Jest-Takie-Miejsce 131

Nie wiem, czy kiedykolwiek zmienię zdanie, ale cieszę się, że on tego nie zrobił i wchodzi ze mną do mojego pokoju. Czuję się swobodnie, bo nie jesteśmy w nim sami. Jolka wygłupia się z Damianem, Anka robi dziwne miny i próbuje zasnąć, Olka pisze smsa, a pozostałych lokatorek nie ma w  środku.
Oboje idziemy w kierunku mojego materaca.
- Już szczęśliwi, zakochani, pogodzeni? – żartuje Damian i chyba czeka na potwierdzenie.
- Powiedzmy, że wybaczyłem jej, że mnie pobiła – śmieje się Kuba i gładzi swój prawy policzek.
- Powiedzmy, że wybaczyłam mu, że… - zaczynam, ale wchodzi mi w słowo.
- Ty mi nie miałaś czego wybaczać. Powinnaś być mi raczej wdzięczna.
- Wdzięczna? Za co? – pytam, a Jolka się śmieje, bo opowiedziałam jej ze szczegółami, co Kuba odstawił w łazience.
- Ona by była wdzięczna, jakbyś nie miał spodenek – żartuje przyjaciółka. Rzucam w nią poduszką, a Kubusiowi chyba ten dowcip się spodobał, bo śmieje się promiennie.
Drzwi pokoju się otwierają, a do środka wchodzi Judyta.  
- Cześć – mówi szeptem i siada na materacu Oli.
Witamy się z nią, ale nikt nie zaczyna dłuższej konwersacji. Dziewczyny szepcą coś do siebie,  a my kontynuujemy rozmowę. Anka udaje, że śpi, ale po każdym Jolki żarcie nie może się opanować i przewraca oczami.
- Nie śpij – odzywam się do niej i zaczynam ją łaskotać.
- Zuza!
- Cooo?
- Nie zaczepiaj jej – prosi Damian. – Daj jej spać.
- Przecież ona nie śpi.
- Bo jesteśmy za głośno.
- Słychać was na całym korytarzu – wtrąca Judyta. Zerkam na nią i przypomina mi się, co niedawno usłyszałam od Jolki. Sama zresztą przyznała, że Kuba jej się podoba. Może przyszła tu dlatego, że on tu jest. A może tylko coś mi się wydaje. Może przesadzam. Tak, na pewno przesadzam. Judyta jest w porządku i skłamałabym mówiąc, że jej nie lubię. Jest sympatyczna. Dopóki nie zamieni się w Olgę, będę uważać ją za miłą, fajną i koleżeńską. Gdyby powiedziała, że Kuba jej się nie podoba, wtedy musiałabym uznać ją za ślepą.
Drzwi otwierają się jeszcze raz. Kuba i Damian szybko się kładą, jakby to sprawiło, że ich nie widać. Jolka się śmieje, a ja cieszę, że widzę Agatę.
- Spokojnie, to tylko ja – uśmiecha się i wskakuje pod swój śpiwór.  
Zerkam na telefon. Jest północ. Mam nadzieję, że czar nie pryśnie i nic złego już dzisiaj się nie wydarzy. Rozmowa Jolki i Damiana cichnie. Wszyscy jesteśmy zmęczeni. Ola odkłada telefon i razem z Judytą układa się do snu. Dziewczyna chyba planuje tu zostać. Gdyby była zakochana w Kubie na pewno wolałaby wyjść. To przecież istne tortury patrzeć na chłopaka leżącego u boku innej dziewczyny, kiedy jest się w nim szalenie zakochanym. Jolka tym razem się pomyliła. W końcu przestaję to analizować i spoglądam na Kubę. Leży po mojej lewej stronie, na plecach, z otwartymi oczami, wpatrującymi się w sufit.
Jestem szczęśliwa, że nie wyjechał i mogę się teraz napawać jego widokiem. Nie wiem, czy potrafiłabym zasnąć, gdyby go nie było, gdyby jednak wrócił do domu i gdyby nasza bajka skończyła się przed czasem, odbierając nadzieję na happy end.
Jest. Leży nieruchomo, delikatnie się uśmiechając, kiedy przyłapuje mnie na tym, że co chwilę na niego zerkam. W pokoju panuje już zupełna cisza. Chcę coś powiedzieć, ale nie znajduję odpowiednich słów. On też milczy. Biorę głęboki oddech i głośno wypuszczam powietrze. Tym samym sprawiam, że przekręca się na prawy bok i nasze twarze oddziela już minimalna przestrzeń. Wpatruję się w niego dokładnie, jakbym chciała zapamiętać każdy szczegół, jakbym chciała nauczyć się go na pamięć. Coraz bardziej się do niego przyzwyczajam, a co za tym idzie, boję się, że wkrótce zniknie.
- Dlaczego nie śpisz? – pyta cichutko i nie odrywa ode mnie wzroku.
- Nie wiem. Chyba po prostu nie mogę zasnąć.
- Nie możesz, czy nie chcesz?
- I jedno i drugie. – Nie chcę zamykać oczu, bo boję się, że go nie będzie, kiedy je otworzę. Ale tego mu nie powiem. Jeszcze nie czas na taką rozmowę.
- Ej, Barbie, zmęczona jesteś, śpij. Jestem tu. – Słyszę i ogarnia mnie fala ciepła.
,,Jestem tu”. Zupełnie nie chodzi o jego miejsce położenia. Te słowa mówią zupełnie coś innego. Dzisiaj interpretuję je jak: ,,Możesz spokojnie zamknąć oczy, nigdzie się nie wybieram.”
- Dobranoc – szepcę i zamykam oczy.
- Dobranoc – słyszę i czuję jego dłoń na moim ciele. Obejmuje mnie w pasie i przysuwa się jeszcze bliżej, niż był dotychczas. Nasze ciała się dotykają, a jego oddech jest wyczuwalny na moim policzku. Idealna pozycja do snu. Czuję się błogo i bezpiecznie. Pora spać.

