Jest-Takie-Miejsce 135

Dzisiaj, teraz, w tej minucie i sekundzie jestem pewna, jak nigdy przedtem, że jestem w Kubie zakochana i chcę jego i tylko jego. On o tym nie wie, rzecz jasna, ale moje oczy są tak przepełnione emocjami, że ,,normalna akcja” powinien się domyślić.  
Mam dobry humor, bo mój niepokój, spowodowany rozmową z Damianem już minął i znowu stąpamy to znajomym, bezpiecznym gruncie.
- Szukałeś mnie? – pytam, bo nie chcę już analizować tego, co było parę minut wcześniej.
- Normalna akcja, że tak. Całe życie. – Słyszę i wybucham  śmiechem, bo ten żart akurat mu się udał. – Ej, co się śmiejesz? – pyta radośnie i robi tą sztuczkę z oczami, którą lubię najbardziej.
- Nie śmieję, tylko cieszę.
- Z czego? – wtrąca Jolka, wychodząc z klasy w towarzystwie siostry.
- Że was widzę – odpowiadam głośno i uśmiecham się promiennie.
Razem schodzimy na dół, bo za chwilę ma być msza. Dość nietypowa, bo  w plenerze.
- Weźcie ze sobą jakieś karimaty, czy coś, żeby wam było wygodnie – zagaduje nas Aga, która targa ze sobą koce, pod ilością których aż się ugina.
- Daj to, dziewczyno, bo się połamiesz – śmieje się Kuba i bierze od Agnieszki wszystko, co przed chwilą dźwigała.  
- Dzięki – mówi z ulgą i serdecznie się uśmiecha, otwierając mu drzwi.
- To ja wrócę na górę – odzywa się Jola. – Idziesz ze mną? – pyta mnie,  a ja potwierdzam skinieniem głowy i już obie jesteśmy na schodach.
- I jak z Kubą? – Robi dziwne miny. Rozśmiesza mnie. Przecież doskonale wie, jak sprawa wygląda.
- Chyba  w porządku.
- Ale coś ten…? – Te jej pytania.
- Nic ten. Ale jest fajnie. – Uśmiecham się. – A jak u ciebie?
- U mnie? Czy u mnie i Damiana?
- I jedno i drugie – odpowiadam i otwieram drzwi naszej klasy. Wchodzimy do środka, a Jolka opowiada:
- No to u mnie tak, nie chce mi się iść na tą mszę, bo będzie niewygodnie, gorąco i duszno. Poza tym mam ochotę na chipsy, a żadnych nie mam, bo Anka wszystko zjadła… Mama dzwoniła i ta wariatka jej powiedziała, że mam chłopaka.
- Co??
- No cała Anka, sama wiesz. Powiedziała, że się zakochał i ciągle się  z nim całuję i że pokaże jej w domu zdjęcia. – Zaczynam się śmiać, bo nie rozumiem, czym Jolka się przejmuje. Przecież jest szczęśliwa i nie ma powodu, żeby to ukrywać. Poza tym ma tak fajną mamę, że powinna się tylko cieszyć.
- To chyba dobrze – mówię i sięgam po koc.
- O tobie też wspomniała.
- Tak? – Uśmiecham się. – Że kłócę się notorycznie z Kubą i dostaje listy od Patryka?
- Nie do końca. Powiedziała, że jesteś zakochana w moim chłopaku. – Wytrzeszczam oczy i w pierwszej chwili nie wiem, co odpowiedzieć. Przecież to jakiś absurd.
