Moje

Wciąż chcę z tobą być - Rozdział 18

Spacer po mieście skończył się wizytą w cukierni. Zadowolona Klaudia je ciastko czekoladowe, co chwilę oblizując palce. Mam nieprzyzwoite myśli. Jej usta są takie słodkie… A teraz pewnie czułbym na języku smak czekolady. Odchrząkuję znacząco, wciskając dłonie do kieszeni jeansów. Nie będę się do niej kleił na środku ulicy. Jeszcze mnie tak nie pojebało. – Smakuje? Klaudia mruży oczy, ...

Moja gwiazdka

Nie umiem oderwać oczu od piłki. Została uwięziona między dwoma bramkami. Szybko zmienia właścicieli. Całkowicie zależna. Nie ma prawa głosu. Metalowe korki wbijają się w nią jak ostre pazury. Każda rysa jest siniakiem. Ma ich bardzo dużo. Po paru minutach zostanie zastąpiona. Ta nowa będzie ładniejsza, zgrabniejsza i lepsza. Ale skończy tak samo. Jak wszystkie inne. Poprawiam kaptur. N...

Nie próbuj mnie ratować! - Rozdział 14

Obudził mnie pulsujący ból w głowie. Próbowałam podnieść powieki, co okazało się bardzo trudne. Ledwo otworzyłam oczy, a od razu poraziło mnie światło żarówki. Padało wprost na moją twarz. Obróciłam się w stronę ściany i zmarszczyłam brwi. Szybko uniosłam się na łokciu, a głowa znowu dała boleśnie o sobie znać. Bardzo powoli usiadłam na materacu i rozejrzałam się po pomieszczeniu. Nigd...

Zerwane kajdany własnej podświadomości

„Czy zniknę, jeśli zamknę oczy?" - pomyślała, zaciskając mocno powieki, starając się odciąć od radosnego świergotu koleżanek. Dwie długonogie blondynki z aspiracjami na Miss Świata, plotkowały o gwiazdach. W głowie miały totalną pustkę. Prawdziwą próżnię, w której wszystko przepadało. Sama nie wiedziała, dlaczego zgodziła się na taki spontaniczny wypad nad morze. Wyobrażała sobie, ż...

Chcę cię, na zawsze - Rozdział 43 [EPILOG]

Wsiadam do samochodu, wściekły jak cholera. Odpalam silnik i ruszam, wymuszając pierwszeństwo już na pierwszym mijanym skrzyżowaniu. Sięgam po komórkę, leżącą na siedzeniu pasażera. Próbuję jeszcze raz zadzwonić do Wiki, ale nie odbiera. Czuję się jak ostatni frajer. Powinienem dać sobie spokój. Odpuścić, kurwa. Jak każdy normalny facet. Przecież mam swój honor. Ale nie. Wystarczy, że pr...

Kiedyś będziesz mój - Rozdział 52 - EPILOG

Ariel siedział obok Moniki, chociaż powinien być już wraz ze swoją grupą i przygotowywać się do występu. Jakoś tak nie potrafił zebrać się w sobie, aby zostawić dziewczynę i zniknąć. - Chyba powinieneś już iść – powiedziała blondynka, zerkając na niego znacząco. – Ta cała szalona Orłowska zaraz tu wpadnie i siłą wepchnie cię na scenę. Zamiast przejąć się jej słowami, złapał ją za rękę...