Życie to ciągły trening cz.22

Życie to ciągły trening cz.22Klimatyzowany klub to podstawa, szczególnie latem, kiedy ludzie więcej się pocą. Uwielbiał brzęk żelastwa, te okrzyki „Dajesz” i całą to otoczkę walki o lepszego siebie. Właśnie, dlatego został trenerem personalnym, bo kochał to robić, dźwigać ciężary i dzielić się wiedzą z innymi szczególnie, kiedy dodatkowo za to płacili. Bez problemu udzieliłby komuś wskazówek, jeżeli nie miałby karty premium.
Została ostatnia seria dzisiejszego treningu. Na sztandze ponad sto dziesięć kilogramów i dziesięć powtórzeń.  
– Ile najwięcej? – usłyszał pytanie.
Zanim udzielił odpowiedzi wykonał ostatnie powtórzenie wydając z siebie głośne.  
– Tak jest!
– Znamy się?
– Wczoraj zakupiłem karnet.
– Witam wśród ambitnych. Olek – wyciągnął dłoń.
– Michał. Miło mi poznać najlepszego trenera w mieście.
– Kogo? – zapytał z niedowierzaniem.
– Zanim dołączyłem do waszego klubu poszperałem trochę w sieci. Przeczytałem wiele opinii a osobista współpraca jest dla mnie najważniejsza.  
– Muszę tam zajrzeć, co jeszcze piszą – speszył się wbijając wzrok w sufit.
– Same dobre rzeczy.
– Niechby tylko ktoś napisał złą opinię – uśmiechnął się wyszczerzając zęby.
– To ile?
– Mój rekord sto trzydzieści.
– Długo trenujesz?
– Będzie kilka lat, ale tutaj jestem jeszcze nowy.
– Nie bardziej niż ja.
– Na pewno. W czym mogę pomóc?
– Nie nastawiałem się na sport sylwetkowy, ale kratę na brzuchu z miłą chęcią bym pooglądał w lustrze.
– Ile mamy czasu?
– Na co?
– Większość ludzi przychodzi tutaj z pewnego powodu dając termin. Jedni zbyt krótki jak na to, co chcą osiągnąć.
– Dziewięć miesięcy.
– Do czego?
– Mojego ślubu.
– Podnieś koszulkę na chwilkę.
Nowy klient z oporami podniósł t–shirt z napisem gym hero. Klatka zapadnięta do środka, obwisłe cycki i raczej bojler zamiast kaloryfera.
– Mało czasu na zrobienie z ciebie Arnolda.
– A ile byśmy potrzebowali?
– Zależy ile masz czasu na ćwiczenia tutaj i poza klubem.
– Pracuję w urzędzie celnym od ósmej do szesnastej.
– Wygospodarujesz godzinę dziennie przez sześć dni i możemy zaczynać. Oczywiście musisz się przykładać do tego, co będziesz robił poza klubem. Osobista współpraca mówisz?
– Tak – wyjął z kieszeni złotą kartę premium.
– Nie o to mi chodziło. Chcesz pracować osobiście dla szybszych rezultatów?
Nowy skinął głową.
– Z góry ci powiem tak. Wszystko zależy od ciebie i w jakim stopniu będziesz wykonywał zalecenia treningowe. Ciężka praca zawsze przynosi spektakularne efekty. Łapiesz?
– Postaram się.
– Dieta musi być wykonywana bez wyjątków, jeżeli chcesz wyglądać jak bóg na swoim weselu.
– Tylko to się dla mnie liczy. Kiedy zaczynamy?
– Zaraz wracam.
Poszedł do recepcji i poprosił młodego o formularz.
– Dołączył jakiś nowy Michał?
– Tak. Michał Nowacki i zapłacił za dziewięć miesięcy z góry.
– Świetnie. To jest złoty klient, więc znasz procedurę.
– Oczywiście – uśmiechnął się i przygotował porcję białka z automatu.
– Dzięki – zabrał kilka kartek i szklankę z odżywką.