- Co z nią jest?? Oszalała? Przecież wyraźnie jej mówiłam, że między mną, a  Damianem nic nie ma.
- Wiesz, co jest najlepsze? Dodała też, że on jest zakochany w tobie.
- Zabiję ją. – Wściekam się, bo już całkiem jej odwaliło. – Jolka, mam nadzieję, że się tym nie przejmujesz. Wiesz, że nie ma w tym ani odrobiny prawdy.
- Wiem, pewnie, że wiem, ale… Trochę przykro mi się zrobiło. – Rzucam koc na ziemię i mocno ją przytulam.  
- Wiesz dobrze, że Anka czasami lubi cię wkurzyć. Tylko pojęcia nie mam czemu akurat w taki sposób. Jesteś pewna, że ona nic do niego nie ma?
- Nie. Jedyne, czego jestem teraz pewna to to, że moja siostra mnie nie lubi.
- Żartujesz! Anka cię uwielbia. Tylko okazuje to…Tylko nie umie tego okazać, jak należy.
- To dlaczego tak powiedziała?
- Dlatego, że Damian jej się podoba i jest zazdrosna. Miałyśmy rację, a ona tylko udaje, że się mylimy.
- Tym gorzej. – Ma rację.
- Wkurzyłam się.
- Już jest ok.
- Na pewno?
- Tak.
- A co na to mama?
- Śmiała się, nie ogarniała, o co chodzi.
- To dobrze. Opowiesz jej na spokojnie w domu.
Kończymy rozmowę i zbiegamy na dół. Korytarz jest pusty, więc wszyscy już pewnie wyszli. Powoli kierujemy się w stronę boiska. Podbiega do nas Damian, bierze od Jolki koc, po czym łapie ją za rękę. Lubię ich razem. Nie czuję zazdrości, przeciwnie. Uważam, że świetnie razem wyglądają, a Ania nie potrafi tego zaakceptować. Po chwili dołącza do nas Kuba. Rozkładamy koc i we czwórkę przyjmujemy na nim najwygodniejszy, z możliwych pozycji. Kuba układa głowę na moich kolanach, a Damian idąc za jego przykładem, opiera się o Jolkę i zamyka oczy. Wymieniam z przyjaciółką wymowne spojrzenia, po czym obie, zadowolone z obrotu sytuacji, uśmiechamy się. Jest fanie. Więcej. Jest idealnie.
- Barbie słońce mnie razi – mówi Kuba i po omacku szuka moich dłoni. Kiedy udaje mu się je odnaleźć, układa je sobie na twarzy, zasłaniając oczy. Jolka się śmieję, a ja nie protestuję i osłaniam brąz jego oczu, przed gorącymi promieniami słońca.
-Patryk dał ci spokój? – pyta Damian, a mi się przypomina jak całkiem niedawno ewakuowaliśmy się tylnym wyjściem ze stołówki, żeby tylko na niego nie wpaść.  
- Chyba tak. Mam nadzieję, że tak.
- Niech on mnie lepiej nie wkurwia. Jestem chyba zbyt cierpliwy – śmieję się Kuba i sięga ręką do kieszeni. Wyciąga z niej telefon i oznajmia nam, że musimy zrobić sobie zdjęcie. Nie czeka na naszą zgodę, tylko cyka najróżniejsze i najdziwniejsze fotki. Wygłupiamy się i każdy robi głupie miny. Po kilku minutach zabawy wszyscy radośnie się uśmiechamy, a Kuba uwiecznia to, w postaci najpiękniejszego zdjęcia z tych wakacji.

