Jest-Takie-Miejsce 60

Kiedy Kuba zostawia nas same, od razu mówię do Jolki:
- Zwariowałaś? Imieniny? Ty mnie nigdy nie przestaniesz zadziwiać.
- To było dobre. Myślałam, że nie wytrzymam ze śmiechu – mówi Anka.
- Improwizowałam. Znając ciebie, Zuza to byś zaraz powiedziała, że to od Patryka i znowu byłaby kłótnia, a ja już mam dość tych waszych kłótni. – Jolka jest przekonana, że to było najlepsze wyjście.
- A jak się zorientuje, że nie mam dziś imienin?  
- A kto w ogóle dzisiaj ma? - pyta Ania.
- Skąd mam wiedzieć kto? Zuza! – Wygłupia się Jola. - Nie zorientuje się. No przecież nie pójdzie sprawdzić w kalendarzu.
- Wcale bym się nie zdziwiła, jakby sprawdził. – Zgadzam się z Anką. To przecież Kuba.
Na sam koniec dnia, czeka nas jeszcze krótkie spotkanie w grupkach. Już nie analizuję, czy będzie fajnie, czy tragicznie. Idę. Nie mam nic do stracenia. Maryśki prawie nie znam. Spędzam z nią czas tylko na tych spotkaniach. Olga jest mi już całkowicie obojętna. Wyjedzie – świetnie. Nie wyjedzie – w porządku. Jej dziwaczne zachowanie przestało wzbudzać we mnie cokolwiek. Jak spojrzę na Rafała, to na pewno zacznę się śmiać. No, a Kuba…Kuba jest po prostu Kubą. To wystarczy.
Zbieramy się w kawiarence.  
- Dzisiaj takie szybkie spotkanie, bo jutro jedziemy na tą wycieczkę i nie będzie na to czasu – mówi do nas Agnieszka.
- No właśnie, a dokąd ta cała wycieczka? – pyta Olga.
- Tak szczerze to ja sama nie wiem. Gdzieś za miasto. Jezioro i takie tam.Szczegóły poznamy jutro.
- No i elegancko – cieszy się Rafał.
- Mi też się podoba, a tobie Barbie? – Kuba patrzy na mnie uwodzicielsko, a ja cieszę się, że nie musi się wściekać o te nieszczęsne kwiaty. Chyba jednak pomysł Jolki nie był najgorszy.
- Pewnie, że tak – odpowiadam i uśmiecham się do Kuby, a chwilę później przenoszę spojrzenie na Rafała. Ciekawe czy się nie wygada, że ten bukiet wcale nie był od niego.
- Chcę was zapytać, czy macie potrzebę porozmawiać o wyjeździe Igora. Jak się z tym czujecie? Wiem, że niektórzy z was bardzo go lubili. – Aga zaczyna warsztaty.
- To może ja zacznę – mówi cicho Olga. – Dziękuję, że poruszyłaś ten temat i nie zamiotłaś sprawy pod dywan, jak cała reszta. Ja się czuję bardzo źle. Od kilku dni nie mam najlepszego nastroju...
– A kiedy ty miałaś dobry nastrój??? - myślę sobie i robię zdziwioną minę, ale nie zamierzam jej przerywać.
– Ale teraz, kiedy wyjechał Igor, czuję się jeszcze gorzej. Bardzo się lubiliśmy i spędzaliśmy ze sobą dużo czasu. Brakuje mi go i czuję się tak, jakby odebrano mi przyjaciela. – Nie wiem, czy to jej kolejny pretekst, żeby móc się nad sobą poużalać, czy faktycznie była związana z tym chłopakiem. Nie wiem, więc nie chcę oceniać. Wyobrażam sobie, jakbym się poczuła, gdyby wyjechał na przykład Damian. Pamiętam, jak bardzo się wystraszyłam, kiedy Ola powiedziała mi, że któryś z chłopaków wraca dziś do domu. Padło akurat na Igora, z którym miałam najsłabszy kontakt. Myślę, że współczuję Oldze w jakiś sposób. Zabolałby mnie wyjazd wielu osób. Nie tylko Damiana i Kuby. Krzysiu i cała reszta też są wspaniali i odczułabym brak każdego z nich. Chyba powinnam się odezwać.
- Ja z Igorem nie miałam dobrego kontaktu. Mało z nim rozmawiałam i nie zdążyłam go poznać. Nie znaczy to jednak, że mam gdzieś jego wyjazd. Jak słuchałam tego, co mówiła Olga, przypomniał mi się moment, w którym pierwszy raz usłyszałam, że jeden z nas wraca dziś do domu. Od razu pobiegłam sprawdzić, czy nie chodzi o tych, na których mi zależy. – Patrzę na Kubę. – Dlatego spóźniłam się na rozmowę z tobą – mówię do Agi. – Uważam, że każdy zasługuje na drugą szansę. Wiem, że Igor chciał wyjechać…
- Skąd niby wiesz, że chciał wyjechać? – wtrąca się Olga.
