Materiał znajduje się w poczekalni. Prosimy o łapkę i komentarz.

Więzi rodzinne, miłość i erotyka - cz. XXIII

Byliśmy tuż przed drzwiami łazienki, kiedy nagle otworzyły się drzwi od sypialni rodziców i wyszła z nich całkowicie naga mama. Uśmiechnęła się do nas szeroko.
- I jak? Wszystko w porządku z moimi dziećmi? Dotarły do nas przez zamknięte drzwi, idące z waszego pokoju,  całkiem ładnie brzmiące dźwięki - powiedziała, jakby cieszyła się, że jej dzieci uprawiały seks ze sobą.             
- Mamo, czy ty nas teraz szpiegujesz? - odpowiedziała pytaniem Iwonka i zachichotała.
          Zatrzymała nas na chwilę, po czym spojrzała na mamę i roześmiała się.
- Tak, mamo! Wszystko w porządku. Nasze pieprzenie odchodziło na medal, jak widać - dodała, widząc, że mama zmieszała się lekko jej pytaniem i milczała.
          Dotychczas zaciskała palce na cipce, aby nie wyciekała z niej sperma, ale po swoich słowach zabrała rękę, pokazując mamie, jak jej cipka cieknie.
- Mamo, nie uwierzysz. Przyszedł dwa razy, nie wyciągając kutasa z mojej cipki - pochwaliła się z dumą mamie.
          Mama spojrzała na mnie karcąco, udając rozczarowanie.  
- Hmmm.., jestem zazdrosna, mój panie. Musisz to powtórzyć ze mną - zagadała wesoło.  
          Nagle mama spojrzała uważniej na cipkę córki i zauważyła, że jest gładka i bezwłosa. Sapnęła ze zdziwienia.
- Co zrobiłaś ze swoją cipką, że jest taka gładka? I kiedy to zrobiłaś? Przedwczoraj rano widziałam cię i miałaś tam włosy - powiedziała, pochylając się i dotykając cipki Iwonki.
- Wczoraj rano, mamo! To miała być niespodzianka dla Kamila. To brazylijczyk, mamo. Kamil też to polubił - powiedziała Iwonka, chichocząc ponownie.             
- Ooo...kurcze! Zawsze chciałam tego spróbować, ale słyszałam, że to strasznie boli. Mogę spojrzeć na to bliżej? - zapytała Iwonki.
          Iwonka pokiwała głową, więc mama przyklękła i z bliska przyjrzała się łysej cipce córki. Iwonka z dumą wypchnęła biodra, aby maksymalnie udostępnić cipkę mamie, a potem odwróciła się i rozchylając pośladki, wypięła swój tyłek w stronę mamy.
          Mama przesunęła ręką po kroczu Iwonki, aby poczuć gładkość skóry w kroczu.
- Jest to takie gładkie i przyjemne, jakby prosiło się o pocałunek - powiedziała mama i szybko pocałowała Iwonkę w pośladki oraz jej krocze, powodując, że Iwonka jęknęła z podniecenia.
          Mama żartobliwie klepnęła ją w tyłek i ponownie przeciągnęła ręką po kroczu.
- Więc kiedy mogę do ciebie czy do was dołączyć? Czy chcesz to zrobić dopiero jutro? - zapytała Iwonkę, zgodnie z tym, co jej wcześniej obiecała.
- Nie wiem, mamo. Jedyne, o czym myślę teraz, to  usiąść na sedesie, bo za chwilę narobię bałaganu na korytarzu - powiedziała i szybko znikła w łazience.
          Oboje z mamą czekaliśmy na korytarzu na swoją kolej. Korzystając z sytuacji, mama przywarła swoim nagim ciałem do mojego i mocno mnie przytuliła.
- Nawet nie masz pojęcia synu, jak bardzo jestem zazdrosna. Tak bardzo za tobą tęsknię, pomimo, że Melania dotrzymuje nam towarzystwa, a może jest odwrotnie, sama już nie wiem - powiedziała, wtulając się w moje ciało i głaszcząc mojego, ponownie twardego kutasa.  
- Melania jest tam z tobą i tatą? - zapytałem, otwierając szeroko oczy.
          Patrząc na mnie uważnie, mama kiwnęła głową.  
- Tak, kochanie. I nie rób takiej zdziwionej miny. Pamiętasz, że powiedziałeś, że dzielenie się jest w porządku, prawda? Cóż, tego wieczoru było dużo dzielenia się. Czy uważasz, że zostawienie Melanii samej w twoim dawnym pokoju, kiedy ty z Iwonką uprawiacie głośny seks w sąsiednim pokoju, byłoby w porządku? Według mnie byłoby to nie tylko niewłaściwe, ale wprost okrutne, nie sądzisz? - zwróciła się do z nieukrywaną naganą w spojrzeniu.  
          Z niejakimi wewnętrznymi oporami musiałem jednak zgodzić się z mamą. Coś, za coś. Jakby nie liczyć, miałem do dyspozycji cztery kobiety w rodzinie, a tata tylko dwie.  
Nie miałem więc prawa nawet zastanawiać się czy tata mógł być z Melanią. To było samo przez się oczywiste i sprawiedliwe.
- Nie sądziłem, że stanie się to tak szybko, ale tak, jak powiedziałem. Nie mam nic przeciw temu. Tata pozwala ci być z nami, więc jak mógłbym nie zgodzić się na zbliżenia taty z Melanią - powiedziałem i odetchnąłem z ulgą, że mam to już za sobą.
          Podniosłem mamę z ziemi i ścisnąłem mocno jej nagie policzki. Mama pisnęła zaskoczona i zachichotała po swojemu.
- Postaw mnie natychmiast na podłodze Kamilu. Iwonka zaraz wyjdzie z łazienki - fuknęła żartobliwie na mnie.
          Opuściłem ją na podłogę i kiedy zobaczyła, że mój kutas sterczy i sączy preejaculat, natychmiast upadła na kolana i wzięła go do ust. Ssała przez kilkanaście sekund, aż usłyszeliśmy szum spłukiwanej wody w muszli. Westchnęła i wypuściła kutasa z ust.
- Hmmm, nie mogę się doczekać, żeby dorwać się do twojej spermy - powiedziała z lekkim rozczarowaniem.
          Musiałem zrobić głupią minę, bo popatrzyła na mnie i zachichotała.
- Mamo, nie gniewaj się, że to powiem, ale zachowujesz się czasem, jak typowa zdzira. Ale kocham cię za to, ża taka jesteś - powiedziałem z rozczuleniem w głosie.
- Wiem, że tak się zachowuję, ale dobrze wiesz, że szaleńczo cię kocham i rżnęłabym się z tobą na okrągło, nie wypuszczając cię z łóżka. I dla ciebie Kamilu mogę być wszystkim; zdzirą, dziwką, ku....ą i czym tylko chcesz, bylebyś mnie tylko kochał i chciał.
          Słysząc co mama wygaduje, zdębiałem. To przekraczało moje wyobrażenia.
Na szczęście Iwonka wyszła z łazienki i zobaczyła mojego twardego, sterczącego kutasa. Westchnęła i jak zwykle przewróciła oczami.
- Kamilu, mówiłeś, że też cię goni pęcherz, więc na co czekasz? - powiedziała wesoło i uśmiechnęła się, sygnalizując, że nie jest wkurzona czy zła.
          Wszedłem do łazienki i załatwiłem potrzebę, umyłem ręce i na wszelki wypadek zęby, żeby odświeżyć oddech. Wyszedłem ponownie na korytarz i zobaczyłem, jak mama i Iwonka zapamiętale się całują. Na pewno to nie były typowe pocałunki matki i córki.
          Nie chciałem być tylko biernym obserwatorem, więc podszedłem do nich i objąłem je ramionami. Natychmiast zmieniły układ i wzięły mnie w środek, abym mógł wymieniać pocałunki z nimi obiema. W pewnym momencie Iwonka przerwała pocałunek.
          Po prostu mama tak się zaangażowała w ich całowanie, że Iwonie brakło tchu.
- Dobrze mamo. Wiem, że mnie kochasz i zacałowałabyś mnie na śmierć. Możesz do nas dołączyć, ale nie trzymaj Kamila tylko dla siebie i podziel się nim ze mną - powiedziała pogodnie i ze śmiechem.
- Wiem kochanie. Dziś jest twoja noc i zrobię tylko to, na co mi pozwolisz - powiedziała mama i wróciła na chwilę do sypialni.
- Wychodzę na chwilę, a wy bawcie się dobrze. Oboje z Kamilem jesteśmy z tym w porządku - powiedziała dość głośno, abyśmy i my słyszeli, po czym wróciła do nas. Usłyszeliśmy w odpowiedzi nieco głośniejsze niż normalnie jęki Melanii i taty.  
          Było więcej niż oczywiste, co te dźwięki oznaczają.
- Nie martw się kochanie, ona nadal cię kocha, podobnie, jak twój tata mnie. Pamiętaj o dzieleniu - powiedziała mama, widząc moją skwaszoną minę i ukryte przejawy zazdrości.
          Skinąłem głową w odpowiedzi i milczałem, patrząc na nią nieco osowiałym spojrzeniem. Widząc, że próbuję stłumić uczucie zazdrości, zachichotała i zacisnęła lekko dłoń na moim sterczącym sztywniaku.  
          Weszliśmy do pokoju Iwonki.
- Widzę córeczko, że musimy ci kupić większe łóżko - zaśmiała się mama, patrząc na niezbyt szerokie łóżko Iwonki.  
