Jest-Takie-Miejsce 169

Dotyk Damiana jest ciepły i przyjemny. Zbyt długo był dla mnie nieosiągalny i niedostępny, dlatego teraz tak wielką sprawia mi radość. Poza tym, że świetnie wygląda, zabójczo pachnie. Mogę się założyć, że ma podobne perfumy do Kuby. O ile nie takie same.
Piosenka się kończy. Dłoń Damiana żegna moją lekkim uściskiem i przestaje mnie dotykać. Biorę głęboki oddech i szukam wzrokiem drugiego idealnie pachnącego chłopaka na sali. Siedzi pomiędzy Mateuszem, a Judytą. Nie czuję zazdrości i mam nadzieję, że mogę liczyć na to samo z jego strony. Brakowało mi Damiana i nie zamierzam udawać, że jest inaczej. Nigdy nie powiedziałam, że nic dla mnie nie znaczy. Znaczy. Dobrze o tym wie. Podobnie jak Kuba i Jolka. To przecież… normalna akcja. Uśmiecham się i wracam myślami do chwili obecnej. Słyszę głos Fibiego:
- Dziękuję wam za ten wieczór. Jesteście wolni. Dobrej nocy.
Wszyscy się podnoszą i robi się głośno.
- Idziemy od razu pod prysznic? – pyta mnie i Jolkę Anka.
- Możemy – zgadzam się i razem z przyjaciółkami powoli idziemy do naszej klasy.
Ania chwyta ręcznik i kosmetyczkę i już czeka na nas przy drzwiach. Jolka zastanawia się, którą piżamę ubrać, a ja gdzie zostawiłam swój ręcznik.
- Długo jeszcze?? Ruszajcie się, dziewczynyyy, miałyśmy iść pierwsze, żeby nie było kolejki – pogania nas Anka.
Jola w końcu się decyduje na piżamę w kolorze niebieskim, a ja nadal nie jestem gotowa.
- Zuza, czego szukasz? – pyta, a ja słyszę w jej głosie coraz większe zniecierpliwienie.
- Ania, już, już, moment. Nie denerwuj się. Szukam ręcznika. Znajdę go i wychodzimy.
- Sprawdź na grzejniku, zawsze go tam wieszasz – proponuje Jolka.
- Zawsze to ona go rzuca gdzie popadnie, a ja go wieszam – zaznacza Anka i oczywiście na rację.
- No to teraz go Aniuś nie powiesiłaś, bo go nie ma.
Jolka idzie w moją stronę i pomaga mi szukać. Po kilku minutach rezygnujemy, a ręcznika jak nie było, tak nie ma.
- Idźcie beze mnie, wykąpie się później.
- Zwariowałaś? Nie idę bez ciebie – odzywa się Jolka, a Anka kręci głową i znika za drzwiami klasy, krzycząc:
- Wracam za piętnaście minut. Sprawdzę, czy nie został w łazience!
- Dzięki – mówię bardziej do siebie, niż do Anki i zastanawiam się, gdzie go ostatnio widziałam.
Do klasy wchodzi Agata.
- Oooo, hej! Agata! – podbiegam do niej i od razu przechodzę do rzeczy. – Powiedz mi, widziałaś może brązowy ręcznik? Mój ręcznik, z małym kwiatkiem żółtym, taki bardzo piękny – śmieję się. – Ostatnio leżał…hmmmm…nie wiem gdzie ostatnio leżał.
- Ostatnio, a dokładnie pół minuty temu taki ręcznik widziałam na dole. Albo jest twój albo Rafał lubi ręczniki, piękne ręczniki z kwiatkiem – żartuje i jest rozbawiona.
-Rafał??? Po co mu mój ręcznik?? – dziwię się i szybko wybiegam z klasy.
Nie mam pojęcia , o co chodzi, ale muszę się dowiedzieć. Zbiegam schodami na dół, z nadzieją, że zdążę go złapać. Jolka oczywiście mi towarzyszy. Nie odpuściłaby takiej sensacji.
Rafał i Mikołaj akurat zbliżają się do wyjściowych drzwi. Z moim ręcznikiem!
- Czekaj! Stój! – krzyczę i obaj się zatrzymują.
Patrzę raz na Rafała, raz na ręcznik, mój ręcznik, który sobie trzyma, jakby nigdy nic. Wygląda na to, że nie zamierza mi go zwrócić, więc mówię głośno:
- Oddaj! – żądam i wyciągam rękę.
- Ale co? – patrzy na mnie zdziwiony.
- Ręcznik! Oddaj!
- Olka mi pozwoliła – broni się i jest już niemało rozbawiony.
- Rafał, po tobie to się tego nie spodziewałam – włącza się Jolka. – Oddaj Zuzce ten ręcznik.
- Chwila, chwila – mówi spokojnie chłopak i podnosi mój ręcznik do góry. – Jest twój?? – Parzy na mnie i chyba czeka na potwierdzenie.
- Oczywiście, że mój, a czyj?
Rafał i Mikołaj się śmieją, a ja i Jolka nie wiemy jeszcze z czego.
- Słuchaj,  przepraszam. Proszę bardzo, oddaję twój ręcznik – mówi pomiędzy napadami śmiechu i wciska mi złożony ręcznik do rąk. – Myślałem, że jest Oli. Robert się pomylił i wziął mój i Ola, jako, że mnie kocha i uwielbia, pozwoliła mi wziąć jej. Powiedziała, że wisi na grzejniku. I… - znowu się śmieje.
- Iiii?
- I poszedłem do was. Podchodzę sobie do grzejniczka i co widzę? Wiszą sobie dwa ręczniczki. Brązowy. – Patrzy na ten, który trzymam. – I różooowyyy. – Zatrzymuje się i patrzy na mnie znacząco. – No?? Ding-dong! Jesteś Barbie. Myślałem, że różowy jest twój – wygłupia się, a ja rozkładam ręcznik i uderzam ni Rafała, który dobrze się bawi.  
- Zuza! No co?? Źle mówię? – śmieje się, a razem z nim Mikołaj i Jolka.
- Jesteś usprawiedliwiony – mówi moja przyjaciółka.
- Popieram – odzywa się Miki i w końcu i ja wybucham śmiechem.
- To co? Pożyczysz Rafałkowi? – Robi maślane oczy i kontynuuje żarty.
- Nie! Za karę będziesz się wycierał różowym.
Roześmiani wchodzimy na górę. Jolanta bierze swoje rzeczy, a ja rzucam w Rafała różowym ręcznikiem, który udaje mu się złapać.
- Zajebisty. – Wącha go i zawiesza sobie na szyi.
Do łazienek idziemy we czwórkę. Rozdzielamy się dopiera przed damską, kiedy ja z Jolą wchodzimy do środka, a oni idą dalej do męskiej.
Spotykamy Ankę, która akurat właśnie wychodzi spod prysznica.
- Ooo, znalazł się – mówi, patrząc na mnie.
Jolka opowiada jej całą akcję i okazuje się, że Ola jest w kabinie obok. Głośno się śmieje.
- Jaki wariat! Jeszcze mu mówiłam, że spodoba mu się kolor. Nie domyślił się.
Kiedy jesteśmy wykąpane, rozbawione wracamy do szkoły. Wchodzimy na górę i wszystkie widzimy to samo. Kuba siedzi pod drzwiami naszego pokoju.  
- Uuuuu, Zuza – żartuje Ola i porusza brwiami.
- To my się ewakuujemy – proponuje Jola i razem z Olą i Anką robią w tył zwrot i roześmiane zbiegają ze schodów.
Zostawiły mnie samą. Są niesamowite. Podchodzę do Kuby, nic nie mówiąc. Podnosi się i idzie w moim kierunku bardzo pewnym krokiem. Zatrzymujemy się dopiero, kiedy nie ma między nami wolnej przestrzeni. Jego ciało dotyka mojego, jego ręce obejmują mnie w pasie, a jego usta zbliżają się do mojego ucha, dotykając moich mokrych włosów.
- Barbie, słyszałem, że zgubiłaś ręcznik. Koczuję tu, bo chciałem zobaczyć, jak wyglądasz bez – uwodzi mnie głosem. – Ale widzę, że zdążyłaś się ubrać. Niestety.

