Życie trudne jest cz.57

Życie trudne jest cz.57Osiem kolejnych dni pobytu w Londynie upłynęło głównie na oglądaniu występów różnych grup młodzieżowych z goszczącej ich szkoły. Oczywiście Hamlet czy Romeo i Julia okazały się zupełnie przyjemnymi spektaklami. Wspólny wypad na mecz towarzyski szkolnej drużyny przeciwko rezerwom Charlton Athletic również był niezłym pokazem umiejętności obu drużyn. Remisowy wynik 5:5 okazał się sprawiedliwym rozstrzygnięciem, ale w opinii Agaty jej rówieśnicy zostali skrzywdzeni kilkukrotnie przez sędziego, który między innymi nie podyktował dwóch rzutów karnych. Krystian nie mógł uwierzyć, że aż tak bardzo się wciągnęła i gdyby jej nie uspokoił to wbiegłaby na boisko i pokazała sędziemu jak się prawidłowo sędziuje. Boisko opuszczali w dobrych humorach, ale to był dopiero początek wieczornej zabawy.
Po powrocie do hotelu zrzucił ciuchy i poszedł pod prysznic. Na nic zdało się jego wołanie dotyczące podania ręcznika. Uchylił drzwi, ale nie słyszał nawet grającego telewizora, przed którym dziewczyna ostatnio sporo przesiadywała. Kiedy się przebrał w luźne ciuchy na wieczorne wyjście sięgnął po telefon i wybrał numer Agaty. Nie odbierała pomimo dwóch prób. Zaczął się denerwować, bo od początku wyjazdu informowali się wzajemnie o tym gdzie wychodzą.  
Chwycił bluzę i wyszedł. Rozglądał się jeszcze przed wejściem, ale nigdzie jej nie zobaczył. Zatrzymał taksówkę i rzucił krótko:
– Ministry of Sound sir, please.
– Yes sir! – z zadowoleniem powiedział kierowca chyba o arabskich korzeniach przynajmniej tak mu się wydawało dopóki nie odebrał telefonu i przedstawił się, jako Ahmet.
– No cóż – westchnął nieco ze strachu, ale zdał sobie sprawę, że nie jest królową, aby obawiać się zamachu na swoje życie.
Kiedy dojechali dał mu pięćdziesiąt funtów. Kilka znanych mu twarzy stało przed klubem popalając papierosy.
– Do you? – wyciągnął paczkę w jego kierunku Tom, z którym złapał kontakt, kiedy zakolegowali się przy partyjce squasha. I choć zbytnio do gustu nie przypadła mu ta gra to jednak dostał w kość od młodszego o kilka lat blondyna.
– No thanks – uśmiechnął się i rozglądał dalej za Agatą.
– What do you need? – zapytał ponownie.
Powiedział, że szuka Agaty.
– She is inside.
Okazał przepustkę ochroniarzowi, jaką otrzymał na śniadaniowej zbiórce z rąk angielskiej nauczycielki. Tłum był ogromny a muzyka dudniła, że nie potrafił się skupić. Prawie się wściekł, gdy ktoś oblał mu buty piwem. Nie szukał zaczepki, ale spodziewał się większej kultury ze strony imprezowiczów. Tyłem przy barze siedziała łudząco podobna do Agaty brunetka, ale zanim zdążył ją zaczepić odwróciła się i poszła za jakimś facetem. Wybrał ponownie numer dziewczyny, ale pomimo dwóch prób nadal nie odpowiadała. Zaczynał się martwić na poważnie tym brakiem odzewu z jej strony. Czarne myśli zaczęły się przepychać z myślami o zdradzie. Na FB wrzucił post pytając czy ktoś widział Agatę. Kilka osób się odezwało, ale nikt nie wskazał miejsca jej pobytu.