- Kuba – słyszę czyjś głos i zostaję wyrwana ze snu. Otwieram zaspane oczy i widzę, że Kuba nadal leży obok mnie. – Kubaaa. – Odwracam się i dostrzegam, że właścicielką głosu jest Ola. Nie zdążył się obudzić.
- Co się stało? – pytam najciszej, jak potrafię.
- Zuzka, Kuba musi iść. Judyta poszła właśnie do łazienki i napisała mi smsa, że animatorzy nie śpią i grasują gdzieś na korytarzu. Pewnie zaczną się zaraz rozchodzić. Jest z nimi Alek. Rozumiesz, jak wróci do pokoju i zobaczy…
- Jasne, wiem, wiem.  – Nie musi kończyć. Jak Alek wróci do pokoju, a Kuby tam nie będzie to zacznie go szukać. Jestem więcej, jak pewna, że nietrudno mu będzie się domyślić, gdzie może być. – Ja go obudzę.
- W porządku. – Ola się uśmiecha i wraca na swój materac.
Już chcę rozpocząć pobudkę, ale przypomina mi się, że nie tylko Kuba jest tutaj gościem. Obok Jolki leży Damian. O nim Olka nie wspomniała słowem. Coś mi tu nie pasuje. Do tego jeszcze ta Judyta. Chyba jestem nad wyraz podejrzliwa, ale…Ewidentnie coś mi tu nie gra.
Zerkam na Olę. Leży, jakby nigdy nic. Bardzo ją lubię, wiem, że z wzajemnością, ale…Podejrzana ta cała sytuacja.
- Jola – szeptem próbuję dobudzić przyjaciółkę. Czuję, że to słuszne wyjście. – Joluś. – Dotykam ją delikatnie w ramię i cieszę się, kiedy widzę, że w miarę szybko otwiera oczy.
- Co jest, Zuzka? – pyta chrypiącym głosem.
- Akcja jest. – Na te słowa od razu się ożywia i przyjmuje pozycję siedzącą.
- Słucham.
- Powiem ci na korytarzu. Idziemy siku. Szybko.
- Ok, idziemy siku. – Uśmiecha się i posłusznie wychodzi ze mną na korytarz.
- Musimy coś sprawdzić. – Opowiadam jej, co przed chwilą się wydarzyło i nie muszę nic interpretować, bo Jola myśli dokładanie o tym samym, co ja.
- Judyta – wypowiada jej imię, jakby było rozwiązaniem jakiejś trudnej zagadki. – A to małpa, chciała go wyciągnąć na korytarz. Alek grasuje, animatorzy koczują, musi uciekać, jasne.
- Wydaje ci się, że to możliwe?
- Mi się nie wydaje. Ja to wiem.  
- Idziemy.
- Dokąd?
- Jak to dokąd? Siku. Jeśli mamy rację Judyta jest w łazience. A Olka na pewno ją ostrzegła, więc powinna się nas spodziewać. – Jolka zaczyna się śmiać, a ja pewnym krokiem ruszam w stronę łazienki.
Wchodzimy do środka, ale naszej koleżanki nie widać. Musi być w kabinie.
- Czekamy – mówię bezgłośnie do Jolki. Mija chwila, ale nic się nie dzieję.
Ciągnę za klamkę w lewej kabinie. Drzwi się otwierają. Pusto. Musi być w drugiej. Pukam.
- Zajęte – odpowiada, a ja mam pewność, że nasze podejrzenia zaraz się potwierdzą.
- Oooo, Judyta, poczekamy na ciebie – mówię do koleżanki i od razu słyszę dźwięk spuszczającej się wody w toalecie. Wychodzi.
- Nie śpicie? – pyta uśmiechnięta.
- Ola nas obudziła – odpowiadam i próbuję coś wyczytać z jej oczu.