NIEjestemBARBIE

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 1200 słów i 6506 znaków.

11 komentarze

 
  • nasiaaa

    Uwielbiam, kocham, ubóstwiam to jest cudowne idealne wręcz :*

  • czarnyrafal

    Powrót do normalności po wzniosłej poprzedniej części i znowu zaskakujesz pomysłowością w rozwoju akcji. Naprawdę niebywały talent i moja myśl - skąd się to Tobie " bierze ". Odpowiedż w zasadzie prosta - niebywały talent. Pozdrawiam. :kiss:  <3

  • Aka

    Po pierwsze chciałam powiedzieć że bardzo się cieszę że znów zaczęłaś regularnie dodawać :D a po drugie uwielbiam to opowiadanie już nie mogę  doczytać się następnej część ... Chcę więcej , dużo więcej <3 :*

  • NIEjestemBARBIE

    @Aka Dziękuję, dziękuję i dziękuję :) Myślę, że teraz trochę się u mnie uspokoiło i mam więcej czasu, więc części będą w miarę regularnie:) Pozdrawiam i zapraszam na jutro, bo część jest już prawie gotowa:) :*

  • Arailana

    Ajj gorąco!<3

  • Hermes1

    @Arailana tez tak sadze boze niech sie pocaluja bo tylko na to czekam.

  • Arailana

    @Hermes1 ja też. I mam nadzieję , że ich znajomość się nie skończy po tym wyjeździe ^^

  • Hermes1

    @Arailana nom

  • Sosenka

    Najlepsze! ????

  • mariplosa

    Hahaha no tak  uwielbiam:D :*

  • Inna0nisz0ja

    Czekam na następną a część *"*

  • NIEjestemBARBIE

    @Inna0nisz0ja Będzie jutro :)

  • Inna0nisz0ja

    @NIEjestemBARBIE super :3

  • cukiereczek1

    Rewelacyjna część czekam na kolejną z niecierpliwością ☺????????

  • xd

    Cudne jak zawszeee ????

  • Nataliiia

    Kiedy Next???