Jest-Takie-Miejsce 192

- Zuzaaaa! – krzyczy mama i wybiega z kuchni, żeby mnie przytulić. Obejmuję ją ciepłą, mając nadzieję, że poczuję się dzięki temu lepiej. – Pewnie jesteś głodna, chodź – mówi podekscytowana i ciągnie mnie za rękę.
- Może najpierw się rozpakuję. – Staram się jakoś wymiksować z opowieści i oglądania zdjęć. Chyba potrzebuję chwili, żeby się oswoić.
- Przestań, rozpakujesz się później. Pomogę ci. A teraz chodź na kolację. Władek, Zuza, wróciła – mama informuje tatę, który puszcza mi oczko, na znak, żebym cierpliwie zniosła jej ekscytację. Uśmiecham się i całuję tatę na powitanie.
- Jak tam? Zadowolona? – pyta, a ja nie wiem, czy chcę im mówić, że nigdy wcześniej tak bardzo nie znosiłam mojego domu…
- Tak! Było fantastycznie! – Staram się zabrzmieć naturalnie.
- Opowiadaj! Jedz i opowiadaj. – Mama zapełnia mój talerz jedzeniem i chociaż nie jestem ani trochę głodna, nie mam wyjścia.  
- Pyszne – chwalę ją, bo wiem, że to uwielbia.
- Cieszę się. No to jedz i już zacznij opowiadać.  
Nie uda mi się tego ominąć, ani obejść, więc może lepiej zrobić to teraz.
- Co chcecie wiedzieć? – pytam, popijając herbatę. Tata jest bardzo wyrozumiały i widzi, że wolałabym odpocząć, więc posyła mi szczery uśmiech i wychodzi.
- Wszystko. Opowiedz o koleżankach, kolegach, o wszystkich, których tam poznałaś.
No to mam. Konkretne pytanie…
- Mamo, mam taki pomysł, najlepiej będzie, jak będziesz oglądać zdjęcia, a ja na bieżąco będą opowiadać kto kim jest i co się dział, hmmmm??
- To za chwilę. Albo ty opowiedz, a ja później będę zgadywać.
Jest niesamowita.  
- Siema! Co się nie witasz z bratem?! – krzyczy Marcin, a ja się zrywam, zostawiając kolację prawie nietkniętą.
- Czeeeeeść! Ale się za tobą stęskniłam! – Marcin mocno mnie przytula i robi ze mną obrót w powietrzu.
- No ja myślę! Już cię mama dopadła, co? – śmieje się, a mama kręci głową.
- No tak troszeczkę. Zmusza mnie do jedzenia. – Robię smutną minę, a Marcin się uśmiecha.
Jest moim starszym bratem i uwielbiam go od zawsze. Ma dwadzieścia lat i studiuje w szkole policyjnej w Szczytnie. Są wakacje, więc przyjechał do domu i w końcu będę mogła się nim nacieszyć. Najmłodszy z nas właśnie wychodzi z pokoju i swoim jeszcze dziecięcym głosem mówi:
- Cześć Zuzia.  
Bartuś chodzi do drugiej klasy Szkoły Podstawowej i wygląda tak słodko, że nie mogę się powstrzymać i ściskam go bardzo mocno.
- Auuuaaa, udusisz mnie – śmieje się. – Fajnie, że wróciłaś.
- Fajnie, bardzo fajnie – powtarzam i silę się na uśmiech.
Wracam do stołu, a chłopaki do swoich pokoi. Znowu jestem sama z mamą i czuję, że to ten moment.
- Nie wiem od czego zacząć, tyle się wydarzyło.
- Poznałaś jakiegoś chłopaka? – Robi taką śmieszną minę.
- Było duuużo fajnych chłopaków. Opowiem ci o wszystkich.  
- Ok – odpowiada szczęśliwa. – To może pokażesz mi ich na zdjęciach.
- Jasneeee, tylko, że później. Chciałaś zgadywać, taaak?
- Tak. Zacznij od najfajniejszego, albo nie. Najfajniejszego zostaw na koniec – śmieje się, a ja muszę przyznać, że bardzo mi brakowało domu, choć, będąc tam wcale tego nie odczuwałam.