Kiedy wrócił na salę nowy chodził i przymierzał się do sprzętu. Dotykał i sprawdzał działanie.
– Proszę to wypełnić będzie niezbędne do opracowania diety i planu treningowego. A to gratis na spróbowanie – podał szklankę.
– Dziękuje – wypił jednym łykiem.
– Dobry smak?
– Uwielbiam banany. Czy to niezbędne do osiągnięcia mojego celu?
– Nie mam zamiaru robić ci wykładu marketingowego. Wiem, że w naszym interesie jest sprzedawać odżywki klientom, ale to już ich decyzja.
– Mam kupić czy nie?
– Otrzymasz kompletny plan żywieniowy. Suplementy proponuję wszystkim, jeżeli przegapisz dostarczenie wymaganego w diecie składnika. Nie musisz pić trzech porcji dziennie to ma być dodatek, jako uzupełnienie. Suplement nie zastępuje całkowicie białka z mięsa czy nabiału.
– Świetnie, że jesteś uczciwy i wyłożyłeś karty na stół. Jednak wszystkie opinie mają pokrycie i nie zawiodłem się wybierając Agata Gym.
– Jeżeli będziesz pracował ambitnie i odpowiednio ciężko pierwsze efekty zobaczysz za pięć lub sześć tygodni.  
– Wspaniale. Kiedy zaczynamy?
– Wypisane wszystkie arkusze?  
– Zrobię to na spokojnie w domu.
– W porządku. Zostaw je na recepcji a ja opracuję plan działania.
Na sali pojawiła się Agata przywołując go machnięciem ręki.
– Moja szefowa. Widocznie jestem jej potrzebny.
– Piękna dziewczyna.
– O tak. A jaki piękny głos.
Uścisnęli sobie dłonie i poszedł do jej biura. Jak zawsze zapukał dwa razy i wszedł.
– Witam ponownie. Już pan jest?
– Miałem kilkanaście minut wolnego.
– Dobrze przejdziemy do konkretów – wyjął kopertę z szuflady biurka Agaty.
Agent łasy na pieniądze natychmiast przeliczył jej zawartość. Zrobił to bezczelnie trzy razy upewniając się, co do obiecanej kwoty.
– Wspaniale.
– To jest dla pana.
– Co to?
– Karta premium. Aktywna przez pół roku. Bez nazwiska, więc będzie z niej mógł skorzystać każdy, kto ją okaże – wyjaśniła brunetka.
– Miło mi, ale ja się nie nadaję do dźwigania ciężarów.  
– Może żona albo starsze dziecko?
– Zapytam.
– Czyli wszystko pasuje?
– Tak jesteśmy dogadani. Obie strony zadowolone z interesu. Uciekam, bo przede mną jeszcze dwa spotkania.
– Interesy z panem to była przyjemność – uścisnął chyba za mocno dłoń agenta, bo z bólu zacisnął zęby.
– Cała przyjemność po mojej stronie.
Zostali sami i w końcu mieli chwilę na wymianę pocałunków w tym dość szalonym dniu.
– Wyskoczymy gdzieś opić nasz sukces?
– Z miłą chęcią. A co proponujesz?
– Jeszcze nie wiem, ale coś wymyślę.
– Czy będzie alkohol?
– A jak wrócimy?
– Tylko kolacja?
– Tak będzie najlepiej. Wypijemy coś u ciebie.
– Nie mam nic w lodówce.
– Kupię coś. Zaufaj mi.
– Ufam ci.
– Pogadam jeszcze z młodym, wezmę prysznic i zorganizuję coś – pocałował ją w czoło i wyszedł.
– Poszedł już Nowacki?
– Kilkanaście minut temu. Dałem mu koszulkę z logo klubu zgodnie z założeniami naszej karty.
– Bardzo dobrze. Klient zadowolony może przyciągnąć następnego.
– Co chciał agent?
– Dostał pół roku za darmo w zamian za pomyślną transakcję.
– Kupiłeś go?
– Po co? To on musiał sprzedać lokal. My tylko odwdzięczyliśmy się za korzystną cenę.
– Nie wnikam. Nowy obiekt to i ludzie będą potrzebni.  
– Oczywiście, ale najpierw remont a potem wyposażenie. Tak sobie myślałem, aby załatwić używany sprzęt, ale w dobrym stanie. Czego się nie da będzie trzeba kupić nowe.  
– Niższe koszty na start. Podoba mi się ta propozycja. A co szefowa na to?
– Nie pytałem. Ogólnie to nie mam nawet ekipy remontowej. Rozejrzysz się za sprzętem jakby, co?
– Jasne. Mój ojciec pracuje w firmie budowlanej może zapytać czy chcieliby wyremontować dla nas budynek.
– Zapytać możesz. Pytanie ile skasują, bo nie mamy zbyt wielkiego budżetu. Idę pod prysznic i wychodzę. Muszę pomyśleć nad kolacją.
– To do jutra – uścisnęli sobie dłonie na pożegnanie.

3 komentarze

 
  • AuRoRa

    Klientowi zależy na sylwetce, w końcu ślub to poważna sprawa. Firma się rozwija, jak na razie wygląda obiecująco. Przyjemnie się czyta :)

  • mydream2017

    @AuRoRa Jedyna taka okazja w życiu by zostać zapamiętanym w życiu szczególnie na zdjęciach i filmie więc trzeba wyglądać idealnie. Krok po kroku buduje się przyszłość. Dzięki za wizytę :)

  • blondeme99

    Podoba mi się twój styl pisania :) bardzo dobry rozdział. Pozdrawiam  ;)

  • mydream2017

    @blondeme99 Dziękuje, staram się choć nie łatwo się pokazać wśród takich osobistości jak Ty bo wiele mi jeszcze brakuje m.in. do poziomu Twojej opowieści. Miłego weekendu :)

  • blondeme99

    @mydream2017 Co ty, jestem amatorką i dlatego zaczytuję się w tutejszych powieściach. Bardzo mi się twoje opowiadanie spodobało dlatego miło mi bedzie przeczytac kolejne rozdziały: )

  • mydream2017

    @blondeme99  Amatorką? Piszesz jak zawodowiec. Poczułem się wielce zaszczycony czytając ten komentarz, że niedziela to pestka przed poniedziałkowym powrotem do pracy ale czytając takie opinie jestem pełen optymizmu co do kontynuowania tej opowieści. Dziękuje pięknie za wielkiego kopa do pisania dalszych losów moich bohaterów  :danss:

  • blondeme99

    @mydream2017 Miałam kiedyś już tu konto i napisałam kilka rozdziałów, ale przestałam i zalozylam nowe konto z nową opowieścią. Mówię czystą prawdę ;)

  • mydream2017

    @blondeme99 cieszę się, że wróciłaś bo może nigdy bym nie poznał losów zabawnej, ostrej i odważnej Sophie ;)

  • blondeme99

    @mydream2017 A ja wewnętrznej przemiany Olka ;)

  • mydream2017

    @blondeme99 kobiety zmieniają facetów i to wg własnego uznania :D

  • PLMatrix

    Fajnie sie zapowiada

  • mydream2017

    @PLMatrix  
    Cieszę się, że się podoba. Pozdrawiam :)