Jest-Takie-Miejsce 170

- Skąd wiesz? Rafał się poskarżył? – udaję, że nie słyszę jego prowokującej odzywki.
- Ej, ej, ale nie ładnie tak zmieniać temat. – Od razu to wychwytuje.
- Niczego nie zmieniam – droczę się i cofam o krok.
- Dlaczego mi uciekasz? Przyszedłem się tylko przytulić i powiedzieć dobranoc. – Jak to??? Tylko??? Chce się już pożegnać? Nie zamierza zostać? Będę zasypiała bez niego?
- W takim razie słucham. – Uśmiecham się, ukrywając rozczarowanie.
- No ale najpierw musisz mnie przytulić. – Mruży oczy i jego ręce znowu spoczywają na moich biodrach.
Przysuwam się minimalnie, na taką odległość, żebym mogła oprzeć ręce na jego ramionach. Nadal jest między nami dużo wolego miejsca. Teraz jego kolej na krok w moim kierunku. Chyba w mig pojął o co mi chodzi, bo zbliża się tylko o centymetr. Robię to samo. I znowu on, i znowu ja. Zabawa chyba mu się podoba, bo nie protestuje, a oczy mu błyszczą w bardzo specyficzny sposób. Kto by pomyślał, że którekolwiek z nas pójdzie na jakiś kompromis. I to nie banalny, a taki, który w naszym wykonaniu jest… niesłychany. Oboje mamy wybuchowe charaktery i mam świadomość, że jeden zły ruch, jedno złe słowo może zepsuć wszystko. Mimo to podejmuję ryzyko i jestem ciekawa, jak się zakończy nasza pełna emocji gra.
Zbliżamy się do siebie maleńkimi krokami, patrząc sobie w oczy i wymieniając uśmiechy. Kuba w końcu robi ostatni krok, zapełniając całą przestrzeń.  
- No dalej, Barbie, twoja kolej.
- Wygrałeś.
- Nie, nie. Przecież ty się nigdy nie poddajesz. Wymyśl coś.
Podoba mi się jego nastawienie. Pragnie mojej bliskości tak samo, jak ja pragnę jego. Niesamowite.
Mój ruch? Ok. Odrywam ręce od jego ramion i powoli układam je na jego szyi.
- Mmmm – mruczy. – Podoba mi się. Gramy dalej?
- Gramy. Lubię wygrywać. – Nieprawda. Wygrana nie ma znaczenia. Lubię jego dotyk. Jego lubię. Więcej. Uwielbiam i nie chcę przerywać tej ,,gry”.  Zależy mi tylko na tym, żeby był blisko.  
- To chyba tym razem będziesz musiała znieść porażkę, bo… - Wykonuje swój ruch i przenosi ręce z moich bioder na twarz. Czuję na policzkach ciepło jego skóry.
- Hmmm – udaję, że się zastanawiam. Po chwili staję na palcach, ale jego ręce wciąż są na mojej twarzy, więc delikatnie je opuszczam i wtulam się w niego tak, że jego usta są tuż mojego karku.
- Muszę coś zrobić z rękami – szepcze. – Sama tego chciałaś… Ale to za chwilę… - Przybliża usta. Nie dotyka mnie nimi, ale  czuję ciepłe powietrze na szyi. Są coraz bliżej. Nie spieszy się. Jego ruchy są bardzo przemyślane i wyważone. W końcu nie trzyma mnie dłużej w niepewności i ustami muska moją skórę, co wywołuje ciarki na całym moim ciele.
Moja kolej. Myślę tylko o jednym. Odsuwam głowę i zatrzymuję ją w takiej pozycji, żebyśmy stali twarzą w twarz. Nie zostawiam pomiędzy naszymi ustami dużo wolnego miejsca, ale też go nie całuję. Chcę żeby on to zrobił. Uśmiecha się, chyba zrozumiał sugestię. Patrzy mi w oczy i mówi:
- Że niby moja kolej?? – Jest rozbawiony, ale szybko to opanowuje. Znowu przeszywa mnie wzrokiem, więc potwierdzam skinieniem głowy i czekam.  
Chyba jest lepszym aktorem niż myślałam, bo zamiast mnie pocałować, kładzie ręce na moich pośladkach i zaczyna się śmiać.
- Dupek! – mówię i wyrywam się z jego objęć.
Wcale go nie zaskoczyłam swoją reakcją. Przecież dokładnie o to mu chodziło. Zostawiam go i idę w stronę drzwi. Nadal się śmieje, ale biegnie za mną i łapie mnie za rękę.
- No chodź, chodź. Pocałuję cię, jak tak bardzo chcesz – żartuje, ale jakoś wcale mnie to nie bawi.
- Nawet nie próbuj!
- Wiem, że chcesz!
- Nie chcę!
- Chcesz!
- Masz rację!!! Chcę!!! Żebyś dał mi spokój!
Nie panuję nad emocjami i chyba trochę przegięłam. Boję się, że to mój charakter teraz wszystko zepsuje, ale jego okazuje się być dojrzalszy, bo mówi uśmiechając się:
- Wmawiaj sobie. – Nie wierzy i przecież ma całkowitą rację. Mimo to nie zmierzam teraz rzucić mu się w ramiona. Było tak fajnie, ale jego pojebane żarty znowu nas od siebie odsunęły. Co w tym złego, że chciałam po prostu go pocałować??? Nie mógł mi tego dać?? Nieeee. Bo jest Kubą! Walniętym Kubą, którego sposób bycia zawsze jest górą!
- Jesteś największym… - mam ochotę mu to wykrzyczeć, ale mi przerywa:
- Kretynem?
- Tak!
- I głupkiem?
- Tak!
- I dupkiem?
- Tak!
- Iiii… Normalna akcja, że pajacem pewnie też??
- Też!
Nie wytrzymujemy i oboje wybuchamy śmiechem. Jestem, jak ładunek wybuchowy. Do teraz myślałam, że jest ogniem, który podpala lont. Oczywiście, że jest, ale… Ma też zadatki na całkiem dobrego sapera.
- To co, buziak? – podchodzi, ale nie dam się tak łatwo podejść.  
Ciągnę za klamkę, uchylam drzwi i pewnym głosem mówię:
- Teraz będziesz musiał się bardziej postarać. – Uśmiechamy się do siebie, a on znacząco porusza brwiami. Chyba przyjmuje wyzwanie. Ja wchodzę do klasy, a on odchodzi w stronę schodów.
Przygryzam dolną wargę i opieram się plecami o drzwi. Uwielbiam go, a on bardzo umiejętnie to wykorzystuje. Dopiero teraz czuję, że serce wali mi, jak oszalałe.
Nagle drzwi się otwierają i popychają mnie do przodu tak, że prawie upadam.
- Co tak szybko poszedł?
- Jak było?
- I jak, Zuzka? Opowiadaj! – przekrzykują się jedna przez drugą.
- Prawie się przewróciłam przez was, wariatki!
- Opowiadaj! – Jolka podskakuje i już stoi obok mnie.
Cofam się kilka kroków do tyłu i mówię zmienionym głosem:
- Słyszałem, że zgubiłaś ręcznik. Chciałem cię zobaczyć bez… - naśladuję go i pewnym krokiem podchodzę do przyjaciółki. Wczuwam się i rozchylam usta, tak jak robi to Kuba, kiedy chce być wyzywający. – Zdążyłaś się ubrać. Szkoda. – Kładę ręce na jej biodrach, a ona całuje mnie w usta.
Dalej nie daję rady, bo wszystkie parskamy śmiechem.
- Sexy! –krzyczy Olka.
- Obrzydliwe – Anka ma inne zdanie. Marszy nos i pokazuje, że chce jej się wymiotować.
My z Jolką chichramy się, jak oszalałe.  
- I co, rozebrałaś się? – żartuje sobie.
- Tak! Na  środku korytarza! Żałuj, że nie widziałaś, jaką miałam publiczność.
Wygłupiamy się, a ja ciągle mam go przed oczami.  
No wróć już! Ile mam czekać?