- Widziałaś może Alka? – wypala Jolka.
- Nie widziałam, ale słyszałam. Animatorzy chyba mają imprezę.
- To chyba już się skończyła, bo na korytarzu pusto i cicho – mówi Jola, a ja się uśmiecham, bo kocham ją za jej bezpośredniość.
- Idziemy? – Judyta urywa rozmowę i dobrze udaje, że nie ma pojęcia o czym tak naprawdę mówimy.
- Tak – odpowiadam.
- Nie – odpowiada Jola.
Dziewczyna się zatrzymuje i patrzy na nas pytająco.
- Judyta, co ty kombinujesz? Podoba ci się Kuba? – przyjaciółka ma dosyć gierek.
- Słucham? Skąd taki pomysł? – Uśmiecha się, a mi jest głupio, z powodu całej tej sytuacji. Nie chcę wyjść na jakąś zazdrośnicę.
- Jolka… - upominam ją, bo wolałabym to załatwić troszkę inaczej.
- Zuza, daj spokój. Co to za akcja z wyciągnięciem Kuby na korytarz? – Jolka nie odpuszcza.
- Napisałam sma Oli, bo waszych numerów nie mam. Chciałam was ostrzec, żebyście nie mieli przypału. O co wam chodzi? – Judyta obstaje przy swojej wersji, a ja zaczynam wątpić w słuszność swojej.
- Judyta, spokojnie, inaczej. Lubię cię i chcę wiedzieć, czy podoba ci się Kuba. Przepraszam za te podejrzenia. Po prostu chcę wiedzieć. Nie chcę, żeby między nami było jakoś dziwnie.  
- Zuza, już o tym rozmawiałyśmy. Nie chcę Kuby, możesz być spokojna. A jeśli chodzi o animatorów…
Drzwi się otwierają i do łazienki wchodzi Alek. Jezu, chyba przegięłyśmy z Jolką, a Justyna miała dobre intencje. Jest mi głupio i wstyd.  
- A co to za babska narada? – odzywa się Alek. – Do łóżek, już, już.
Posłusznie wychodzimy z łazienki i kierujemy się do swojego pokoju. Alek idzie w stronę schodów. To znaczy, że zaraz będzie na dole i zobaczy dwa puste materace. Wniosek jest jeden. Kuba i Damian muszą się szybko ewakuować.
Wbiegamy do klasy.
- Pobudka! – krzyczę, a Jolka już potrząsa Damianem. Poza chłopakami budzą się też Anka i Agata.
- Alek zaraz będzie was szukał – wyjaśniam najszybciej, jak się da. – Musicie biec do łazienki, bo w pokoju będzie przed wami.
- Jezu, Zuza, nie takiej pobudki się spodziewałem – jęczy Kuba i powoli się wygrzebuje spod śpiwora.
- Damian, pogoń go – prosi Jolka.
Parę sekund później są już na zewnątrz. Liczę na to, że zdążą. Podchodzę do Judyty.
- Przepraszam.  
- Nic się nie stało. Wszystko gra.
- Na pewno?  
- Na pewno – uśmiecha się i puszcza mi oczko.
Dziewczyna żegna się z nami i wraca do swojego pokoju.
- Jesteście nienormalne – mówi Anka i przekręca się na drugi bok.
- Potwierdzam – śmieje się Agata.
Układam się wygodnie i modlę się, żeby chłopaki dali radę. Po chwili Jola podaje mi swój telefon. Na wyświetlaczu widzę smsa od Damiana.
,,Wszystko ok. Jesteśmy już w pokoju. Alek o nic nie pytał. Dzięki ;*”
Uffff. Sytuacja opanowana. Stan alarmowy odwołany. Można zasypiać.