- Jestem za, mamo. Może zmieściłoby się nawet łóżko typu king-size? - zastanawiała się głośno moja młodsza siostra.  
- Cóż, teraz tego na pewno nie rozgryziemy i nie załatwimy. Musimy o tym pomyśleć później. A teraz córeczko odpowiedz mi na to jedno, ważne pytanie; czy jesteś absolutnie pewna, że chcesz pogłębić nasze relacje; matka - córka i zmienić je na nietypowe kontakty intymne? - zwróciła się mama do Iwonki, po czym spojrzała jej głęboko w oczy i przyciągnęła do siebie.
- Musisz wiedzieć, że jeśli to zrobimy, zmieni to wszystko pomiędzy nami i być może, nie będziemy w stanie tego przerwać, podobnie, jak stało się ze mną i Kamilem - powiedziała mama.  
- Tak, mamo. Jestem tego całkowicie pewna. Miałam naprawdę dużo czasu, aby to wszystko przemyśleć i zastanowić się spokojnie nad tym, co może się stać. Prawdę mówiąc, osobiście nie widzę w naszym związku żadnych wad. Kocham cię mamo i to nie tylko za to, że jesteś moją ukochaną mamą. Nie wiem dlaczego, ale od kiedy zainteresowałam się kobietami, zaczęłaś podobać mi się jako kobieta. Obie z ciocią Melanią jesteście pięknymi kobietami, macie bardzo ładne sylwetki, nie mówiąc o dorodnych cyckach i fajnych tyłkach. Cieszy mnie to, bo wyobrażam sobie, jak powinnam wyglądać w waszym wieku, czyli za dwadzieścia kilka lat. Poza tym, minusem związku z Kamilem, jest możliwość zajścia w ciążę, a z tobą takiego zagrożenia nie ma. Reasumując; bardzo cię kocham mamo i dziękuję, że zmieniłaś zdanie i pozwalasz na to wszystko, co się dzieje - zakończyła Iwona swój przydługi wywód.  
          Mama po wysłuchaniu Iwonki, po prostu skinęła głową, pochyliła się i znów zaczęła wymianę pocałunków z Iwonką.
- Ja też cię bardzo kocham i nawet nie wiesz, jak bardzo chcę cię dotykać i posmakować twojej cudownie gładkiej cipki - wyraziła mama swoje zdanie i pragnienie.
          Obie wgramoliły się na łóżko i położyły obok siebie. Przyklęknąłem z boku łóżka i przysiadłem na nogach, obserwując moje partnerki. Mama przejęła inicjatywę i wspięła się na Iwonę. Potarła swoje cycki, o cycki córki, wciąż ją całując.  
          Nogi Iwonki były rozwarte szeroko, a mama była między nimi i obie zaczęły  ocierać się wzajemnie cipkami. Po kilku minutach mama zaczęła całować i ssać sutki Iwonki, powodując ich stwardnienie. Przesunęła się dalej w dół i zaczęła lekko lizać cipkę córki.
          Po chwili suwała ustami i językiem po mokrej szczelinie, wywołując pojękiwanie i podrygiwanie Iwonki. Kiedy mama ułożyła się pomiędzy nogami Iwonki, zrobiła miejsce dla mnie, więc niezwłocznie zająłem miejsce u boku siostry.
          Zacząłem całować Iwonkę i kiedy mama zaczęła lizać i ssać jej łechtaczkę, zaczęła głośno jęczeć w moje usta. Przesunąłem się ustami na jędrne cycki siostry, liżąc brodawki  i ssąc delikatnie jej sutki, skubiąc je lekko od czasu do czasu wargami i zębami.
- Podaj mi swojego kutasa, chcę twojej spermy - szepnęła do mnie Iwonka.  
          Podniosłem się i okraczyłem moją siostrę, siadając na jej klatce piersiowej. Przysunąłem się do jej twarzy i powoli wsunąłem kutasa do jej ust. Mruczała i pojękiwała, kiedy mama lizała jej cipkę i ssała łechtaczkę.
- Pysznie smakujesz, kochanie - usłyszałem z tyłu słowa mamy.
          Minęło kolejne kilka minut i wszyscy po prostu weszliśmy w rytm. Mama leżąc pomiędzy nogami Iwonki, musiała poczuć się trochę pominięta.
- Kamilu czy mógłbyś pozwolić, żebym mogła położyć się na Iwonce w pozycji sześćdziesiąt dziewięć. Chciałabym też mieć swój udział w tej zabawie, a Iwonka mogła by ssać mnie i ciebie na przemian, jeżeli zajmiesz pozycję z boku jej głowy - powiedziała mama.
          Bez słowa zsunąłem się z Iwonki i zająłem pozycję z boku jej głowy, tak, jak prosiła mama. Kiedy mama zajęła pozycję na Iwonce, szybko zdałem sobie sprawę, że będę mógł posuwać mamę w pozycji na pieska, podczas gdy Iwonka będzie lizać jej łechtaczkę.
          Przetarłem mojego mokrego kutasa w górę i w dół cipki mamy i zacząłem go delikatnie wsuwać w cipkę mamy. Patrząc w dół, widziałam, jak Iwonka liże i ssie  łechtaczkę mamy.  
          Teraz już wszyscy jęczeli i mruczeli z zadowolenia. Po chwili pieprzenia się z mamą, wyciągnąłem się i wsunąłem prosto w usta Iwonki na kilka sekund, zanim ponownie zanurzyłem się głęboko w cipce mamy. Uczucie obojga było jak niebo.  
          Czasami wchodziłem głęboko w cipkę mamy i zostawałem tam przez chwilę  bez ruchu. Iwonka natychmiast korzystała z okazji, by polizać moje jaja, ponieważ były tuż przy jej ustach. Uczucie lizania moszny, gdy mój kutas był w cipce mamy, było niesamowite.
          Wkrótce poczułem, że dochodzę. W tym momencie wpadłem na pomysł, że mógłbym spełnić życzenie Iwonki, która chciała mojej spermy. W chwili, kiedy mój kutas zaczął pulsować, wyciągnąłem go prawie ze szparki mamy.  
          Pierwszy strumień wszedł do cipki mamy, ale kiedy wyciągnąłem kutasa, reszta poszła na zewnątrz, spływając po szczelinie do ust Iwonki. Jęknęła z zadowolenia, po czym zaczęła siorbać mieszaninę mojej spermy i soków mamy. a para zrywów weszła do jej cipki, a potem lekko się wyciągnąłem i wytrysnąłem resztę na zewnątrz.
          Niemal natychmiast zaczęła spływać po szczelinie cipki mamy w kierunku wyczekujących ust Iwonki. Jęknęła głośno i zlizała całe nasienie, które gromadziło się wokół łechtaczki mamy. W końcu wyssała mojego fiuta i dostała całą resztę mojej spermy.
          Było to uczucie nie do opisania. Mój kutas opadł i osunąłem się obok ciała Iwonki. Przez chwilę patrzyłem, jak Iwonka dalej liże cipkę mamy, a potem odwróciłem się, żeby zobaczyć, jak mama liże cipkę Iwonki. No, cóż, był to dość przyjemny widok.
          Nagle obie, jakby dźgnięte czymś ostrym, naraz gwałtownie przyspieszyły, dysząc i wściekle liżąc swoje łechtaczki, doszły w tym samym czasie i eksplodowały w głośnym orgazmie. Mama szybko odwróciła się i dalej leżąc na Iwonce, całowała ją z pasją.
          Wyglądało na to, że nie mogła wprost nacieszyć się obcowaniem z własną córką. Całując, wylizała resztę spermy z twarzy Iwonki i ponownie zaczęły całować się z niesamowitym zaangażowaniem i uczuciem.  Było oczywiste. jak bardzo się kochają.
          W końcu mama przerwała pocałunek dla złapania oddechu.
- To było niesamowite, córciu. A teraz mów, gdzie się tego nauczyłaś? I nie próbuj kłamać i wmawiać mi, że był to twój pierwszy raz z kobietą - mama ponownie zaczęła bawić się w śledczego.
- Czy było to tak oczywiste, mamo? - zaśmiała się Iwonka,  słysząc słowa mamy.
- Tak. Po prostu nie ma możliwości czy sposobu, żeby zrobić to tak dobrze za pierwszym razem, bez względu na to, jak wiele naturalnych cech i zdolności możesz mieć w sobie. Uprawiałaś seks z innymi dziewczynami, prawda? - zapytała mama z naciskiem, że jest tego więcej niż pewna.    
- Tak, mamo. Nie mówiłam ci o tym, bo uważałam to za złe i nie chciałam, żebyś zaczęła uważać mnie za dziwkę. Ale teraz, kiedy opowiedziałaś mi wszystko, co robiłyście obie z ciocią Melanią, doszłam do wniosku, że nie tylko ja jestem zdzirą czy niezbyt normalną osobą w tej rodzinie - odpowiedziała Iwona mamie i obie zachichotały.  
- Od razu wyczułam i wiedziałam, że nie mówisz mi całej prawdy - powiedziała mama pogodnym tonem.
- Ale od teraz umawiamy się, że obie będziemy szczerzy wobec siebie, bez względu na wszystko - dodała mama już zupełnie poważnym tonem, patrząc Iwonce głęboko w oczy.
          Iwonka odpowiedziała jej śmiałym spojrzeniem i pokiwała głową, że się z tym zgadza.
- Dobrze. W naszej obecnej sytuacji musimy być ze sobą bardziej szczerzy, bo inaczej pogrążymy się w szaleństwie zagrożenia i zrujnujemy naszą rodzinę - podsumowała mama naszą rozmowę.
          Mama zsunęła się z ciała Iwonki i całą trójką ułożyliśmy się ciasno na boku, przytulając się mocno do siebie.
- Cóż, było mi bardzo miło być tu razem z wami, ale dość tego dobrego. To łóżko jest stanowczo za małe na tego typu zabawy dla więcej niż dwóch osób. Tak więc zostawię was teraz samych i pójdę zobaczyć, co porabiają nasi partnerzy. Mam na myśli waszego tatę i ciocię Melanię. To zapewni wam trochę więcej przestrzeni, bo teraz możemy się czuć, jak śledzie w blaszanej puszce - powiedziała mama i zachichotała.  
          Obdarzyła nas słodkimi buziakami. po czym zsunęła się z łóżka.
- Bawcie się dobrze i spróbujcie się trochę przespać - powiedziała i puściła nam oczko.
- Dobranoc mamo. I jeszcze raz dziękuję, że pozwoliłaś mi być ze sobą i z Kamilem - powiedziała Iwonka z lekko już zaszklonymi oczami.
- Nie ma za co, córciu. Ale tak naprawdę dobrze byłoby, gdybyś podziękowała też cioci Melanii. Sama wiesz, że mogła się nie zgodzić na wasz związek z Kamilem. Zrobiła to, bo kocha nie tylko Kamila, ale ciebie również - odpowiedziała mama i ponownie pochyliła się, całując mnie i Iwonkę.  
- Zrobię to mamo, obiecuję - powiedziała Iwonka, a ja dodałem; - ty mamo też się prześpij, to wam wszystkim dobrze zrobi.
          Mama ponownie puściła nam oczko, że zrozumiała, co miałem na myśli, po czym zachichotała i opuściła pokój Iwonki.    
- Nie wiem, jak ty, ale ja czuję się lekko wykończony. Myślę, że mój kolega też ma dość na tę chwilę i potrzebuje kilku godzin na regenerację - powiedziałem, uśmiechając się do siostry.
          Przez chwilę patrzyła na mnie pogodnym, prawie wesołym spojrzeniem, po czym uśmiechnęła się do mnie.
- Wiem, bo moja cipka też jest trochę obolała. Wystarczy, jak się przytulimy i trochę odpoczniemy. To był prawdziwy maraton seksu. A więc zgaś światło i spróbujemy się przespać - powiedziała Iwonka i kiedy zgasiłem światło, przytuliła się do mnie.
          Oczywiście było jeszcze kilka chwil przytulania się i całowania, aż zasnęliśmy w swoich ramionach. W nocy obudziłem się nagle, ponieważ poczułem, że ktoś zainteresował się moim kutasem.
- Pobudka mój starszy bracie. Twoja młodsza siostra musi być ponownie wyruchana, bo jej cipka pali się ze chcicy i pożądania - usłyszałem spod kołdry głos Iwonki, która zorientowała się, że się obudziłem.  
          Po czym ponownie wsunęła w usta mojego kutasa i zaczęła go lizać, siorbać i ssać. Był już twardy, ale dalej nie wypuszczała go z ust, a ja czułem, że jeżeli tego nie przerwę, za chwilę spuszczę się jej do ust.
- Iwonko, jeszcze chwila i będzie po wszystkim, a przecież nie o to ci chodzi, prawda? - zagadałem, bo w mojej głowie zaświtał nowy pomysł.
- Byłbym szczęśliwy siostrzyczko, mogąc spełnić twoje życzenie, ale może chciałabyś spróbować czegoś innego? - rzuciłem propozycję w jej stronę.
          Wypuściła mnie z ust i przesunęła się w górę po moim ciele.
- A to inne, to na czym miałoby polegać? - zapytała pogodnie, patrząc mi w oczy figlarnym spojrzeniem.
- Mówiłaś, że próbowałaś robić wiele rzeczy, ale czy próbowałaś może analu? - zapytałem z głupia frant.
- Czy to ma oznaczać, że mój starszy brat chce wyruchać ciasnego dupka młodszej siostry? - zapytała wesoło i zachichotała.
          Czasami chichoty kobiet w mojej rodzinie trochę mnie denerwowały, ale robiły to w tak słodki, charakterystyczny sposób, że szybko rozbrajały moją złość. Tak było i tym razem.  
- Tak. Twój starszy brat chce zakopać swojego kutasa w twoim dupku - odpowiedziałem równie wesoło.      
- Cóż, nie powiem, że tego nie próbowałam. Ale zrobiłam to z facetem, który podobnie, jak ja niewiele wiedział na ten temat i wszystko poszło nie tak, jak powinno czy jak się tego spodziewałam. Bolało, jak diabli w trakcie, a na drugi dzień chodziłam obolała, jakbym narobiła bałaganu w majtki. Nawet nie skończył, bo kiedy stało się to bolesne, kazałam mu przestać, więc się wycofał i to był koniec naszej znajomości. Jestem dość uparta, więc chciałam dowiedzieć się, gdzie popełniliśmy błąd? Spróbowałam ponownie z wibratorem, używając znacznie więcej lubrykantu i zorientowałam się, gdzie wcześniej został popełniony błąd. Było za mało relaksu, za mało lubrykantu i zbyt szybko. Więc mój braciszku, jestem za. Chciałbym spróbować tego z tobą, ale odpowiedz mi najpierw czy robiłeś to już z ciocią Melanią? - zakończyła swój wywód Iwonka.             
          Już miałem odpowiedzieć, ale zreflektowałem się czy powinienem wypowiadać się na temat, który obejmował nie tylko moją osobę.
- Nie wiem Iwonko czy powinienem rozmawiać o czymś, co robimy oboje z Melanią. Podobno prawdziwy mężczyzna nie zdradza tajemnic alkowy, więc sama rozumiesz, że nie mogę rozmawiać o tym, co dotyczy też Melanii. Poza tym nie jestem pewny czy taka rozmowa nie sprawi, że będziesz bardziej zazdrosna czy zdenerwowana - powiedziałem rozbrajającym tonem.  
          Iwonka nic nie mówiąc, sięgnęła do mojego kutasa i lekko uniosła tyłek, po czy nasunęła się na kutasa, wprowadzając go w siebie. Pocałowała mnie zmysłowym pocałunkiem i zaczęła pracować intensywnie biodrami oraz mięśniami cipki.  
          Dość szybko doprowadziła mnie do krawędzi wybuchu i przerwała, wywołując jęk zawodu z mojej strony.
- Jeżeli chcesz, żebym to kontynuowała, to mów; zrobiliście to z Melanią czy nie? - powiedziała zdecydowanym tonem.
- Ooo ..., tak! Zrobiliśmy to i zdecydowanie wiem, jak to zrobić, żeby to nie było bolesne i nie powodowało, że twój tyłek będzie później obolały - powiedziałem neutralnym tonem.
- Fajnie. Czy lubisz też lizać jej tyłek? - zapytała, wznawiając swoje ruchy na moim kutasie.    
- No, cóż! Uwielbiam to robić i to sprawia, że potem bardzo mocno dochodzi - dodałem.
- Kurcze.., nigdy bym nie przypuszczała, że rozmowa o cioci Melanii podnieci mnie do tego stopnia. Czy dotykasz jej tyłka, kiedy pieprzycie się na pieska? - kontynuowała swoje badania.    
- Ooo..., tak! Ona to uwielbia, a ja uwielbiam sprawiać jej przyjemność. Przy tym, jedną z jej ulubionych rzeczy w czasie, kiedy ją pieprzę, jest używanie w tyłku dużej analnej wtyczki. To sprawia, że jej orgazmy są spektakularne - zdradziłem siostrze sposób, w jaki Melania wzmacnia czy wspomaga swoje orgazmy.
          Oczywiście pominąłem fakt, że ja też często używałem korka analnego, czasem za namową Melanii, ale zdarzało się, że również z własnej inicjatywy.  
- Ooo...kurcze. Dobrze wiedzieć. Korek analny? To musiało być zajebiste. Wiesz co, braciszku? Piszę się na to, więc muszę znaleźć butelkę z lubrykantem - powiedziała.
          Zsunęła się ze mnie i włączyła lampkę na nocnym stoliku. Otworzyła szufladę i wyciągnęła butelkę z lubrykantem. Wróciła i wdrapała się ponownie na łóżko, kładąc się na brzuchu.  
- Chcę, żebyś najpierw polizał mój tyłek, a potem zobaczymy, jak to zadziała - powiedziała i podciągając się na kolanach, wypięła swój kształtny tyłek w moją stronę.  
          Ustawiłem się za nią, ale zamiast zacząć lizać jej pomarszczoną dziurkę, chwyciłem jej nogi i rozłożyłem je szeroko. Wsunąłem się pomiędzy jej nogi i od tyłu wepchnąłem kutasa do jej mokrej cipki. Jęknęła, kiedy pocałowałem jej kark, a potem plecy.
          Wysunąłem się z niej i całując, schodziłem ustami oraz niżej. Zatrzymałem się  
na przerwie między jej jędrnymi półkulami. Ponownie podciągnęła się na kolanach, wypinając maksymalnie swój tyłek i prezentując mi swój pomarszczony dupek.
          Sięgnąłem dłonią do jej gładkiego krocza i delikatnie zacząłem masować jej łechtaczkę. Kiedy dotknąłem językiem jej odbytu, głośno sapnęła i zacisnęła mocno dziurkę.
- Mam takie dziwne uczucie. A twój dotyk trochę łaskocze - mruknęła dość neutralnie.
          To oznaczało, że była nie rozgrzana i zbyt słabo podniecona. Poprosiłem więc Iwonkę, aby się odwróciła, po czym ponownie pochyliłem się i zacząłem lizać jej cipkę, skupiając się na jej łechtaczce. Po chwili zaczęła reagować, podniecając się coraz bardziej.
          Kiedy była już dość mocno rozgrzana, zacząłem dotykać i pocierać okolice odbytu. Przez dłuższą chwilę, za każdym moim dotykiem zaciskała odbyt.
- Jeżeli chcesz to zrobić, musisz się zrelaksować, siostrzyczko. Będzie dobrze. Obiecuję, że cię nie skrzywdzę, a jeżeli poczujesz się niezbyt komfortowo, natychmiast przestanę - powiedziałem.
- Przepraszam. Wiem i chcę to zrobić. Musisz mnie zrozumieć, nikt mnie w ten sposób nie traktował, więc proszę cię o cierpliwość i rób swoje. Kocham cię braciszku - powiedziała.
          Ponownie poprosiłem, aby przewróciła się na brzuch i wypięła tyłek w moją stronę. Zrobiła to i już bez proszenia rozłożyła nogi dość szeroko, abym miał swobodny dostęp do jej cipki i pomarszczonej drugiej dziurki.
          Zacząłem ponownie naciskać delikatnie na jej łechtaczkę, próbując polizać okolice odbytu. Tym razem kiedy lizałem jej drugą dziurkę, była w stanie powstrzymać się od zaciskania odbytu. Zacząłem więc lizać jej dziurkę i wpychać w nią czubek języka.
- O, kurde, czy twój język rzeczywiście tam wchodzi? Jest mi tak fajnie. Nigdy nie czułam czegoś takiego - powiedziała, pojękując coraz bardziej, kiedy wpychałem w nią język.
          Przez chwilę pieprzyłem językiem jej odbyt, aby ją całkowicie przyzwyczaić do obecności intruza w jej tyłku. Zaczęła to dość dobrze tolerować, więc sięgnąłem po butelkę lubrykantu i wycisnąłem porcję na palce.
- Uważaj siostro, wciskam w ciebie palec - powiedziałem i posmarowałem obficie dziurkę, po czym przyłożyłem do otworu palec i wepchnąłem delikatnie do środka. Zacisnęła na chwilę mięsień, ale szybko go zwolniła, pozwalając wepchnąć go głębiej.  
          Po chwili wepchnąłem go do końca.
- Czuję się dobrze, idź dalej - powiedziała dysząc i lekko pojękując.
          Powoli dodałem drugi palec, aż obydwa były w niej głęboko. Odczekałem chwilę i zacząłem powoli suwać palcami w głąb oraz lekko rozwiercać i poszerzać jej otwór.
- Gotowa na więcej? - zapytałem, kiedy mogłem już swobodnie suwać dwoma palcami.
- Hmmm..., tak - usłyszałem zduszone lekko potwierdzenie.
          Ponownie nałożyłem obficie lubrykantu i dołączyłem trzeci palec. Przez chwilę zaciskała mięśnie zwieracza, po czym zwolniła, akceptując inwazję trzech palców w swoim ciasnym dupku.  
- Jesteś gotowa na mnie? To będzie trochę więcej niż trzy palce - uprzedziłem Iwonkę.
- Tak, czekam na tego twojego zbója, ogierze - natychmiast potwierdziła swoją gotowość.
- Sądzę, że spróbujemy zrobić to na plecach. Podłożę ci poduszkę pod tyłek, aby cię podnieść trochę wyżej - powiedziałem i kiedy Iwonka odwróciła się na plecy, wsunąłem pod jej pośladki poduszkę.  
          Rozłożyła szeroko nogi i zająłem pozycję do ataku na jej pomarszczoną dziurkę. Ponownie nałożyłem lubrykantu na jej otwór i nasmarowałem kutasa. Poprosiłem, aby uniosła nogi w górę i przysunąłem kutasa do jej otworu.  
          Delikatnie wepchnąłem główkę i odczekałem chwilę, kiedy zwolni zwieracz.
- Oddychaj głęboko i próbuj zwolnić zwieracz, tak jakbyś miała potrzebę - powiedziałem.
- Ok. Mam to trochę wypychać, jak przy robieniu kupy. Wiem, o co chodzi - powiedziała.
          Poczułem, jak napina się lekko i rozluźnia zwieracz. Zacząłem lekko napierać i wpychać się coraz głębiej. Po chwili, robiąc przerwy, byłem całkowicie pochowany w niej.
Odczekałem, aż mnie zaakceptuje i powoli wysunąłem się z niej prawie do końca.
          Sięgnąłem palcami do jej łechtaczki i zacząłem ją delikatnie pieścić. Sapnęła, zacisnęła zwieracz i głośno jęknęła.
- Przestań, albo za kilka sekund spuszczę się - powiedziała pogodnie.
- Wygląda na to, że komuś jest dobrze i pasuje mu mój kutas w anusie. A więc zrelaksuj się siostro i za chwilę pojedziemy z tym koksem - powiedziałem ze śmiechem, czując, że przestała się bać i odbiera dobrze mojego kutasa w swoim tyłku.
          Zacząłem się wpychać ponownie i puściła mnie do końca. Po chwili zaczęła się rozluźniać, tak że rozpocząłem pełną penetrację, wykorzystując przy tym cały potencjał kutasa. Od czasu do czasu sięgałem w dół, pieszcząc i drażniąc delikatnie jej łechtaczkę.
          To pozwalało mi trzymać ją blisko krawędzi, ale nie na tyle, by doprowadzić ją do orgazmu. Czasami dotykałem też jej łechtaczki, kiedy byłem głęboko w niej, powodując, że mocno ściskała mojego kutasa. Masowałem, całowałem, a nawet lizałem również jej stopy.
          Znajdowały się blisko mojej twarzy, więc było to łatwe do zrobienia, a moje działanie potęgowało nie tylko jej doznania, ale powodowało też wzrost mojego podniecenia. - Zaraz wytrysnę, a nie chcę komplikować ci życia, przez zaburzenie twoich życiowych funkcji, więc może wysunę się i spuszczę się na twoje cycki czy brzuch. OK? - powiedziałem, wstrzymując oddech.
- Nie! Chcę, żebyś spuścił się głęboko we mnie. Więc pieprz mnie i zalej moje dupsko swoją spermą - usłyszałem jej słowa, wypowiedziane kategorycznym tonem.
          Nie było czasu na wyjaśnienia, że późniejsze wydalanie mojego nasienia może wiązać się z niejakimi komplikacjami, więc zastosowałem się do jej życzenia.
- OK. Jeżeli chcesz dojść ze mną, musisz potarmosić trochę swoją łechtaczkę - poradziłem i przyspieszając swoje ruchy, zacząłem ostro penetrować jej tyłek.
          Iwonka traktując poważnie moje słowa, natychmiast wsunęła rękę między nogi i zaczęła się nie na żarty tarmosić swoją cipkę, dysząc i pojękując. W ciągu następnych kilkunastu sekund, kiedy zwiększyłem tempo kopulacji, wydawała coraz głośniejsze dźwięki.
          W pewnej chwili poczułem, jak jej ciało napina się w nadchodzącym orgazmie, jęknąłem głośno i wypuściłem strumień spermy głęboko w jej tyłek. Iwonka też to poczuła i wydała głośny wrzask połączony z potężnym orgazmem, zaciskając mięśnie na moim kutasie.
          Trochę trwało, zanim oboje wyciszyliśmy swoje emocje i opadło z nas napięcie. Nadal byłem w niej, pochowany głęboko i zaciśnięty przez jej mięśnie.
- Iwonko, zamierzam się wycofać, więc próbuj nadal zaciskać mięśnie, aż wysunę się z ciebie, aby nie narobić bałaganu - powiedziałem.
          Zrozumiała, o co mi chodzi i odetchnęła głęboko, zaciskając mięśnie na moim kutasie, kiedy powoli wycofywałem się z jej tyłka. Po wysunięciu się z niej, chwyciłem szybko kilka chusteczek z jej nocnej szafki i delikatnie wytarłem to, co z niej wyciekało.  
          Uniosła lekko tyłek, a ja wyciągnąłem poduszkę i podłożyłem ręcznik.
- Kurcze, to był chyba najmocniejszy orgazm, jaki miałam w życiu. Jak to do diabła zrobiłeś? Poza przyjemnością i zmęczeniem, nie odczuwam też żadnego bólu, pieczenia czy innych dolegliwości w okolicach odbytu i całego tyłka - powiedziała wzruszonym głosem i zachichotała.
- Wiedziałem, że ci się spodoba, jeżeli doświadczysz tego we właściwy sposób - powiedziałem i pocałowałem, ujmując z uczuciem w dłonie jej uroczą buzię. ...cdn...

franek42

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka i obyczajowe, użył 5862 słów i 31126 znaków. Tagi: #siostra #urodziny #mama #erotyka #dywagacje #rozmowa

1 komentarz

 
  • emeryt

    @franco/domestico, o tym co wypisujesz, to ja już teraz mogę tylko częściowo powspominać i pomarzyć. "Tabu" w naszym społeczęństwie jest tak zakorzenione. Tylko za zamkniętymi drzwiami mieszkań sporo się dzieje.Ty za to przełamujesz wiele ogólnie przyjętych stereotypów rodzinnnych ogólnie przyjętych jako norma. Tak trzymaj jak najdłużej. Serdecznie pozdrawiam, życząc dużo zdrówka, ciągle wspaniałych pomysłów i dużo weny twórczej.