- Czy ja tobie przerywałam, jak mówiłaś? – Właśnie mi przypomniała, dlaczego jej nie lubię.
- Dziewczyny, spokojnie. – Interweniuje Aga.
- Sama powiedziałaś, że go nie znałaś i mało z nim gadałaś, a teraz się wymądrzasz, że wiesz, że chciał wyjechać. – Olga nie odpuszcza.
- Barbie ma rację. Chciał wyjechać. Ja jej o tym powiedziałem. Nie wiem w jakiej byliście relacji, ale to ze mną spędzał najwięcej czasu. – Kuba staje po mojej stronie, a ja się cieszę, że to robi. To drobny gest, ale niezwykle cenny.
- Nie ma się o co kłócić – odzywa się Rafi. – Niektórzy go lubili, inni nie, więc logiczne jest, że zdania są podzielone.
- Następny mądry się odzywa. – Olga chyba ma potrzebę się z kimś pokłócić.
- Olga, nie unoś się. Wiemy, że jesteś zła, ale nie powinnaś kierować negatywnych emocji, na innych. – Agnieszka próbuje ją uspokoić. – Zuza, chciałaś coś jeszcze dodać?
- Straciłam wątek. Dążyłam do tego, że rozumiem, że są wśród nas osoby, którym Igora brakuje. Tak jak powiedział Rafał. Ja lubię inne osoby, Olga lubi inne…
- Nie no, Kubusia lubimy obie. – Znowu mi przerywa.
- Dobra, Aga, skończyłam. Nie ma sensu rozmawiać o czymkolwiek, bo dla niej i tak liczy się tylko jej własne zdanie.
- A dla ciebie, co się liczy? Kuba? Damian? Wielbiciel od kwiatków? – Ja pierdolę, chyba zaraz ją wytargam za te brudne blond włosy. Jeszcze jedno słowo. Głęboki oddech. Nie dam się sprowokować.
- Nie twój interes – odpowiadam i liczę na to, że wątek wielbiciela od kwiatków został zamknięty. Mam nadzieję, że Kuba nie będzie zadawał żadnych pytań.
- Dobra, starczy. Zamykam temat wyjazdu Igora. Przejdźmy do tego, co musimy dzisiaj omówić. – Aga przez jakieś czterdzieści minut prowadzi zajęcia, a ja czekam tylko na to, kiedy będę mogła stąd wyjść.
Wychodzimy z kawiarenki.
- Kochanie moje śliczne, zapraszam cię na ciasto Supermana – Rafał przypomina mi o naszej sesji zdjęciowej i od razu mam lepszy humor. Chętnie zobaczyłabym te zdjęcia. Na pewno widać na nich, nasze zdziwienie, że fotograf wziął nas za parę. Będą fajną pamiątką. No właśnie, zdjęcia. Trzeba porobić jakieś fotki. Wzięłam aparat, ale przez tyle dni nawet o nim nie pomyślałam. Trzeba będzie to nadrobić.
- Tak się składa, że kupił dziś trzy. Powiedział: ,,Dwa dla mnie, jedno dla złodzieja” – odpowiadam Rafałowi.
- Jak on się o nas troszczy. Mówiłaś mu, że to my?
- Nie. Jakoś tak nie było okazji. Poza tym on się świetnie przy tym bawi. Możemy dla żartów dzisiaj zjeść mu to ciacho, a jutro się przyznać.  
- Na zjedzenie się zgadzam. A o przyznawaniu pogadamy po fakcie.  
- Ok. To przyjdę wieczorem, jak będzie spał.
Rozmawiamy jeszcze chwilę i kilka minut później wracam na górę.  
- Ej, Barbie, jak ty masz na imię? – Kuba czeka przed drzwiami mojego pokoju.
- Nie rozumiem – odpowiadam zdziwiona. Co on znowu wymyślił?
- Pytam, jak masz na imię. Bo nie jestem pewny. Maria? Stefan? Czy może Eustachy? – śmieje się, a ja już wiem, o co chodzi. Ach ten Kuba. – Jolka nie potrafi kłamać, a ty nie potrafisz udawać. To od tego frajera z poprawczaka, tak?
- Tak.
- Zostawiłaś je w kuchni?
- Tak.
- I mam rację, że nie chcesz się z nim spotkać?
- Tak. – Uśmiecham się i dziwię, że odpowiadam mu tylko jednym słowem. Nie chcę żeby był zły.
- Lubisz mnie? – pyta, mając nadzieję, że moja odpowiedź będzie taka sama, jak poprzednie.
- Nie. – Ciągle się uśmiecham i mam pewność, że zrozumiem, że to tylko żart.
- Nie??? – podchodzi bliżej. - Eustachy, mów prawdę! – Oboje zaczynamy się śmiać.
- Eustachy troszkę cię lubi.  
- A Barbie?
- A Barbie troszeczkę bardziej.
- A Zuza? – Widzę, jak słodko błyszczą mu oczy.
- A Zuza… - robię krok do przodu. – Zuza chce się przytulić. – Obejmuję go i czuję, że jestem we właściwym miejscu, czasie i ramionach.