NIEjestemBARBIE

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 1022 słów i 5548 znaków.

13 komentarze

 
  • Jolcia223

    <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 :* :* :* :*

  • Nika....

    <3!

  • Olifffka<3

    KC !!!!!????????????????????????????????????????????????????????????????????^3^^3^^3^^3^^3^^3^????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????:)????^3^^3^????^_^^_^^_^^_^^_^^_^^_^^_^????????????????<3<3????????????????????????

  • Barbie

    A dzisiaj  też pojawi się część? :)

  • NIEjestemBARBIE

    @Barbie Tak kochana :)

  • nasiaaa

    Część jak zawsze fantastyczna :) kocham <3

  • NIEjestemBARBIE

    @nasiaaa Dziękuję Ci pięknie <3 ;* :)

  • nasiaaa

    @NIEjestemBARBIE nie ma za co :*

  • mariplosa

    :D jak milo cię znów widzieć:* szkoła się zaczęła i mniej piszesz rozumiem.  Cześć super zrobiło się juz tak cukierkowo widac ze się koniec rekolekcji zbliża wielkimi krokami,ale znając Ciebie na pewno jeszcze nas zaskoczysz ;) Pozdrawiam i do następnego :*

  • NIEjestemBARBIE

    @mariplosa Dziękuję za kolejną dawkę ciepłych słów:) Na pewno mi pomogą:) Teraz było chwilę dłuższej przerwy, ale znowu będzie się pojawiało kilka części w tygodniu :) Scenariusz już jest i zaskoczenie będzie niemałe, tyle mogę zdradzić :) Pozdrawiam ;*

  • mariplosa

    @NIEjestemBARBIE aha mówisz zaskoczenie to juz sie boje bo w mojej glowie milion scenariuszy... Czekam wiec niecierpliwie;) :*

  • SzczesliwySmutek

    NIECH SIĘ POCAŁUJĄ NOO :C Ale w usta.. Nie kurde gdzieś na szyi i zadowoleni.. Opowiadanie mega!

  • NIEjestemBARBIE

    @SzczesliwySmutek KISS :*

  • natallla7

    No część Ci się udała :) akcja długo się toczy i niecierpliwi troche ale cały czas czekam i mam nadzieję że sie doczekam pocałunku :) <3

  • NIEjestemBARBIE

    @natallla7 Pewnie, że się doczekasz ;P :)

  • Natusik

    To już się strasznie ciągnie no. ;/ Ile ten wyjazd trwa no? Całe lata czy półroku? Właściwie to nic się nie dzieje tylko tu jakaś msza, tu gdzieś wycieczka, tu zazdrosna Barbie no błagam. Powinni się już pocałować no i ogólnie jakieś coś by się zadziało. ;-; Sorry za moje niezadowolenie, ale zaczyna mnie to nudzić. ://

  • Karolciah95

    @Natusik  zgadzam się, tyle części a akcja tak mało związana. Tylko ciągłe przerywki i w ogóle

  • NIEjestemBARBIE

    @Natusik Masz prawo do własnej opinii. Czy pocałunek jest punktem kulminacji? Dla mnie niekoniecznie. Nie zamierzam tutaj reklamować, zachwalać i ukazywać plusów swojego opowiadania, bo nie to mam na celu. Nie jest ono lekturą szkolną, więc nie masz obowiązku go czytać. Nie jest to też ,,Pięćdziesiąt twarzy Greya", więc jeśli szukasz pocałunków i innej akcji to po prostu wejdź w inną kategorię. Pozdrawiam.

  • Natusik

    @NIEjestemBARBIE Oh nie jest to punkt kulminacyjny, ale jest to rzecz ważna. :/ Chętnie wezme się za inne opowiadanie. ;)

  • marTYNKA

    @Natusik wyjazd trwa 2 tygodnie i w sumie to normalne że od razu nie poszli w ślinę chociaż  sama na to czekam od początku  :P

  • Natusik

    @marTYNKA No rozumiem, że "nie poszli od razu w ślinę" aczkolwiek no oni już są ze sobą od bóg wie jak długo. :/

  • kaay~

    Suupeer!!! <3 czekam na next!!! <3 <3!!

  • czarnyrafal

    Kolejna perełka w twórczości Autorki, ale czego się można było spodziewać po 134 takich ssamych perłach.Jest pięknie i oby tak dalej. <3

  • Ania13477

    kiedy kuba i zuza sie pocałują juz mnie to niecierpliwi ? :(

  • cukiereczek1

    Rewelacyjna część czekam na kolejną z niecierpliwością. :* :* dodaj coś szybko. :)

  • NIEjestemBARBIE

    @cukiereczek1 ;* <3