Moje

Życie to ciągły trening cz.76

- Olek?- usłyszał i przebudził się po szturchnięciu w ramię. - Co jest? - Przyjechaliśmy do domu. - Przepraszam. - Za co?- zdziwiła się. - Pozwoliłem sobie na zbyt wiele. To nie powinno tak wyglądać. - Jak? - Dziewczyna odwożąca narzeczonego w takim stanie. - Od czasu do czasu potrzeba nam chwili wytchnienia od problemów dnia codziennego. - Mój Boże. To jest niesamowite, że Cię ...