NIEjestemBARBIE

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 1915 słów i 10673 znaków.

23 komentarze

 
  • NIEjestemBARBIE

    Kochani, dzisiaj pojawi się długo wyczekiwana część :) ! ;*

  • ;);)

    Kiedy kolejna część?

  • Zaslodko

    Ej ja zwariuje bez kolejnej części

  • NIEjestemBARBIE

    @Zaslodko bedzie juz niedługo:)

  • NIEjestemBARBIE

    Kochani, wiem, że czekacie na ciąg dalszy, ale ostatnio mam tyle spraw do załatwienia, że nie mam chwili, aby coś napisać. Bardzo przepraszam za ciszę. Będę informowała co i jak, a do tego czasu, życzę Wam dobrej nocy i udanego weekendu ;* :)

  • Nowik

    Opowiadanie jak zawsze dobre. Czekając na następną część będę uczył się cierpliwości. :)

  • MadzikLove

    Jesteś cudowna  :* czekam na ciąg dalszy  :*

  • Nika....

    O tak ! :D cudowne <3

  • Lovcia

    Świetne <3 Kiedy kolejna?

  • Jolcia223

    <3 <3 <3

  • Olifffka<3

    KOCHAM

  • xdarciax

    Haha czekam na więcej :(

  • milenka25

    Boskie boskie <3<3<3

  • nasiaaa

    Kocham, uwielbiam... Co tu duzo mówić to jest wspaniałe :* :)

  • natallla7

    Kocham <3 czekam na kolejną <3

  • mariplosa

    <3

  • czarnyrafal

    Jak zwykle uraczyłaś nas Autorko wspaniałym odcinkiem- oczywiście w Twoim stylu. Oni wszyscy są boscy i tak trzymać. <3

  • czarnyrafal

    @NIEjestemBARBIE  <3  :kiss:  <3

  • Arailana

    Boskie! Świetna akcja!????

  • Saszka2208

    Kiedy next ?? Ps swietna czesc oby yak dalej!! ❤❤

  • NIEjestemBARBIE

    @Saszka2208 Kolejna jutro :) <3 ;*

  • Saszka2208

    @NIEjestemBARBIE. Ooo tak szybciutko :D

  • Misiaa14

    Ohhh kocham ♡♡

  • Sosenka

    <3

  • cukiereczek1

    Rewelacyjna część jak zawsze czekam na kolejną już z niecierpliwością. :* :) dodaj coś szybko. <3

  • NIEjestemBARBIE

    @cukiereczek1 Postaram się <3 :)

  • Lola222

    Super :jupi:  :yahoo:  :rotfl:  :)

  • Krolewna

    <3  :kiss:  :bravo: