Jest-Takie-Miejsce 91

Są ostro walnięci. Swoją drogą jestem ciekawa, który z nich to wymyślił. Przez moment trwa ich ,,pokaz”. Na szczęście są głęboko pod wodą i niczego nie widać. Jeszcze tego by brakowało. Ubierają się i zadowoleni z siebie wychodzą na brzeg.  
- Jak ci się podobało, Barbie? – pyta wyzywająco Kuba.
- Ani trochę – odpowiadam, bo jakoś większego wrażenia to na mnie nie zrobiło.
- Myślałem, że lubisz podglądać chłopaków – żartuje ze mnie i znowu przypomina moją akcje w łazience.  
- A ja myślałam, że masz lepsze pomysły.
- Czemu zakładasz, że to mój pomysł? – uśmiecha się, a ja jestem prawie pewna, że ma z tym coś wspólnego.
- Jakoś mi do ciebie pasuje – mówię szczerze, ale on już tego nie komentuje.
- Co Damian od ciebie chciał? – pyta, a ja wyczuwam w jego głosie nutkę zazdrości.
Następny. O co im wszystkim chodzi? Czemu ich tak dziwi, że spędzam czas z Damianem? Matko! To przecież Damian! Od początku robimy wszystko razem. To normalne. On jest zakochany w Jolce, Jolka w nim. Ja w Kubie, Kuba… We mnie? Ojjj i tu się sprawa komplikuje. Nadal nie wiem, co on do mnie czuje. Na każdym kroku udowadnia mi, że nie jestem mu obojętna, ciągle się kręci wokół mnie, ale nigdy tego nie przyznał. Damian zresztą też niczego Jolce nie deklarował. Na pewno bym wiedziała, gdyby było inaczej. Ale całują się. Nie udają, że to nic nie znaczy. Nie oszukują całego świata, że wcale się nie lubią. Lubią! I nie chcę słyszeć więcej, że on czuje coś do mnie, nie do niej. Nie jest tak i nigdy nie było. My się lubimy. Nawet więcej. Uwielbiamy. Ale to nie jest nic więcej poza przyjaźnią. Wiem to. Dlatego huczą mi w głowie słowa Emilki. Jest mądrą dziewczyną, ale w tej sprawie nie ma racji. A Kuba…Kuba jest zazdrosny. O wszystko i wszystkich. Nawet o niego. Już nie raz to udowodnił.
- Chciał mnie nauczyć pływać – odpowiadam spokojnie.
- Nie umiesz pływać?? – Jego zdziwienie jest całkiem spore.
- Myślałam, że Jolka już to ogłosiła całemu światu – żartuję.
- Jak widać nie jestem całym światem. A szkoda. – Podchodzi bliżej, a jego oczy lustrują mnie z góry w dół. Jestem bardzo skąpo ubrana. Pierwszy raz mnie widzi w takim stroju. Oczy mu błyszczą, więc ośmielam się twierdzić, że mu się podoba.
- Dla Olgi chyba jesteś. – Pozostaję w temacie, bycia dla kogoś całym światem.
- Nie sprawia mi to żadnej satysfakcji.
- Jesteś strasznie wymagający.
- Nieprawda. Po prostu wiem, czego chcę. Albo czego nie chcę.
Nie wiem, co odpowiedzieć. Zapatrzyłam się i zasłuchałam. Wygląda nieziemsko. Jest bardzo przystojny i nikt z pozostałych nie może się z nim równać. Bardzo mi się podoba. Widziałam go już bez koszulki, ale wtedy czułam się skrępowana, bo pobyt w męskiej łazience jest troszkę niecodzienny dla mnie. Teraz jesteśmy nad jeziorem. Wszyscy paradują w majtkach. Każdy chłopak jest bez koszulki. Można się poprzyglądać. Judyta musi być wniebowzięta takim widokiem. W łazience nie mogła się opanować i musiałyśmy z Olą ją siłą powstrzymywać, żeby nie zdradziła naszej pozycji. Ja jednak nie szukam wzrokiem nikogo innego. Wszystko, co mnie interesuje stoi właśnie przede mną. I za mną…
Od tyłu zachodzą nas Jolka i Damian.  
- To jak, Zuza? Gotowa? – pyta Damian, a ja wcale nie jestem gotowa.
- Na co ma być gotowa? – Kuba od razu się włącza do rozmowy.
- Na lekcje pływania – śmieje się Jola. Ufff. Czyli wszystko gra. Emi nie miała racji. Damian i moje wyobrażenie o nim jest prawdziwe. Nic się nie zmieniło. Trzyma moją przyjaciółkę za rękę, a na mnie patrzy tak, jak zawsze.  
- Tak szczerze, to ani trochę nie mam na to ochoty – odzywam się niepewnie.
- Nie słyszę cię. Mówiłem, że się nie wymigasz. Chyba nie zamierzasz stać z boku, jak my będziemy bawić się w wodzie. – Damian nie odpuszcza.
- Oczywiście, że nie zamierza – odpowiada za mnie Kuba i ciągnie mnie w stronę jeziora. Jolka i Damian ruszają za nami. Co on znowu wyprawia?
- Co ty robisz, Kuba? – pytam, ale nie stawiam oporu.
- Idziemy się bawić – odpowiada radośnie.
- W wodzie?
- A gdzie? No chyba nie w lesie – żartuje i już jesteśmy bardzo blisko jeziora. Robimy jeszcze kilka kroków i już moje stopy chłodzi zimna woda. Nie jestem przekonana, czy chcę iść dalej.
- Nie idę! – krzyczę, bo przeraża nie zarówno mój bark umiejętności, jak i temperatura wody. Albo się utopię, albo zamarznę. Wakacje życia. Nie idę.
- Idziesz, idziesz – śmieje się Jolka i popycha mnie do przodu.
- Spokojnie, nie tak głęboko. Ona nie umie pływać. – Damian staje po mojej stronie.
- Wiem, co robię – odzywa się Kuba. – I to nie ty ją będziesz uczył, tylko ja.
Jejku. Całe życie nikt mnie nie nauczył pływać, a teraz się o to kłócą. Ja wcale nie czuję takiej potrzeby. Uparli się i chyba ich nie przegadam.
- Kuba, zatrzymaj się – proszę, bo boję się iść dalej. Robi, co każę. Jola i Damian też stają w miejscu.
- Nie bój się – mówi z troską w głosie Kuba. Podoba mi się, że mnie posłuchał i nie ciągnie mnie na siłę do przodu.  
- To my nie będziemy przeszkadzać. – Decyduje Damian i razem z Jolką odpływają kawałek dalej. Zostajemy sami.  
- Hej, Zuza, spokojnie. Nie utopisz się. – Uśmiecha się i szuka pod wodą mojej ręki. Podaję mu ją i czekam, co dalej.  
- Musimy? – pytam.
- Nie. W każdej chwili możesz wyjść. Normalna akcja, że mimo wszystko powinnaś spróbować.
- A ty chcesz się bawić w instruktora, tak?
- Tak – uśmiecha się i obejmuje mnie w pasie. – Spokojnie. Dasz radę.
- Co mam robić?  
- Nic. Pozwól, że ja coś zrobię – mówi to w taki sposób, że moje ciało przeszywa dreszcz. Jesteśmy do ramion zanurzeni w wodzie. Jego ręce przesuwają się po moich plecach, a moje wyłaniają się na powierzchnie i obejmują go za szyję. Nie dlatego, że boję się utraty równowagi. Po prostu mam na to ochotę. Patrzymy sobie w oczy i nie przestajemy się dotykać. Jego ręce błądzą po moich plecach, ramionach, talii, a moje coraz pewniej oplatają jego szyję. Zatapiam palce w jego włosach, a on w odpowiedzi przyciąga mnie do siebie. Nasze ciała się dotykają. Nie wiem, czy kiedykolwiek byliśmy bliżej. Tak bardzo mnie pociąga. Jedyne, o czym teraz myślę, to to, że jestem w nim zakochana, jak nigdy w nikim nie byłam. Nikt na mnie tak nie działał i nikt nie wzbudzał we mnie takich emocji. Zależy mi na nim, dlatego nie uciekam i pozwalam trwać tej chwili. Jeśli tak wygląda każda nauka pływania, to cieszę się, że to on się jej podjął, nie Damian.
- Ładnie wyglądasz – szepcze, a ja się uśmiecham.
- Ty też nie najgorzej.
- Nie najgorzej? Tylko tyle? – śmieje się i chyba liczy na lepszy komplement.
- To mało?
- Zawsze mogłoby być lepiej. Mogłabyś powiedzieć: ,,Kuba wyglądasz tak dobrze, że nie mogę oderwać od ciebie oczu…I rąk.”
- No przecież nie mogę.

NIEjestemBARBIE

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 1307 słów i 7082 znaków, zaktualizowała 25 maj 2016.

11 komentarze

 
  • A

    Uuuu pięknie uczy ją pływać  :D masz niesamowity talent dziewczyno musisz coś z tym zrobić!!

  • Krolewna

    Za ile nastepna? <3

  • NIEjestemBARBIE

    @Krolewna Tak jak zawsze, jakoś przed 23:)

  • Barbie

    Jnmg to jest takie genialne. A ostatnia część tej części najlepsza. Jak oni sb patrzą w oczy. Masz taki talent że... poprostu nwm. Mam nadzieję że dzisiaj dodasz 92 część bo nie dam rady. Mam nadzieję że w kolejnej części się pocałują KOCHAM <3

  • gggg

    :bravo:  :bravo:  :bravo:

  • ogonek,

    Żeby już to wszystko podsumować, to nie bardzo widzę, żeby Zuzka miala możliwość i chęć nauczyć się pływać: hę hę. Pzdr

  • Malineczka2208

    Cud, miód i malinaa ! No i orzeszki też :) Świeetneeee <3 <3 aaa hahaha :* Czekam na koleejną <3 <3 <3

  • Nika....

    Miodzio!!! :D

  • MadzikLove

    Naj ! :*

  • NIEjestemBARBIE

    @MadzikLove Dzięki <3 ;*

  • natallla7

    Kocham ! <3 czekam na kolejne części! Najlepsze opowiadanie ! <3

  • NIEjestemBARBIE

    @natallla7 Dziękuuuję! <3

  • NIEjestemBARBIE

    @natallla7 Nagle mi zginął Twój komentarz :) Kolejnej można się spodziewać jutro wieczorem :)

  • natallla7

    @NIEjestemBARBIE Dziękuję <3 Będę czekać! <3

  • foreveralone

    Aaaaaaaaaaaaa!! super, zresztą jak zawsze <3 niecierpliwię się już, kiedy wstawisz kolejną część!! :D

  • NIEjestemBARBIE

    @foreveralone :) Dzięki!!! <3

  • Sosenka

    <3