Opowiadania tag#dom (88)

  • Olivia, Victoria - cz. II

    Olivia, Victoria - cz. II Ostatnio rzadko przytrafiały mu się sny, ale teraz śnił o czymś bardzo przyjemnym. Jakaś bliżej nieznana, piękna dziewczyna jechała z nim razem w pociągu. W przedziale byli tylko we dwoje. Zdrzemnął się, a kiedy się obudził, zobaczył jak dziewczyna mając opuszczone do kostek majtki, eksponuje cipkę w jego stronę, masturbuje się, co chwilę na niego ze...

  • Olivia, Victoria – cz. 1

    Olivia, Victoria – cz. 1 Przez całą drogę Olivia nie wypuszczała jego ręki i raźno dotrzymywała mu kroku. Szybko dotarli do jego domu. Robert otworzył furtkę i puścił przodem dziewczynkę. - Ty tu mieszkać? – zapytała mała, rozglądając się ciekawie wokoło i ponownie ujęła go za rękę. - Tak, to jest mój dom – odpowiedział. Otworzył drzwi wejściowe i weszli do przestronnego holu. W...

  • Olivia, Victoria - Prolog

    Olivia, Victoria - Prolog Był chłodny jak na lipiec, wczesny wieczór. Robert po powrocie do domu przygotował sobie lekki posiłek, który miał być kolacją i dołożył do tego banana. Zjadł i jak zwykle o tej porze wybrał się na wieczorny spacer, który wszedł mu już w nawyk. Bez tego spaceru czułby lekki niedosyt i pewnie trudniej byłoby mu zasnąć. Nie miał zamiaru robić zakupów, ale...

  • Mogło być i tak - cz. III

    Mogło być i tak - cz. III Zuza zorientowała się, że potraktowała Pawła, który pomógł jej pozbierać się psychicznie po kłótni z chłopakiem, może zbyt ostro. - Paweł, sorry, tak już mam, że walę prosto to, co myślę, czy komuś się to podoba czy nie. Ale ciebie naprawdę polubiłam i nie chciałabym cię urazić. A poza tym, moglibyśmy przecież zostać przyjaciółmi i utrzymywać ze sobą ko...

  • Mogło być i tak - cz. II

    Mogło być i tak - cz. II Zanim położyli się do łóżka, usłyszeli, jak do łazienki weszła Zuza. - Paweł, pościel była niedawno zmieniana, ale jeżeli chcesz, zmienię ją na świeżą – powiedziała Ania. - No, co ty! Przynajmniej będzie pachnieć tobą, a nie proszkiem do prania – odparł kurtuazyjnie. - No to lulu, mój słodki żołnierzyku! – zaprosiła go Ania, gramoląc się na posłanie i świ...

  • Mogło być i tak - cz. I

    Mogło być i tak - cz. I Podeszli do pierwszej taksówki i upewniwszy się, że jest wolna i może jechać w podanym kierunku, poprosili o umieszczenie bagażu w bagażniku. Młody taksówkarz pomógł im załadować bagaż. Usiedli oboje z tyłu taksówki i Ania podała adres. Samochód ruszył, a Ania objęła za szyję zaskoczonego Pawła i zatopiła swoje wargi w jego ustach. - Całą drogę myślałam tylko...

  • Curse of Love - chapter 1

    Wstęp Martwym wzrokiem wbitym w chłodną podłogę wsłuchiwałam się w wołanie mężczyzn by nie mieć litości, jęki kobiet, których dzieci wyrywano z rąk, a je same hańbiono bezlitośnie, szczęki mieczy, grzmoty walących się budowli, melodii ognia i wreszcie... w deszcz lekko kapiący pośród tego chaosu. Kiedy zebrałam resztki sił i godności by wstać i spojrzeć na to piekło przez jedyne okn...

  • Pobawmy się. Część I

    Witajcie w domu. Po przeprowadzce do nowego domu osiemnastoletnia Katie nie mogła się z tym pogodzić. Czuła, że straciła wszystkich przyjaciół, w końcu byli oddaleni od niej o jakieś 120km. Była ciągle zła i pochmurna, nie chciała się do nikogo odzywać, w przeciwieństwie do jej jedenastoletniej siostry, która była niezbyt lubiana w poprzedniej szkole. Cieszyła się, mogła zacząć wszy...

  • Piłka nożna też jest dla dziewczyn cz.58

    -Majka, Kuba chodźcie tutaj - zawołała nas mama. -A więc gdzie chcecie się przenieść ? - zapytała mama -Przenieść, a nie przeprowadzić?- zapytałam -Jedno i to samo- zaśmiała się mama -Ja wolałbym do stolicy- powiedział Kuba -A ja, no w sumie nie wiem, a ty mamo? -W Warszawie znalazłam fajny dom, w fajnej okolicy, blisko do centrum. W Katowicach też coś wyszukałam, ale decyzj...

  • Opuszczony Dom

    Uwielbiałem chodzić do opuszczonego domu niedaleko miejsca, w którym mieszkam. Ten dom był niewykończony, tak jakby ktoś w połowie przerwał proces jego budowy. Lubiłem tam chodzić, bo zawsze był tam spokój i cisza, której często tak bardzo potrzebowałem. Bez ludzi, samemu w tym cichym, ponurym i ciemnym miejscu. W jakiś sposób przebywanie tam mnie uspokajało. Nie sądziłem tylko, że które...