej przez Victorię pory odjazdu, pozostało jeszcze trochę czasu, ale też nie chciał przeginać, bo Victoria co prawda nie okazywała złości, kiedy odchodziła, ale również i entuzjazmu.  
- Stajesz się niemożliwa! Nie wiem, czy zauważyłaś, że moja żona, a twoja siostra była nieco rozeźlona na ciebie i pewnie też trochę na mnie, więc może lepiej poszukajmy je i spróbujmy udobruchać Victorię, co? - zwrócił się do Olivii. Spoważniała i popatrzyła na niego już mniej radośnie. Widocznie do niej też dotarło, że siostra niezbyt była zachwycona jej dziwnym zachowaniem i wywołaniem w niej niepokoju, który od dnia ślubu gdzieś tam wewnątrz Victorii tli się jak zarzewie czegoś poważniejszego.  
- Masz rację szwagierku! Nie chciałam tego zrobić, ale zrobiłam, wywołując w Victorii niepokój o mnie. A przecież pamiętam, co przeżyła w dzień ślubu. Przepraszam cię Robercie, więcej tego nie zrobię - powiedziała poważnym, smutnym głosem. Robertowi żal zrobiło tej młodziutkiej dziewczyny, która w głębi serca była mądrą, wrażliwą i kochającą osobą, związaną emocjonalnie najbardziej z Victorią, która odpłacała jej tym samym, widząc jak czasami rodzice traktują Olivię bardziej ozięble niż pozostałe siostry. Ogarnęli się szybko i ruszyli na poszukiwanie Victorii i kuzynek. Zeszli w prawo z drogi w miejscu najbardziej wydeptanym i zagłębili się w niezbyt gęsty las. Po chwili trafili na ścieżkę i usłyszeli głosy dziewczyn. Idąc za głosem, doszli do nasłonecznionej polanki, położonej nad brzgiem małego rozlewiska. Na kocu siedziała Victoria wraz z kuzynkami, rozmawiając głośno o podróży oraz zastanawiając się jakie przyjęcie spotka je po przyjeździe do Krakowa. Kiedy ich zobaczyły, rozmowa przycichła i wszystkie trzy czekały, co powie Robert.  
- Nie nasuwa się wam pewne podobieństwo do tej polany  w Rumunii? - zapytał Robert, rozglądając się wokół.  
- Właśnie o tym mówiłyśmy przed chwilą - odpowiedziała mu Victoria, wyraźnie zadowolona, że to Robert z Olivią ich szukali, a nie czekali aż wróca do kampera. A Olivia w swoim stylu podeszła do Victorii i obejmując ją, mocno się do niej przytuliła.
- Victoria, przepraszam cię i nie gniewaj się już na mnie i na Roberta - powiedziała, całując siostrę po buzi gdzie popadnie. Victoria bardziej zdziwiona niż zadowolona, roześmiała się.
- Co ci jest Olivia? Za co mnie przepraszasz i o co miałabym gniewać się na ciebie? - zapytała, przytulając mocno, tulącą się do niej siostrę.
- Za to, że cię wystraszyłam i martwiłaś się o mnie - odpowiedziała Olivia z załzawionymi oczami.  
- A o to! Daj spokój, już zapomniałam! A 'badanie' cipki jak wypadło? - zapytała żartobliwie, chcąc rozweselić siostrę.
- Nie najgorzej! Pan doktor starał się jak mógł, tylko że na sucho, bo nie dostałam od niego 'zastrzyku' - 'poskarżyła się' Olivia, dostrajając się do żartobliwej formy rozmowy Victorii.
- To ci dopiero 'niedobry' doktor. Leczy na sucho pacjentki - 'użaliła' się nad siostrą Victoria.  
- To jak 'doktorze', zajmie się pan pozostałymi cipkami czy mamy się zbierać? - podtrzymała żartobliwą formę wypowiedzi Victoria.
- Păsărica mea este și mâncărimea (mnie też cipka swędzi) - odezwała się natychmiast po rumuńsku Violettina.  
- To było do przewidzenia! Violettinę też cipka swędzi - powiedziała Victoria bez emocji.
- A ciebie Mihaela nie? - zwróciła się do kuzynki z uśmiechem.
- Pewnie tak samo jak i ciebie - odpowiedziała wymijająco Mihaela.            
- Słyszysz Robercie, trzy chętne cipki do 'badania'. To co, dwie badasz na sucho, a moją na mokro? Jeżeli masz chęć oczywiście? - zapytała Victoria, badając wzrokiem reakcję Roberta. A Robert zastanawiał się. Odmówić żonie nie wypadało, bo przecież pozwoliła mu na bzyknięcie Olivii. Teraz oprócz siebie proponowała mu zabawę w czworokącie, stawiając mu niejako warunek, że cipki Mihaeli i Violettiny ma 'obrobić' na sucho, a spuścić ma się obowiązkowo do jej cipki. Proponować odłożenie zabawy do wieczora, kiedy widział w oczach Victorii ochotę na seks i podniecenie, też nie wchodziło w grę, tym bardziej, że myśl o seksie z trzema dziewczynami spowodowała i u niego spore podniecenie, bo kutas zareagował w normalnym stylu jak na zawołanie i był na 'tak', co Victoria też zauważyła i mimowolnie oblizała wargi, co w jej wypadku oznaczało 'chcicę'.