- No dobra. To może zacznę od Franka, bo to bardzo ciekawa postać. Franek jest starszy ode mnie o rok. Był chyba najmniej przystojny ze wszystkich, ale baaardzo, bardzo fajny. W ogóle to on pisze teksty piosenek! Autentycznie! Mówił, że można je gdzieś znaleźć w internecie. Będę musiała koniecznie poszukać. Są mega! No i ja Franka uwielbiałam, bo był taki trochę nieśmiały, mało odważny. Bardzo lubił się wygłupiać, tzn. lubił jak ja się wygłupiałam. Udawał, że mu się to wcale nie podoba, ale śmiał się ze wszystkich moich i Joli żartów. Był też taki jeden, który mu ciągle na początku dokuczał. Igor. Ale nie był z nami do końca. Jakoś po tygodniu pojechał do domu. Wyrzucili go za złe zachowanie.
- Ooooo, szkoda.
- No trochę szkoda, ale akurat ja jakoś specjalnie go nie lubiłam. Z Frankiem trzymali się Mikołaj i Krzysiek. Oooooo! – piszczę na samo wspomnienie Supermana, akcji ciasto i Wielkiego Mikiego. – Mikołaj jest bardzo, bardzo wysoki i ma długie włosy. To znaczy długie, jak na chłopaka i w dodatku kręconeeee!  
- Brzydki?
- Nie! Ładny! Ale nie w moim typie  w ogóle.  
- A kto był w twoim typie?
- No słuchaj, miało być na końcu, nie przerywaj! – Obie się śmiejemy, a ja znoszę to wszystko całkiem nieźle. Jestem pozytywnie zaskoczona. – Krzysiek, uwaga opisuję, jak wygląda, brunet, średniego wzrostu, ładne oczy, okulary, dobrze zbudowany. I co? Nic?
- Ale co??
- Nikogo ci nie przypomina?? – Patrzę na nią pytająco.
- Marcina?? – zgaduje, ale strzał jest kompletnie nie trafiony.
- Mamo! No jak Marcina?! Przecież Marcin nawet nie nosi okularów – śmieję się, a ona podziela moją radość.
- To nie wiem.
- I tak byś nie zgadała, o co mi chodzi.
Słychać pukanie do drzwi.
- Spodziewamy się gości? – pytam mamę, ale twierdzi, że nie.
Marcin otwiera drzwi i już doskonale wiem, kto nas odwiedził. Nie wytrzymała.
- No cześć Marcin! Dawno cię nie widziałam. - Słyszę, że się przytulają.
- Całe dwa tygodnie - odpowiada i prowadzi gościa do nas.  
- Jola! Cześć – krzyczy mama i leci się z nią przywitać.
- Dzień dobry! – całują się na powitanie i mama serdecznie zaprasza ją do stołu.
- Siadaj, właśnie opowiadam mamie o chłopakach - wprowadzam ją w temat, a Marcin przewraca oczami i zostawia nas same.
- Moja też nie pyta o nic innego – śmieje się Jolka i siada obok mnie. – I na jakim jesteś etapie opowieści?
- W sumie to na początku. Wiesz co mama wymyśliła? Że mam opowiedzieć o wszystkich, a najlepszego zostawić na koniec.
- Czyli o Kubie jeszcze nie było? Zdążyłam! – krzyczy, a ja zasłaniam jej ręką usta.
- Kuba? Czyli był jakiś jeden najlepszy? – mama patrzy na nas rozbawiona.
- Mamo, akurat Kuba był najlepszym kretynem, głupkiem, pajacem… - nakręcam się, a Jolka i mama posyłają sobie wymowne spojrzenia.
- Przyzwyczai się Pani, słuchałam tego przez dwa tygodnie – śmieje się Jolka, a ja wracam do opowieści:
- No już, cicho! Opisałam mamie wygląd Krzysia i zapytałam kogo jej przypomina. Wiesz co powiedziała? – śmieję się i dukam – Że Marcina.
Znowu patrzą na siebie i czekają aż skończę się śmiać.
- Tego też nigdy nie ogarniałam. Zuza wymyśliła, że ten Krzysiek jest podobny do Supermana i tak go nazwała.
- Zuza, ale ty nawet nie widziałaś tego filmu – mówi mama.
- Czy muszę znać film, żeby wiedzieć, jak wygląda Superman? Zresztą zaraz sama zobaczysz.
- Dobra, mów o Kubie – pospiesza mnie mama.
- O nim już powiedziałam. Dupek.
Nagle słyszę dźwięk telefonu:  
,, Give a little time to me or burn this out
We'll play hide and seek to turn this around…”
Patrzę na wyświetlacz i jestem ciut zmieszana.  
- Kto?? – pyta Jolka.
- Kuba – odpowiadam najciszej, jak potrafię.
- Dałaś numer dla dupka? – żartuje mama,  Jolka zanosi się od śmiechu, a ja nadal lampię się w ekran  komórki. – No odbierz.

NIEjestemBARBIE

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 1307 słów i 7292 znaków.

21 komentarze

 
  • ????

    Kiedy next ??  ;)

  • NIEjestemBARBIE

    @???? Za pięć minut :)

  • Wikaa2405:3

    No nie w takim momencie :c czekam z niecierpliwością na kolejny rozdział :3 <3

  • Ewcia:D

    Super część, ale dlaczego nie odpisałaś na pytanie pod moją ostatnią częścią? :(

  • NIEjestemBARBIE

    @Ewcia:D jejku, przepraszam, nie mam pojęcia czemu, musiałam przeoczyć, już odpowiadam :):*

  • QukuLove

    Aj jaj jaj! Szybciutko next ♥♥♥♥

  • Saszka2208

    Cudowne, a tak apropo to.moj slownik juz w drodze ❤????????????

  • NIEjestemBARBIE

    @Saszka2208 hahahhahhaahha! <3! wspaniała :)

  • mariplosa

    Świetny moment na telefon :D
    To jest najlepsze opowiadanie jakie tu czytałam. Masz niesamowity talent ❤  :*

  • NIEjestemBARBIE

    @mariplosa Uwielbiam Cię! <3

  • mariplosa

    @NIEjestemBARBIE  nie nie to ja Uwielbiam  Cie:)

  • NIEjestemBARBIE

    @mariplosa no i pięknie, z wzajemnością :):*

  • natallla7

    Cudne ! <3

  • Aka

    Jedynie czego mi tu brakuje to Kuby w pobliżu no ale tak musi być :/ ale cały czas KOCHAM to opowiadanie<3<3<3<3

  • nasiaaa

    Aaaaa omg cudo!!! :* kocham <3 najlepsze :*

  • Malawasaczka03

    Aaa, cudo!!!:*

  • MODNABLOGERKA

    Kocham <3 Po prostu cudoo !!! Tylko Kubusia brakuje :* Czekam z niecierpliwością

  • nastolaka

    Jej cudo:* a może Kuba i jej brat się znają ?? Plis zrób coś żeby Kuba wrocil :* kocham <3 kiedy next ??

  • NIEjestemBARBIE

    @nastolaka Jakie domysły xD :* kolejna jutro xD

  • ....

    Kiedy i o ktorej next ?  :cool:

  • NIEjestemBARBIE

    @.... Jutro jakoś w tej godzinie, co dziś :)

  • ********

    Jejku cudo : ) ♡♥♡♥♡ KOCHAM to opowiadanie i z niecierpliwością czekam na kolejną :)

  • NIEjestemBARBIE

    @******** :) Kolejna jutro xD

  • marTYNKA

    Uwielbiam  ;*

  • to_nie_ja

    Napisałaś to tak że uśmiech sam pojawia się na twarzy :-)  kiedy dodasz next?

  • NIEjestemBARBIE

    @to_nie_ja Cieszę się xD Next jutro :)

  • Zaquizowanaaa

    Jak ja to kocham... <3 <3 kiedy dodasz kolejną ? :D

  • NIEjestemBARBIE

    @Zaquizowanaaa Dziękuję :) Kolejna jutro też jakoś o tej porze, co dziś :)

  • cukiereczek1

    Rewelacyjna część czekam na kolejną z niecierpliwością dodaj coś szybko kochana bo nie mogę doczekać się kolejnej już :* :) <3

  • NIEjestemBARBIE

    @cukiereczek1 Dziękuję Kochana:* next jutro xD

  • Jul©ia

    Kiedy next ?? Kocham tą serie .                  Pozdrawiam ????

  • NIEjestemBARBIE

    @Jul©ia Dziękuję :) Kolejna część już jutro :)

  • Dream

    BOŻE ZUZA NIE ZASTANAWIAJ SIE TYLKO ODBIERAJ! Cudna częsc i czekam na nexta :*

  • Krolewna

    <3  <3