Siedział przy barze i popijając piwo zastanawiał się, w jaki sposób może do niej dotrzeć. Poczuł rękę na swoim ramieniu i momentalnie się obrócił.
– Tu jesteś.  
– Ale mnie nastraszyłeś – odwrócił się i pił dalej złoty trunek.
– Widziałem post i powiem ci, że niedobrze się dzieje.
– Czemu?  
– Bo nawet ona się nie odezwała skoro nie odbiera.
– Zadzwonię do jej nauczycielki. Może od niej odbierze.
Wyszedł do toalety gdzie było znacznie ciszej. Dźwięki dochodzące z kabin były iście epickie. Jakaś parka się kochała w rytm muzyki, ktoś inny wymiotował a jeszcze ktoś inny stękał z wiadomych powodów.  
Wrócił do baru gdzie dołączył do nich jeszcze Adam.
– Co robimy?
– Nie wiem. Mam mętlik w głowie i nie podoba mi się ta sytuacja.
– Przecież wracaliście razem do hotelu.
– No tak. Poszedłem się kąpać a jej nie było, gdy skończyłem.
– Nie zostawiła żadnej wiadomości?
– Nic.
– Na zgłoszenie na policję jest zbyt wcześnie.
– Martwię się o nią.
– Wcale ci się nie dziwię. W końcu ma tylko ciebie.
– Albo i nie…
– Czemu?
Pokazał im zdjęcie pod postem na FB. Ktoś ujął ją z Charlesem. Tym, co nie musiał w ogóle skakać, gdy grali w kosza. Gość tylko wystawił rękę i wyjmował piłki z kosza.
– Krystian nie chcę nic sugerować, ale zbyt mocno są uśmiechnięci do siebie.
Podniósł rękę do góry, aby przestał mówić. Założył bluzę i wyszedł przed klub. Nie było ich, ale przez kilka chwil rozglądał się dookoła. Czuł się mocno rozczarowany, bo nie zauważył w niej nic, co mogłoby wskazywać na jakiekolwiek oznaki zainteresowania kimś innym. Zacisnął pięści i westchnął głęboko roniąc kilka łez.  
– I co? Nie ma ich? – dołączyli do niego znajomi.
– Ani śladu. Wracam do hotelu.
Machnął czarnej taksówce i wrócili do Studio Next to Hydepark. Przebrał się w jasne dżinsy i koszulkę z niewielkim logo Adidasa. Z walizki wyjął banknoty spięte klipsem.  
Czekał przez chwilę za chłopakami i nadal nie mógł dojść do siebie. Nie musiał sprawdzać FB wystarczyło, że zamknął oczy i już widział ich uśmiechnięte buzie.
Chciał się wydrzeć uwalniając ładną wiązankę ze swoich ust, ale wszyscy byli tutaj tacy uprzejmi, że nie chciał robić sobie złej opinii.
– Jedziemy?
Skinął głową akceptująco i wsiedli do TX 4. Takie kursowanie wygodną taksówką na dłuższą metę wchodziło w krew.
– Flamingos sir!
Facet, starszy pan, choć jeszcze pewnie przed emeryturą poruszył komicznie brwiami pytając:
– Are you need more power?
Nie do końca wiedzieli, co miał na myśli. Nigdy nic nie brali, więc zaprzeczyli kręcąc synchronicznie głowami.
Kiedy przekroczyli próg klubu z Krystiana zeszło całe ciśnienie i całkiem swobodnie delektował się whisky podziwiając występy roznegliżowanych dziewczyn. Jemu nie było wszystko jedno, bo martwił się, ale zachowanie Agaty było dość nietypowe jak na to, co sobie obiecali przed wyjazdem. Miał niezły ubaw z kolegów śliniących się na widok nagich kobiet machających tym i owym niemalże po nosach napalonych klientów.  
