Moje

Tamara - cz. X

Obecni w biurze agenta słysząc deklarację ze strony krewnego z Włoch, wymienili spojrzenia pomiędzy sobą. Słowa wypowiedziane przez Floriana wywołały nie tylko szok, ale i mieszane uczucia w każdym z nich. Kimże do licha był ten wujek Florian, jeżeli posiadłość wartą kilka milionów złotych chciał ofiarować jako prezent ślubny nie znanym bliżej krewnym, będących dla niego członkami dals...

Alan S. - cz. V

Alan też poczuł niesamowitą ulgę. Ustąpił też ból z jąder. Przez chwilę oboje dyszeli głośno, wymordowani, ale szczęśliwi i odprężeni. Kutas Alana dość mocno zmaltretowany zmaganiami i mocnym obściskiwaniem mięśniami pochwy Jasmine, zwinął się i opuścił jej norkę, miejsce zmagań, które trudno by było nazwać teraz pieszczotliwym określeniem. - I co? Przeszło ci? - zapytała, zadowolona...

Marta N. - cz. trzydziesta szósta

Z kanapką w ręku wszedł do 'swojego' czy raczej do 'ich' pokoju. Marta wtrząchała kanapkę z apetytem, jakby rzeczywiście nie jadła od kilku dni. - Tę kanapkę niesiesz dla mnie czy dla siebie? - zapytała, widząc kanapkę w ręce Tomka. - Tak tylko pytam! - złagodziła swoją odzywkę, ale jej spojrzenie mówiło samo za siebie. - Podzielę się z tobą, mój ty głodomorku! ...

Olivia, Victoria II - cz. XXXII

Robert wraz z towarzyszącą mu Oliwią zaczął rozpakowywać zawartość poszczególnych pudeł oraz ustawiać i podłączać keyboardy do miksera czy wzmacniacza, łącząc to integralnie w całość z urządzeniami kina domowego. W pewnej chwili w salonie pojawiła się Victoria, która przebywała z resztą pozostałych domowników w okolicach basenu. Widząc rozpakowane instrumenty i zapracowanego Robe...

Mogło być i tak - Zamiast kolejnej części

Szanowne Czytelniczki, Szanowni Czytelnicy! Zwracam się do Państwa po raz kolejny z prośbą o szczerą opinię. Można by ciągnąć tę opowiastkę przez kolejne tygodnie i miesiące, bo trudno mówić o latach, ale czy Państwo nie uważacie, że formuła na tę opowieść praktycznie się wyczerpała? Przewinęło się wiele wątków, postaci i historii. Przyznaję, że sam mimowolnie czy nieopatrzni...

Pogaduchy - Na każdy temat - cz. pierwsza

Tytułem wstępu; Witam serdecznie chętnych do dyskusji na różne tematy. Do otwarcia tego cyklu, bo mam nadzieję, że będzie to cykl, skłoniła mnie publikacja felietonów kolegi, podpisującego się pseudonimem AnonimS; Pt. 'Kij w mrowisko'. Mam nadzieję, że nie obrazisz się za 'kolegę'. Ale do rzeczy. Otworzyłeś temat, który w obecnej sytuacji politycznej i społeczne...

Tamara

Tamara, młoda, atrakcyjna mężatka, matka uroczej trzylatki Basi i nowonarodzonego synka Jasia, przez cztery lata po ślubie z Andrzejem czuła się szczęśliwą, spełnioną kobietą. Wkrótce po ślubie zamieszkali z mężem w świeżo odnowionym, dwupokojowym mieszkaniu po babci Andrzeja, która schorowana, nie dożyła ślubu ukochanego wnuczka i w wieku sześćdziesięciu czterech lat przeniosła się do l...