NIEjestemBARBIE

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 1161 słów i 6412 znaków.

7 komentarzy

 
  • Gjbv

    Najlepsza cześć!  Czuję że będę do niej często wracać :)

  • nasiaaa

    Powtarzam się ale nie mam wyjścia to opowiadanie było jest i będzie idealne. Najlepsze jakie czytałam kocham je po prostu. Masz prawdziwy talent :* <3

  • NIEjestemBARBIE

    @nasiaaa Dziękuję!!!! :) Jesteś kochana :*

  • nasiaaa

    @NIEjestemBARBIE bez przesady po prostu mówię to co myślę a twoje opowiadanie jest serio idealne i najlepsze jakie kiedykolwiek czytałam :) :*

  • NIEjestemBARBIE

    @nasiaaa Nawet nie wiesz, jak bardzo jest mi miło  :) :* !!! <3

  • nasiaaa

    @NIEjestemBARBIE hihi domyślam się :) wiem jak to jest :* <3 :)

  • NIEjestemBARBIE

    @nasiaaa No tak, sama piszesz, więc wiesz ;D Prawda :) :*

  • nasiaaa

    @NIEjestemBARBIE ale to co ja piszę ani trochę nie równa się z tym twoim cudownym opowiadaniem :) :*

  • NIEjestemBARBIE

    @nasiaaa Przyznam szczerze, że nie czytałam, ale obiecuję poprawę i na pewno nadrobię. :) :*

  • nasiaaa

    @NIEjestemBARBIE hihi trzymam cię za  słowo :* :)

  • natallla7

    Więcej takich akcji proszę ! Kocham <3

  • NIEjestemBARBIE

    @natallla7 Myślę, że da się zrobić xD :) <3

  • Hermes1

    Plissssssd dodaj dzis kolejna

  • NIEjestemBARBIE

    @Hermes1 Dziś nie dam rady, ale jutro na pewno:)

  • marTYNKA

    Chcę więcej Zuzy i Kuby i dużo czułych gestów oni są tacy słodccy mrrrr

  • NIEjestemBARBIE

    @marTYNKA Dziękuję!:) Będzie duuuuuzoooooo xD :*

  • cukiereczek1

    Rewelacyjna część czekam na kolejną z niecierpliwością ☺????????☺

  • NIEjestemBARBIE

    @cukiereczek1 Dziękuję!:) :* Będzie dzisiaj :)

  • Malawasaczka03

    Meega

  • NIEjestemBARBIE

    @Malawasaczka03 Dziękuję!:)