Dziwny jest ten Swiat (II)
2 - Ogród Miłości Obudziłam się bardzo późno.Powoli przekręciłam na wznak.Jacek wciąż spał,obrócony do mnie plecami. Przez materiał koszuli czułam ciepło jego ...
2 - Ogród Miłości Obudziłam się bardzo późno.Powoli przekręciłam na wznak.Jacek wciąż spał,obrócony do mnie plecami. Przez materiał koszuli czułam ciepło jego ...
1 - Koniec i Początek Dolałam śmietanki do kubka i wzięłam pierwszy łyk. -Uhhhm!Pyszna kawa po ciężkiej nocy-mruknęłam do siebie pod nosem. Odkąd zaczęły się ...
Rozdział 7 Tydzień wlókł się niemiłosiernie, a jednocześnie pędził jak szalony. Dni zlewały się w jedną mgłę, pełną ukradkowych spojrzeń i wiadomości, od ...
Rozdział 4 Poranne światło sączyło się przez żaluzje, a ja obudziłem się z dobrze znanym mi bólem – tym razem jednak nie od siniaków. Mój członek napierał na ...
Rozdział 1 Zapach środków antyseptycznych wciąż tkwił w moich nozdrzach – niczym zjawa, której nie mogłem się pozbyć, nawet gdy przekroczyłem próg domu, w którym ...
Trójmiasto przywitało nas idealną, lipcową pogodą, gęste, rozgrzane powietrze pachniało solą i obietnicą czegoś zupełnie nowego. Ten wyjazd miał być wyjątkowy z ...
Miesiące, które upłynęły od tamtego wiosennego weekendu na wsi, przesycone były powolnym, niemal hipnotyzującym zacieraniem się granic. Droga do miejsca, w którym się ...
Czarny materiał sukienki drapał mnie w nadgarstki. Koronkowe mankiety lepiły się do skóry od potu, chociaż było chłodno. Siedziałam sztywno, jakby każda cząstka mojego ...
Minęło kilka miesięcy, a jesienno-zimowa szaruga na dobre ustąpiła miejsca chłodnym, deszczowym wieczorom. Wspólne życie pod jednym dachem po tamtej pamiętnej nocy w domu ...
Kolejne miesiące mijały nam w aurze niesamowitego, głębokiego szczęścia. Nasz romans zyskał pewną bezpieczną, intymną rutynę, a każde kolejne zbliżenie tylko ...
Październikowe, niedzielne popołudnie miało w sobie ten specyficzny, leniwy chłód, który wręcz zmuszał do zaszycia się w czterech ścianach. Dom, od czasu naszego powrotu ...
Klucz stuknął o marmurowy blat, a dźwięk ten odbił się echem w sterylnie czystym przedpokoju. W lustrze mignęła mi sylwetka, różowa koszula bez rękawów wciąż ...