- Przypuśćmy, że byłbym na tak, tak jak mój kutas, tylko jak to widzicie? Mam was 'rżnąć po kolei? Boję się czy zdołam, to znaczy czy ten tam na dole wydoli zaspokoić trzy cipki w jednym czasie - Robert bez krygowania się przedstawił swoje obiekcje na temat seksu z trzema chętnymi cipkami.  
- O to się nie martw. Dziewczyny słyszałyście, o czym mówił Robert, więc powiedzcie jakie jest wasze zdanie na następującą propozycję; najpierw 'rozgrzewamy' się wstępnie same. My pieścimy się obie z Mihaelo, a Olivia pieści się z Violettiną, dając pokaz Robertowi. Jesteśmy z dala od drogi i od ludzi, więc dozwolone są mocne 'odgłosy' a nawet wrzaski. Co wy na to? - Victoria przedstawiła propozycję 'gry wstępnej' w ich wydaniu w formie pokazu dla Roberta.
- Po odpowiednim rozgrzaniu, do gry wchodzi Robert i swoim kutasem kończy to, co my rozpoczniemy, zaczynając od Violettiny, później Mihaeli, a na końcu ze mną, spuszczając się w mojej cipce. Zakładam, że obie jesteście w bezpiecznym okresie, bo może zdarzyć się, że Robert nie wytrzyma i spuści się w którejś z waszych cipek - dokończyła swoją propozycję Victoria.  
- Ja jestem za! - oświadczyła Mihaela.
- A ty Violettino? - zwróciła się do siostry. Ta natychmiast pokiwała głową, że zrozumiała i że jest za.
- Zaraz, chwileczkę! Wy się 'rozgrzejecie' jak to określiłaś Victorio i później Robert dokończy sprawę kutasem w waszych cipkach. A co z moją 'rozgrzana cipką'? Mam się sama obsłużyć? - zapytała Olivia, rozżalona o to, że siostra potraktowała ją instrumentalnie. Ma rozgrzać Violettinę, a później ma się zaspokoić sama?  
- Ja cię zaspokoję do końca, wtedy kiedy Robert będzie rżnął Victorię - powiedziała Mihaela, której żal zrobiło się kuzynki, którą również bardzo polubiła za jej dobre serce i rezolutność.
- A więc dziewczyny rozbieramy się do 'rosołu' i do roboty, a ty mój mężu też ściągaj wszystko i szykuj tego swojego kolegę czy rozbójnika do rozprawy z naszymi cipkami - Victoria dała sygnał do orgii w wydaniu dziewczyn i Roberta jako widza, po czym zrzuciła wszystko z siebie. Pozostałe dziewczyny poszły za jej przykładem i po chwili Robert miał przed sobą do podziwiania gołe kształty czterech powabnych 'nimf'. Im co prawda nic na dole nie odstawało, tak jak jemu, ale też zareagowały na jego stojącego kutasa sterczącymi sutkami na szczycie każdego z cycków,  różniących się kształtem i wielkością, w zależności od tego, która z dziewczyn była ich właścicielką. Najbardziej dorodnymi mogła pochwalić się Victoria, niewiele mniejsze miała Mihaela, znacznie mniejsze Violettina, a najmniejszymi  cycuszkami dysponowała Olivia, która wcale się tym nie przejmowała, mając na uwadze to, jakimi cycami szczyciła się jej mama Maria.  
- Violettino, kładź się na plecach i rozłóż szeroko nogi. Popieszczę cię tak, że posikasz się z radości czy rozkoszy - Olivia po namyśle postanowiła ograniczyć się do 'rozgrzania' kuzynki, bez narażania się na niezaspokojone w pełni doznania, mimo deklaracji Mihaeli, którą bardzo lubiła, ale nie chciała 'nadwyrężać' jej dobrej woli.
- Ale ja też chcę cię pieścić Olivia - Violettina chciała w pełni zrewanżować się kuzynce, za jej pieszczoty w pozycji 69.  
- Violettina ma rację Olivio, zgódź się, a resztę pozostaw mnie - powiedział Robert podchodząc w ich pobliże. Olivia spojrzała na niego, a on mrugnął do niej. Zrozumiała, że Robert wymyślił coś innego niż proponowała Victoria. Zajęła więc pozycję odwróconą do Violettiny i kiedy ta przyjęła podobną pozycję, zajęła się jej cipką. Robert natomiast zajął pozycję za Violettiną na łyżeczkę i przysunął kutasa do jej krocza od tyłu. Ta natychmiast domyśliła się co chce zrobić Robert i błyskawicznie uniosła nogę leżącą na górze, aby  umożliwić Robertowi zanurzenie kutasa w jej szczelinie, wypinając przy tym tyłek w jego stronę. Rozgarnął kutasem fałdki i kilkakrotnie przeciągnął po jej sromie. Violettina niemal zapiszczała z podniecenia i radości, czując kutasa w cipce. Robert po 'nasmarowaniu' swojego rozbójnika jej sokami, wsunął go w jej szparkę. Olivia przez chwilę obserwowała biernie kutasa Roberta, jak wchodzi i wychodzie z cipki Violettiny, lecz czując, że Violettina nie obija się i energicznie zajmuje się jej cipką, mając utrudnione dojście do cipki głową, zaczęła drażnić i tarmosić niemiłosiernie cipkę Violettiny ręką. Robert natomiast wcisnął rękę pomiędzy ich ciała i zaczął pieścić piersi Violettiny. Była nieźle nabuzowana już samym faktem, że Robert ją posuwa i maltretuje jej ciasną cipkę swoim kutasem, do tego pieszczona intensywnie tak przez Roberta, jak i Olivię, nie wytrzymała długo takiego nawału doznań z wewnątrz cipki i zewnętrznych stref erogennych. Zapiszczała dojmującym głosem i znieruchomiała. Robert mając na uwadze pozostałe, czekające na jego kutasa cipki, uznał, że nie ma co przedłużać tego spektaklu z Violettiną, wysunął się z niej i postanowił zająć się następną partnerką, którą zgodnie z ustaleniami Victorii powinna być Mihaela. Zobaczył jednak, że Victoria z Mihaelą pieszczą się intensywnie w pozycji sześćdziesiąt dziewięć i musi im być naprawdę dobrze, bo nie zwracają prawie żadnej uwagi, co dzieje się wokół nich, zajmując się intensywnie sobą. Nie namyślając się więc wiele położył się z tyłu za Olivią, zamierzając i ją zaspokoić z udziałem Violettiny. Olivia zorientowała się, co jest grane i momentalnie wypięła tyłek w jego stronę, następnie uniosła nogę podobnie jak poprzednio Violettina, aby mógł wejść w nią głęboko. Kiedy poczuła, że Robert wszedł w nią i próbuje delikatnie przedzierać się przez jej 'tunelik' dopchnęła się gwałtownie do jego ud. Musiało ją to dość mocno zaboleć, bo głośno zasyczała, ale po chwili ponownie podjęła współpracę z Robertem, kopulując z nim w swoim stylu, to znaczy na granicy bólu i przyjemności. Natomiast Violettina, która jeszcze odczuwała dość brutalne maltretowanie jej cipki przez Olivię, zaczęła się jej w pełni rewanżować, drażniąc i tarmosząc w podobnym stylu jej cipkę, a Robert pieścić jej sterczące, małe cycki. Zaczęła jęczeć, sapać i stękać, bo Robert znając już jej upodobania, wcale jej nie oszczędzał i kopulował z nią z niemałą siłą oraz w dość szybkim tempie, co akceptowała, współpracując z nim i nie zważając przy tym na ból, dopychała się energicznie pośladkami do jego krocza. Było to jej druga dość wyczerpująca 'zabawa' z jego kutasem, więc szybko zmierzała do finału, maglowana, żeby nie powiedzieć; maltretowana, tak przez Roberta, jak i przez Violettinę, która zmieniając co chwila rękę, pieściła, drażniła i pobudzała jej łechtaczkę. Kiedy dopadł ją mocny, obezwładniający orgazm, rozdarła się na cały głos i znieruchomiała. Jej wrzask zaskoczył nie tylko Violettinę i Roberta, ale również Victorię i Mihaelę, które finiszowały we wzajemnych zmaganiach miłosnych. Na chwilę wstrzymały wzajemne pieszczoty, ale widząc, że to tylko Olivia ogłosiła w ten sposób swoje zaspokojenie, podjęły ponownie pieszczoty, będąc prawdopodobnie blisko finału. Robert tymczasem po zaliczeniu bez wytryskowo dwóch młodych cipek, nie zastanawiał się i położył się z tyłu za Mihaelą, bodąc ją po pośladkach sztywnym kutasem. Victoria jednak doszła do wniosku, że trzeba podkręcić atmosferę i w inny sposób odbyć seks w trójkącie.  
- Robercie, jeżeli by ci to nie przeszkadzało, to zrobimy to po mojemu. Ja kładę się na plecach, Mihaela liże mi cipkę, a ty ją posuwasz od tyłu. W ten sposób, widzimy się oboje, a pieprzymy się w trójkę, Co o tym sądzicie? - przedstawiła swoją propozycję Victoria.
- Ja jestem za, a ty Robercie? - Mihaela przyjęła bez namysłu propozycję.
- Chyba nie mam wyboru, to moja żona tu rządzi - odpowiedział wesoło Robert. Poczekał aż dziewczyny przyjmą odpowiednią pozycję i przykląkł za Mihaelą, obejmując rękami jej kształtne pośladki. Mihaela czując go za sobą, odchyliła się do tyłu i odwróciła w jego stronę uśmiechniętą twarz, podając mu usta, jako zadatek na poczet podziękowania za spodziewane czy oczekiwane doznania. Wyglądała ślicznie, więc z ochotą wycisnął na jej ustach mocnego całusa.  
- Robercie, nie oszczędzaj jej cipki, niech zapamięta tę kolejną podróż do Polski i 'gościnność' Polaków - Victoria nie omieszkała wtrącić się w ich wymianę pocałunków, jakby chciała dać im do zrozumienia, że jest, czuwa i kontroluje sytuację. Oboje z Mihaelą zrozumieli jej słowa i intencję, ale też oboje nie mieli tego Victorii za złe. Była przecież żoną Roberta i to, że godziła się na tak wiele w odniesieniu do Roberta i podróżujących wraz z nimi dziewczyn, mogło dawać im wiele do myślenia, ale na pewno nie do kwestionowania jej wypowiedzi. Mihaela nie czekając na kolejną zachętę, pochyliła się do cipki Victorii, zanurzając twarz w jej ciemnej, gęstej 'czuprynce', sięgając równocześnie jedną ręką do jej piersi, gładząc i pieszcząc na przemian to jedną to drugą półkulę. Robert natomiast przeciągnął dłonią po kroczu Mihaeli, sprawdzając stopień podniecenia i 'nawilżenia' jej 'instrumentu', na którym zamierzał zagrać z cała swoją znajomością, umiejętnościami i oczekiwaniem Mihaeli, dając przy tym pokaz 'sztuki kochania' czy bzykania dwóm dziewczątkom, które przysiadły w ich pobliżu. Nie było im jednak dane bierne obserwowanie czy uczenie się seksu w trójkącie, bo Victoria szybko przywołała je do 'porządku'.  
- A wy co? Przyszłyście popatrzeć sobie, jak Robert posuwa Mihaelę? Czy jak ona maltretuje; o.., przepraszam cię Mihaela, jak pieści moją cipkę? Moje cycki czekają na wasze paluchy i usta. Do roboty! Siadać po obu moich stronach i nie lenić mi się - odezwała się do Violettiny i Olivii co prawda z uśmiechem na ustach, ale tonem sierżanta w wojsku. Poderwały się więc jak na komendę, aby spełnić jej życzenie, bo przecież też nie mogły narzekać. Nie tylko mogły popieścić się nawzajem, ale obie zostały również nieźle 'wydmuchane' przez Roberta. Zajęła się więc każda z nich jedną z półkul Victorii, przez co Mihaela mogła skupić się tylko na jej cipce. Nie wychodziło jej to co prawda zbyt dobrze, bo 'rżnięta' i pieszczona przez Roberta, skupiała się bardziej na swoich,  płynących z cipki czy piersi doznaniach, spowodowanych przez Roberta, który rzeczywiście 'grał' na jej cipce erotycznego 'czardasza', wzmacnianego dodatkowo wirtuozerią pieszczot jej piersi. Dziewczyny natomiast przechodziły wprost siebie, chcąc spełnić oczekiwania Victorii. Wyczuwały, że dorodne piersi Victorii są dość mocno napięte, jak zwykle przed okresem, więc pieściły ją dość delikatnie, muskając palcami, językiem, śliniąc i liżąc brodawki czy obejmując ustami sztywne sutki, ssąc je i leciutko podgryzając. W pewnej chwili Olivia zorientowała się, że Mihaela bardziej zajmuje się swoimi doznaniami niż cipką Victorii, więc poprosiła Violettinę, aby sama zajęła się obiema piersiami Victorii, a sama przesunęła się na jej cipkę, wyręczając całkowicie Mihaelę, która wkrótce po tym zajęczała czy wrzasnęła podobnie jak Olivia i 'odfrunęła' w inny wymiar, opadając całym ciałem na koc i wysuwając się z kutasa Roberta. Natomiast Olivia zajęła się cipką Victorii tak skutecznie, wspomagając się palcami, że niedługo po tym Victoria również cieszyła się orgazmem, zafundowanym jej przez siostrę i kuzynkę, które spełniły sumiennie jej oczekiwania, doprowadzając ją swoimi pieszczotami do finału. Robert, który przetrzymał bez wytrysku kolejną partnerkę, zostawiając całą energię i nasienie dla swojej żony, przesunął się i położył obok Victorii, Odczekał chwilę, aby uciszyła swoje emocje związane z orgazmem i po chwili zobaczył, że otworzyła oczy i odwróciła twarz w jego stronę.
- Robercie, jeżeli jesteś zmęczony, nie musisz już mnie zaspokajać, bo tak Mihaela jak i obie dziewczyny zafundowały mi niezły orgazm, który mnie zaspokoił - odezwała się do niego swoim ciepłym, pogodnym głosem.
- Nie zrobisz mi tego kochanie! Miałem co prawda kontakt z trzema dziewczynami, ale prawie całą energię zachowałem dla ciebie - odpowiedział, wkładając w to wiele uczucia i emocji. Victoria uśmiechnęła się słodko do niego.  
- Cały ty! 'Wydmuchałeś' trzy cipki i jeszcze ci mało. No ale jak mąż prosi, żona nie tylko nie powinna, ale nie może odmówić - podsumowała jego wypowiedź, połączoną prawie z prośbą.
- Bądź tak miły, usiądź i wyprostuj nogi - poprosiła, po czym usiadła mu na nogach, przodem do niego i ujęła w dłoń będącego w pół wzwodzie kutasa. Szybko odzyskał formę w jej rękach, kiedy parokrotnie poruszyła napletkiem góra-dół. Napluła na dłoń i nasmarowała mu główkę, następnie przybliżyła się i delikatnie nadziała się na niego, przesuwając się coraz bliżej do niego. Zaczęła pracować biodrami i tyłkiem, chcąc wsunąć go jak najgłębiej w siebie. Chcąc jej to umożliwić, rozsunął lekko uda, więc zjechała lekko w dół jego krocza i zadowolona, objęła go ramionami i przycisnęła go do siebie, podając mu usta. Krzyżując ramiona, objął ją w podobny sposób. Całując się, zaczęli oboje pracować intensywnie biodrami i tyłkami. Bardziej aktywną była Victoria, bo Robert miał stosunkowo małe pole manewru, ale było im wyjątkowo dobrze, bo taka pozycja scalała ich ze sobą, pozwalając Victorii na dość obszerne ruchy bioder i dobijanie kutasa do dna pochwy. Do tego miała już dość wyćwiczone mięśnie Kegla, którymi ściskała i 'obmacywała' jego kutasa, powodując wzrost podniecenia u obojga. Robert, który dotychczas kontrolował w jakiś tam sposób swoje emocje i wytrysk, teraz 'wrzucił' na luz i odczuwając autentyczne zespolenie z ciałem Victorii poczuł, jak jego kutas stymulowany mocno ruchami bioder i mięśniami cipki zaczął pulsować, by za chwilę trysnąć nagromadzonym nasieniem w dno pochwy. Victoria poczuła to 'uderzenie' i tak jak Robert poczuł ulgę i przyjemność, tak i ją ogarnęła eksplozja doznań. Dysząc, stękając i jęcząc, przyciągnęła Roberta do siebie i znieruchomiała, a jej zwiotczałe ciało wsparło się na jego ramionach. Po chwili otworzyła oczy i uśmiech opromienił jej uroczą buzię. Zaczęła obcałowywać go po całej twarzy, dziękując mu za doznania.
- I co teraz? Czuję, że wpompowałeś we mnie sporo nasienia i za chwilę, jak twój 'kolega' opuści moją norkę, zacznie się to ze mnie wylewać - powiedziała radosna i wyluzowana. Jak na zawołanie kutas Roberta kurcząc się, wysunął się z jej cipki. Zsunęła się z niego szybko i pochwyciła swoje majtki, zatykając nimi swoją szparkę. Usłyszeli ciche oklaski pozostałych dziewczyn.  
- Wreszcie! Ty Victorio poczułaś w sobie jego nasienie, a Robert ulgę, że w końcu opróżnił swoje zbiorniczki - podsumowała ich zmagania Mihaela.  
- Brawo! To chyba nadaje się do księgi Guinessa. Za jednym razem zaliczyć cztery cipki i spuścić się tylko w ostatniej i to za jej namową. Nie, to nie mieści się w tej mojej biednej głowie. Dziewczyny, widzicie to samo co ja? - dodała, widząc, że kutas Roberta tylko na chwilę powrócił do spoczynkowej postaci, bo Robert widząc zaciekawione spojrzenia i niemal podziw w ich oczach oraz cztery powabne, nagie, młode ciała ponownie podniecił się, a jego kutas jak na zawołanie zaczął podnosić łeb. Victoria uśmiechnęła się tylko, bo była pewna, że tak się stanie, znając możliwości swojego męża. Ale teraz nie czas na komentowanie i rozważanie takich czy innych zachowań, bo przed nimi jeszcze pozostało kawał drogi do Krakowa. Na jej sygnał zebrali się więc i wrócili do kampera. Ogarnęli się i po chwili ruszyli w dalszą drogę w stronę Krakowa. …cdn…