NIEjestemBARBIE

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 1449 słów i 7958 znaków, zaktualizowała 18 kwi 2016.

13 komentarze

 
  • Misiaa14

    kocham *-*

  • mysza

    Niech ona się spotka z Patrykiem. Może to będzie super chłopak

  • Milianna

    Najlepsze w twoich opowiadaniach jest to, że nigdy nie żałuję tego, że tyle czekałam ( a w porównaniu do innych opowiadań to u Ciebie wcale dużo się nie czeka;) ). Na koniec nasza tradycja :   Kiedy kolejna? <3  :jupi:  :zjem:

  • NIEjestemBARBIE

    @Milianna hahaha:) Dzisiaj oczywiście :) Jakoś wieczorkiem, nie wiem, o której dokładnie, ale będzie na pewno :) Postaram się w miarę wcześnie. I dziękuję ;* <3

  • Korni

    Jejuu ^^ warto było tyle czekać <3

  • Malineczka2208

    Jejć supeer :) Już tylko czekam aż zrobisz kolejną scenke z tym ciastem :D <3

  • Ewcia:D

    Piękne :) no poprostu nie wiem co dalej pisać, myślę, że to idealnie opisuje tą część :D

  • Sophie

    Super nie moge się doczekać kolejnej części :)

  • Karolina12

    O ktorej dzisiaj??

  • NIEjestemBARBIE

    @KontoUsunięteina12 Ciężko mi powiedzieć o której. Nie wiem. Wrzucam w miarę regularnie. Codziennie wieczorem wrzucam nową część. Nigdy o konkretnej godzinie. Jak napiszę :)

  • niejestempiekna

    Kiedy kolejna? <3

  • NIEjestemBARBIE

    @niejestempiekna Dzisiaj:)

  • luvhope

    Jejku cudne <3 :)

  • majli

    Po prostu miodzio. :drool:

  • xd

    Jak słodko <333