Życie trudne jest cz. 2

Życie trudne jest cz. 2

Przebrał się w szorty i czerwoną koszulkę z napisem YOLO (You Only Live Once co oznacza z angielskiego Żyje się tylko raz) bo lubił ją nosić jako motywację przy podejmowaniu trudnych decyzji. Uruchomił komputer i poszedł zrobić sobie kawę rozpuszczalną a do niej wafle ryżowe z dżemem truskawkowym. Miał plan jak ją znaleźć i doprowadzić do kolejnego spotkania. Zgrał fotki do komputera i wrzucił w Google przez opcję szukania obrazem i co?  
- Bingo!- wykrzyknął z radością.
Jako pierwszy wynik zobaczył Instagram. Nazywała się Agata Sienkiewicz i według podanej informacji miała dwadzieścia lat. Przeglądał zdjęcia bacznie czytając dodawane do obrazków opisy. Całe szczęście nie były to puste slogany a słowa pisane z serca i dość swobodnie oddające sytuację na zdjęciu. Pierwsze wrażenie jakie na nim wywarła nie było pomyłką i dobrze ocenił, że nie ma siana w głowie. Jej wypowiedzi i typ zdjęć w pełni obrazowały jej inteligencję i skromność. Szukał swojej drugiej połówki przez cały rok odkąd rozstał się Kingą i było to skutkiem rozmowy na temat dziecka na które nie był jeszcze gotowy. Chciał mieć dzieci ale najważniejsza dla niego była stabilność życiowa i finansowa aby nie musiał żebrać od państwa pieniędzy z zasiłków. Niestety Kinga nie potrafiła zrozumieć jego argumentów przeciwko dziecku w obecnej sytuacji w jakiej byli.  
Kliknął opcję rejestracji i założył konto na portalu zdjęciowym. Nie lubił selfie ale niestety musiał iść zrobić fotkę przed lustrem aby domyśliła się, że chodzi o niego w końcu nie poznali się po imieniu. Wrzucił swój pierwszy post z opisem:
"W życiu są piękne chwile jak ta piątkowa przy kotwicy…”
Polubił trzy zdjęcia Agaty i czekał na ruch z jej strony. Albo zrozumie przekaz albo zignoruje jego zapędy.
Dwie godziny po obiedzie poszedł pobiegać i przemyśleć wszystko na świeżym powietrzu. Dziesięć kilometrów pokonał w pięćdziesiąt minut po których poziom euforii w jego ciele wrastał kilkukrotnie. Uwielbiał ten stan bo czuł się dobrze a kolejny pokonany dystans to następny krok w rozwoju samego siebie. Każdy zewnętrzny obserwator powie, że też może wyjść i biegać ale w przypadku kogoś kto biega długi czas ten głód jest dużo większy. Każdy kolejny, pokonany kilometr to cenna lekcja charakteru i zwiększenie swojej wytrzymałości. Wykąpał się po treningu i zaparzył malinową herbatę by za chwile dowiedzieć się o pierwszym polubieniu swojego zdjęcia. Niestety rozczarował się bo dostał serce od jakiegoś fałszywego konta z pikantnymi zdjęciami na innym serwerze.  
- No trudno- powiedział do siebie dość smutno.
Zapomniał, że w ogóle nie zaczął obserwować jej konta i zrobił to natychmiast. Dodał jeszcze zdjęcie z dzisiejszej rywalizacji i czekał na rozwój sytuacji.  
Przed snem sprawdził jeszcze raz swoje konto na Instagramie ale nic się nie zmieniło. Poszedł spać z nadzieją, że jutro wszystko się wyjaśni.

1 384 czyt.
100%52
dreamer1897

opublikował opowiadanie w kategorii miłosne, użył 525 słów i 3059 znaków, zaktualizował 13 sty o 19:02

Komentarze (2)

 
  • AuRoRa

    AuRoRa 19 czerwca

    Działa jak detektyw Ciekawe co z tego wyjdzie .

  • agnes1709

    agnes1709 17 stycznia

    Ogólnie nieźle (pomijając fakt, że zdecydowanie za krótkie), no i to tłumaczenie napisu z t-shirta - nie było potrzebne, trochę dziwnie brzmi Łapę jednak dam