Kilka minut po północy podeszła do niego Cheryl. Przypomniał sobie jej występ a jego ciało przeszył dreszcz. Dziewczyna na widok gęsiej skórki, jaka wystąpiła na jego rękach uśmiechnęła się zalotnie.
– Alone?
– With friends – kiwnął głową w kierunku Adama i Bartka.
– Guys have fun. You not.
– So? – wzruszył ramionami z obojętnością.
Próbował się skupić na rozmowie z dziewczyną, ale stale obracał telefon w ręku jakby liczył na jakiś sygnał od Agaty. Chłopaki dali ostro w palnik i miał obawy czy cało wrócą do hotelu. Gdy dobiegała druga na jego prośbę Cheryl wezwała taksówkę. Zapakował ich pomimo stanowczego protestu. Dał kierowcy 70 funtów prosząc go, aby dopilnowałby weszli do hotelu. Facet spojrzał na niego z troską ojca zapewniając, że powinien sobie z nimi poradzić. Patrzył jeszcze przez chwilę aż zniknęli za skrzyżowaniem. Nadal mając nadzieję na kontakt postanowił, że nie wyłączy telefonu. Kiedy się wróciła po ubrania podjął jeszcze jedną próbę kontaktu, ale miała wyłączony telefon. Zasmucił się nieco, co nie uszło uwadze dziewczyny z klubu.
– Are you ok?
– Yes. I’m fine – otarł łezkę i poszli wzdłuż Lemann Street. Potem pod wiaduktem, przez który przetoczył się pociąg skrzypiąc tak, że aż mu ciarki przeszły po plecach.  
Zabrała go do doków, aby pokazać mu łódki należące do ludzi lubiących łatwo wydawać swoje pieniądze. Przez chwilę odniósł wrażenie, że tutaj faktycznie ludzie nie mają, na co trwonić kasy skoro płacą za utrzymanie łodzi w gotowości dość sporą sumkę.
Ogólnie nie miał zbytniej ochoty na spacer, ale dał się namówić na przeprawę przez Tower Bridge. Widząc, że się trzęsie z zimna oddał jej swoją bluzę. O tej porze zrobiło się mocno chłodno a wiatr potęgował efekt tego wrażenia.  
Pokazała mu jeszcze ratusz. Jego bryła w kształcie bombki wykonana ze szkła spodobała mu się tak bardzo, że poprosił o zdjęcie pod nią. Na jej prośbę zgodził się na wspólne selfie, choć nie przepadał za tego typu ujęciami.  
Opowiedziała mu trochę o HMS Belfast. Miał wielką ochotę, aby go zwiedzić, ale o trzeciej w nocy ciężko było znaleźć przewodnika. Usiedli na ceglanym murku pod czarną lampą gdzie nastroju dodawały palące się na lince mniejsze żarówki. Ściskał mocno telefon w kieszeni, ale on nadal milczał. Próbował walczyć ze swoim sumieniem starając się odegnać myśli o tym, że Agata dobrze się bawi w towarzystwie gościa przewyższającego go głowę. Był zły i chyba odczuwał zazdrość, na którą pewnie zasłużył, kiedy Kinga kręciła się obok niego w obecności Agaty. Nie dopuszczał do siebie myśli, że chce się w jakikolwiek sposób odegrać skoro razem przeszli tak wiele wspierając się każdego dnia.
Błyszczące oczy Cheryl prowokowały go coraz bardziej i czuł się osaczony z tego powodu. Próbował z tym walczyć zmieniając temat, kiedy wchodziła w sferę uczuć…

