Jest-Takie-Miejsce 114

ZUZA

Muszę się wziąć w garść. Pewnie wyglądam teraz tak, jakbym zobaczyła ducha. A to przecież on. Zawsze czułam się z nim swobodnie i odnajdywałam spokój przy jego boku. Teraz jestem spięta i pełna niepokoju. Co się zmieniło?
Zuzka, nic się nie zmieniło. To ciągle on, ten sam. Ten sam Damian, który od pierwszych dni się o ciebie troszczy i nieustannie jest blisko.
- Coś się stało? – pytam, starając się zabrzmieć naturalnie.
- Ty mi powiedz. – Puszcza mi oczko i odrobinę rozluźnia atmosferę.
Uśmiecham się.
- Ale co mam powiedzieć? Ja już powiedziałam. Mogę jedynie powtórzyć – mówię całkiem pewnym głosem, jak na stopień lęku, który jeszcze chwilę wcześniej odczuwałam.
- Koniecznie, bo chyba nie dosłyszałem za pierwszym razem. – Robi zabójczą minę, a ja doskonale wiem, na jakie słowa czeka.
- Nie wiem, czy będę potrafiła bez ciebie funkcjonować. – Znam to zdanie na pamięć.
Nie czuję skrępowania. Nie żałuję też, że się tak przed nim otworzyłam. Przeciwnie, cieszę się, że stoję teraz przed nim i patrzę mu w oczy. Są piękne. Takie głębokie i niebieskie. Niepokój jakoś umyka. Damian ma w sobie tyle spokoju i pewności, że zaraża mnie tym stanem. Chyba teraz jego kolej, aby coś powiedzieć. Ja już powiedziałam wystarczająco. Jedno proste zdanie, ale mające jasny przekaz. Nie zostawiaj mnie, bo tego nie przeżyję.  
Jeszcze przed chwilą się uśmiechał, ale im dłuższa jest cisza, tym bardziej zmienia się jego twarz. Nie potrafię nic z niej wyczytać. Widziałam go już w wielu sytuacjach, w których okazywał różne emocje. Szalonego, kiedy oblewaliśmy się wodą. Zabawnego, kiedy bawiliśmy się misiem w sklepie. Zamyślonego na schodach. Zatroskanego, kiedy przejął się sprawą Anity. Smutnego, kiedy posprzeczał się z Jolką. Roześmianego – mnóstwo razy.
Tego, co widzę teraz, jeszcze nie doświadczyłam. Więc co to jest? Zakłopotanie? Zmartwienie? A może zupełnie inne uczucie, na literę z?
Nabiera powietrza do płuc i nie spiesząc się, mówi:
- Ja wcale nie chcę, żebyś funkcjonowała beze mnie. Co też ci przyszło do głowy? – Otula mnie wzrokiem.
- Ogarnął mnie jakiś smutek głupi. I panika też, i strach, i … - Robię minę małej, smutnej dziewczynki.
- Mamy jeszcze pięć dni.
- A później? – Nie chcę żadnego później!
- A później całe życie. Chyba nie myślisz, że pozwolę ci tak po prostu wrócić do domu i o mnie zapomnieć?

DAMIAN

NIE WIEM CZY BĘDĘ POTRAFIŁA BEZ CIEBIE FUNKCJONOWAĆ!
Czy ona wie, co zrobiła tymi słowami?  
Czy wie, jaka to dla mnie deklaracja?
Czy naprawdę boi się tak bardzo, że mnie straci?
Czy można się tak bać o przyjaciela?
Albo ją pocałuję, albo zabiję za te słowa. Albo wyśrodkuję emocję i po prostu ją przytulę. Na nic więcej nie mogę sobie pozwolić. Widzę, jak patrzy na Kubę i jak szczęśliwa jest, kiedy ma go obok. Co więcej, wiem, że on ją uwielbia i są razem zajebiści w tych swoich, dziecinnych zalotach i balansowaniu na granicy.
Teraz ja się czuję podobnie. Balansuję na linie i nieważne, w którą stronę pójdę, to zawsze będzie lina. Jeden nieuważny krok i lecę w dół.  
Co zrobić, żeby wzbić się w powietrze?
Jakiego potrzeba szczęścia, abym nauczył się latać?

JUDYTA

- Uwielbiam te nasz grupkowe spotkania – mówię radośnie do Oli.
- Dziś było trochę męcząco. Skąd pomysł na zadawanie takich pytań?
- Najlepsze było to, o ideał partnera. Czy go odnaleźliśmy lub jak go sobie wyobrażamy. – Śmieję się na samo przypomnienie tego, co wygadywałam.
- Strzeliłaś bardzo precyzyjny opis Kuby. – Chyba sobie ze mnie żartuje. Starałam się, aby nikt nie mógł się domyślić, że to jego miałam przed oczami, paplając te wszystkie zalety.
- Wcale nieee – droczę się z nią. Niepotrzebnie, bo przecież już się przed nią przyznałam. Zakochałam się. W największym debilu z całej grupy. W dodatku zainteresowanym inną dziewczyną. Porażka. Judyta Porażka.

ZUZA

Wpatruję się w niego i przypomina mi się jedno z pytań, które Aga zadała dzisiaj na zajęciach. Jaki jest twój ideał przyszłego partnera? To chyba wtedy całkowicie się wyłączyłam. Słowo ideał wyjątkowo mocno mnie drażni. Kto dzisiaj wierzy w ideały? Może po prostu lepszym pytaniem byłoby: ,,Jaki typ preferujesz?”
Całe życie nosiłam w sobie wyobrażenie, , idealnego” chłopaka. Wyglądał tak, jak ten, który stoi teraz przede mną. Zachowywał się tak, jak ten, który stoi teraz przede mną. Posiadał cechy tego, który stoi teraz przede mną. Znalazłam go. Mam. Mój typ. Mój ideał.
Wszystko pięknie, tylko, że…
Nie miałam pojęcia, że istnieje ktoś taki, jak Kuba. Nawet nie śmiałam sobie stworzyć tak niemożliwie skomplikowanego faceta.  
Typy się zmieniają. My się zmieniamy. Dorastamy, nabieramy doświadczenia, poznajemy nowych ludzi. Doświadczamy czegoś, co dotychczas było nam obce.
Niebieskooki, słodki blondyn, romantyczny, zabawny, inteligentny, kreatywny i idealny (zdecydowanie bez cudzysłowu) został przyćmiony przez szalonego bruneta, o brązowych oczach, pełnego sprzeczności, wad i cech, których nie ogarniam.
Nie znałam dość dobrze swojego serca. Jest teraz w rozterce, bo nie dowierza w to, co się dzieje. Widzi ideał i lgnie do niego. Ale kiedy tylko pojawia się Kuba, ideał przestaje istnieć. Chce Kuby, choć jest całkowitym zaprzeczeniem Damiana. Rozum się nie zgadza, ale w tej chwili siedzi cicho.

NIEjestemBARBIE

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 983 słów i 5566 znaków, zaktualizowała 9 sie 2016.

13 komentarze

 
  • mariplosa

    No nie co ty kombinujesz! Jak Zuza nie będzie z Kuba to ja nie wiem co... ARMAGEDON!!!!

  • Milianna

    Blagam,  powiedz,  że Zuza nie będzie z Damianem,  bo się chyba poplacze :sad2: .  Ona musi być z Kubą!!  <3

  • NIEjestemBARBIE

    @Milianna hahahah ;D Wiem ;D Połowa z Was by płakała:) ale wszystko w swoim czasie ;D :) Proszę się nie stresować :)

  • natallla7

    Cudne ! <3

  • NIEjestemBARBIE

    @natallla7 Dziękuuuję! :)

  • nasiaaa

    Wspaniałe

  • NIEjestemBARBIE

    @nasiaaa Tak szybko przeczytałeś wszystkie części? ;D

  • nasiaaa

    @NIEjestemBARBIE taaak. Tego nie da się czytać wolno bo to bardzo wciągające.

  • NIEjestemBARBIE

    @nasiaaa No chyba, że tak :):):) Dzięki :)

  • nasiaaa

    @NIEjestemBARBIE :D

  • Barbie

    Normalna akcja, że tylko Kuba i błagam, nie rozwalaj ich. Nie łącz Damiana z Zuzą. Niech ona cały czas będzie z Kubą (dopiero z nim będzie) ok? Prosze

  • niezgodna

    BOZIUNIU!!!  jak ty to robisz, że jest tu coraz więcej faktów, sprzeczności, a nadal jest takie boskie i idealne??  :bravo:  :bravo:  :bravo:  :bravo:  :bravo:  :kiss:  :kiss:  :kiss:  :kiss:  :kiss:  <3  <3  <3

  • tom

    Tylko i wyłącznie Kuba  ;)

  • kapturek

    Ok. Wychod z gębą
    Kołyszesz z dupą  
    Nie ma wyrazu, z ciema
    Nie ma tak, że tak nie ma  
    Wyra, albo wyraziście
    Zawsze są wszystkie

  • NIEjestemBARBIE

    @kapturek Nie ogarniam. Ten komentarz chyba przewyższą moją inteligencję ;P

  • cukiereczek1

    Niech będzie ona z Kubusiem:* rewelacyjna część czekam na kolejną część:)

  • Jolcia223

    Wolę, żeby Zuza była z Damianem. Po co ten cały cyrk? Jak nie Kuba to Damian, a jak nie Damian to Patryk, a jak nie Patryk... No właśnie, a jak nie chłopak od niebieskiej koszulki to niby kto? Chyba już nie ma nikogo. :)

  • Natusik

    Kobieto mam cię dość. ;* Boże wszyscy wiedzą, że ona będzie z tym Kubą. Ja już to wiedziałam od momentu kiedy go poznała. Wolałabym tego Damiana no :cc Cóż ja zrobie, że on zaskarbił sobie moją sympatie. Nie mówie, że nie lubie Kuby, ale jest to typ gościa, który mnie tak zranił. :/ Pozdrawiam cię cieplutko.

  • Misiaa14

    Cudeńko:3