Moje

Wciąż chcę z tobą być - Rozdział 5

Obejmuję ramieniem Sonię. Wtulona w moją klatkę piersiową, patrzy zafascynowana na góry. Powietrze jest rześkie. Dopiero ósma rano. Przyjechaliśmy tu wczoraj, późną nocą. Nie odzywała się do mnie przez całą drogę. Obserwowała świat przez szybę, którą skropił deszcz. Chciałem ją dotknąć, ale nie wiedziałem jak. Kiedy musnąłem delikatnie jej dłoń, od razu ukryła ją między udami, nawet na...

Nie próbuj mnie ratować! - Rozdział 14

Obudził mnie pulsujący ból w głowie. Próbowałam podnieść powieki, co okazało się bardzo trudne. Ledwo otworzyłam oczy, a od razu poraziło mnie światło żarówki. Padało wprost na moją twarz. Obróciłam się w stronę ściany i zmarszczyłam brwi. Szybko uniosłam się na łokciu, a głowa znowu dała boleśnie o sobie znać. Bardzo powoli usiadłam na materacu i rozejrzałam się po pomieszczeniu. Nigd...

Zerwane kajdany własnej podświadomości

„Czy zniknę, jeśli zamknę oczy?" - pomyślała, zaciskając mocno powieki, starając się odciąć od radosnego świergotu koleżanek. Dwie długonogie blondynki z aspiracjami na Miss Świata, plotkowały o gwiazdach. W głowie miały totalną pustkę. Prawdziwą próżnię, w której wszystko przepadało. Sama nie wiedziała, dlaczego zgodziła się na taki spontaniczny wypad nad morze. Wyobrażała sobie, ż...

Chcę cię, na zawsze - Rozdział 43 [EPILOG]

Wsiadam do samochodu, wściekły jak cholera. Odpalam silnik i ruszam, wymuszając pierwszeństwo już na pierwszym mijanym skrzyżowaniu. Sięgam po komórkę, leżącą na siedzeniu pasażera. Próbuję jeszcze raz zadzwonić do Wiki, ale nie odbiera. Czuję się jak ostatni frajer. Powinienem dać sobie spokój. Odpuścić, kurwa. Jak każdy normalny facet. Przecież mam swój honor. Ale nie. Wystarczy, że pr...

Kiedyś będziesz mój - Rozdział 52 - EPILOG

Ariel siedział obok Moniki, chociaż powinien być już wraz ze swoją grupą i przygotowywać się do występu. Jakoś tak nie potrafił zebrać się w sobie, aby zostawić dziewczynę i zniknąć. - Chyba powinieneś już iść – powiedziała blondynka, zerkając na niego znacząco. – Ta cała szalona Orłowska zaraz tu wpadnie i siłą wepchnie cię na scenę. Zamiast przejąć się jej słowami, złapał ją za rękę...