4 komentarze

 
  • AuRoRa

    A to niespodzianka, Agata zaginęła, nie na darmo Krystian się o nią obawiał. Historia coraz bardziej wciąga, ta niepewność udziela się czytelnikowi, tym bardziej wiedząc o siostrze, która wcześniej przechodziła istne katusze w innym kraju. Dodatkowo pojawienie się Cheryl, która wydaje się bardzo atrakcyjna, znając jej zajęcie i wiedząc co porabia, aby zarobić na życie. Nawet Kinga przy niej blednie. Dodatkowo klimat wysp, ciekawe opisy miejsc, super :)

  • dreamer1897

    @AuRoRa Londyn to spore miasto a dużo ludzi szuka wrażeń. Skoro wciąga to chyba nie jest tak źle z tym pisaniem :rotfl: Zobaczymy co przyszłość przyniesie. Takie komentarze to jednak dają pozytywnego kopa. Dzięki :)

  • Speker

    Nie chciałbym się specjalnie rozpisywać, bo wszystko napisane wyżej. Cóż Ci mogę napisać? Jak zwykle rewelacja! Ciągle mało i mało. Czuję się jak narkoman, a Ty jesteś moim dilerem. Choć muszę przyznać, że taki sfaniaszek jesteś. Specjalnie mnie uzależniłeś, a teraz dozujesz porcje. Świetne opowiadanie, jak zwykle pozytywnie zaskoczony i wciąż głodny na więcej!
    Dzięki!!

  • dreamer1897

    @Speker Tyle, że diler zarabia na cudzym nieszczęściu a ja mam satysfakcję, że ktoś tu zagląda co mnie bardzo cieszy. Szczególnie gdy zaczynałem zastanawiałem się po co pisać skoro coraz mniej ludzi czyta. Takie komentarze to wielka motywacja do pisania więc tym bardziej solidne Dzięki  :bravo:  :yahoo:  :cheers:

  • blondeme99

    O kurczę. Mam nadzieję mimo wszystko ze się to jakoś wyjaśni. Agata jest rozsądna, nie wydaję mi się, żeby mogła zrobić to Krystianowi. Kocha go, tak samo jak on kocha ją. Ah ta Cheryl, oby nie uwiodła go ;) liczę na dobre zakończenie, już nie mogę doczekać się następnej części. Ciekawe co dla nas wymyśliłeś ;)

  • dreamer1897

    @blondeme99 Wkrótce wszystko powinno się wyjaśnić. Każdy z nas ma jakieś tajemnice i mroczne strony. Postaram się nie zawieść oczekiwań a te są znacznie potężniejsze niż mój "talent" (jeżeli można to tak nazwać :rotfl: ).

  • blondeme99

    @dreamer1897 Nie zawiedziesz, wiem to  :zakochany:

  • dreamer1897

    @blondeme99 Mocna wiara. Dziękuje. Mnie już King zawiódł kilka razy :rotfl:

  • blondeme99

    @dreamer1897 Dlaczego?

  • dreamer1897

    @blondeme99 Trafiłem kilka książek przy których się wynudziłem a nawet pragnąłem odłożyć ale zawsze się zapierałem, że może dalej będzie lepiej ale niestety kończyłem z ubolewaniem bo nigdy nie rezygnuję gdy zacznę czytać. Regulatorzy (nie mój klimat było o kreskówce o jakiej nigdy nie słyszałem). Martwa strefa, Pod kopułą, Stukostrachy, Komórka (nie zawsze objętość idzie w parze).

  • blondeme99

    @dreamer1897 Rozumiem, ale nieraz też tak miałąm, niekoniecznie z Kingiem, to chyba zalezy od pierwszego momentu (kilka pierwszych stron ksiazki) jak cie zaciekawią to cie wciąga...jak nie to sie z nią...nie zaprzyjaźniasz

  • dreamer1897

    @blondeme99  Dokładnie. Pierwsze strony mogą być decydujące.
    Np. dzięki Tomowi Clancy wciągnąłem się działania FBI, CIA i zbrojenia i wszystkie jego książki czytam z przyjemnością. Dzięki Vincentowi Severskiemu i jego Nielegalnym, Niewiernym, Nieśmiertelnym, Niewiernym polubiłem postacie Konrada Wolskiego i Sary Korskiej no i Misza Popwoski- genialne książki  a po ostatniej części postanowiłem napisać swoją część szczególnie, że autor skończył Niepokornych pozostawiając furtkę.  
    No i Millennium do którego mam ogromny sentyment choć kontynuacja Lagercrantza nieco stępiła charakter Mikaela czy Lisbeth.

