Moje

Życie to ciągły trening cz.68

Z braku miejsc pod samym szpitalem musieli zostawić auto kilkaset metrów dalej. O tej porze nikt nawet nie łudził się, że będzie coś wolnego. Z nosidełkiem w lewej ręce i dłonią Agaty w prawej szedł dumny jak paw. I miał powód do tej dumy, bo w towarzystwie dwóch najbliższych mu osób nic nie mogło zakłócić jego wewnętrznego spokoju. Sam by tu nie przyjechał, ale ich obecność dodawała mu ...

Życie trudne jest cz.70

Zerwał się z łóżka głęboko dysząc. - To nie prawda- wykrzyknął. Zerknął na telefon, była 4:30. - Krystian?- zaspana i z zamkniętymi oczami do jego pokoju weszła Marta. - Zwykły koszmar. - Chyba nie taki zwykły. Wrzasnąłeś jak oparzony. - Przepraszam. - Zdarza się- usiadła obok niego przytulając go do siebie. - To wyglądało tak realnie. - Co? - Agata. Chciała mi coś powiedzieć....