8 819 czyt.
100%304
franek42

opublikował opowiadanie w kategorii erotyczne, użył 4892 słów i 27363 znaków. Tagi: #postój #erotyka #wspólna #zabawa

4 komentarze

 
  • POKUSER

    POKUSER · 20 maj 2018

    Powiem tak: po paru tygodniach wymuszonej przerwy w końcu wszystko nadrobilem i odnoszę wrażenie, że piszesz jeszcze lepiej, tak więc gratulacje i weny życzę

  • Robert72

    Robert72 · 17 maj 2018

    Tak bardzo trafne stwierdzenie Emeryta. Dla mnie to Bardzo Bardzo super że mogę czytać tak coś wspaniałego !!!

  • TojaPysiorka96

    TojaPysiorka96 · 13 maj 2018

    Przychylam się do słów @emeryt, ja biorę w tym udział. Fantastyczne opowiadanie . Bajkowa sceneria i tyle możliwości ....😉dziękuję Ci

  • emeryt

    emeryt · 9 maj 2018 · 202081569

    @franek42, brawo, kolejny odcinek i to w jakim trybie napisane. Franku, jestem pewien że większość twoich czytelników i czytelniczek, czytając to opowiadanie, w duszy bierze w tym udział. Nie ma w tym wulgaryzmów, jak w innych opowiadaniach i tak trzymaj . Dziękuję tobie za twoje poczucie taktu. -emeryt-