  • blondeme99

    @dreamer1897 "a po ostatniej części postanowiłem napisać swoją część" brzmi obiecująco

  • dreamer1897

    @blondeme99  Piszę dla siebie bo niestety autor zostawił niezłą tajemnicę i chciałbym ją rozgryźć po swojemu  :)

  • blondeme99

    @dreamer1897 Takie opowiesci są chyba najlepsze, ze mozna dopowiedziec sobie co by bylo dalej. Tak jakby autor dał nam pole do popisu i główkowania

  • dreamer1897

    @blondeme99 I nawet mają jakieś kontynuacje fanowskie jak Metro. Ogrom z przeczytanych przeze mnie książek kończył się idealnie w porę i niekiedy na początku to przewidywałem ale Severski nie dał nawet na chwilę takiego powodu. Sam nie spodziewałem się takiego zakończenia.

  • blondeme99

    @dreamer1897 Metro 2033  :zakochany:

  • dreamer1897

    @blondeme99 Jakoś mnie nie przekonała ta opowieść niestety i nie sięgnąłem po kolejny tom. Zupełnie inaczej sobie wyobrażałem jak to było napisane na okładce "postapokaliptyczny" obraz po wojnie nuklearnej.

  • blondeme99

    @dreamer1897 Chyba zalezy to od gustu ;)

  • dreamer1897

    @blondeme99 Dokładnie. Wszystko zależy od tego co nas interesuje :)

  • Kmicic

    Zrobiło się nie fajnie, zero wiadomości i wyłączony telefon? Ja nic teraz nie spekuluje, bo prędzej czy później wszystko się wyjaśni. Agata raczej nie jest zła (w sensie negatywna) by zrobić Krystianowi jakieś świństwo. Na moje oko coś tutaj jest nie tak  :woot2: w to tak bardzo.  
    Krystian się zestresował, zrozumiałe...ale to zachowanie Agaty, może telefon jej padł? Hmm, nie wiem. U mnie brak logicznych pomysłów co się właśnie stało.  
    Liczę, ale to liczę tak mocno że Krystian w tej chwili słabości nie zrobi czegoś głupiego. Ta kobieta wyraźnie się do niego klei, tylko czy Krystian się jej oprze?  :boje:  

    Dziękuję za dodanie kolejnego rozdziału, oczywiście genialny jak zawsze. Jestem ciekaw jak to się potoczy, pozostaje czekać na dalsze losy Krystiana i Agaty.  
    Jeszcze raz dzięki za włożoną pracę i pozdrawiam ;)

  • dreamer1897

    @Kmicic Ależ dedukcja. Nie myślałeś kiedyś o pisaniu opowieści o zagadkach i ich rozwiązywaniu? Wkrótce wszystko powinno się wyjaśnić.  
    Kłaniam się nisko za takie słowa uznania. Wielkie dziękuje za taki komentarz :bravo:  :yahoo:  :dancing:

  • Kmicic

    @dreamer1897 Dziękuję za miłe słowo, ale nawet jeśli starczyło by odwagi by coś napisać to wątpię by dorównało to poziomem do prac twoich czy blondme. Nie wspominając o ludziach którzy oślepną po przeczytaniu moich wypocin  :boje:

  • dreamer1897

    @Kmicic Kiedyś musisz się przełamać bo może tkwi w Tobie talent na miarę Kinga albo Nesbo? Jak nie spróbujesz to się nie przekonasz. Od razu oślepną :rotfl:  
    Zobacz jakie to proste:
    Bierzesz zeszyt/notatnik i długopis. Wymieniasz postacie, motyw i piszesz.
    Druga łatwiejsza opcja to komputer, edytor tekstowy (łatwiej poprawiać).
    I czekamy na efekty Twojej pracy :bravo: