Jest-Takie-Miejsce 176

No to się sprawy troszkę pokomplikowały. Nie ciągnę jej już za język, bo doskonale wiem, że nie chce o tym rozmawiać. Powiedziała to. Przyznała to wprost. Tylko w takim razie po co to wszystko? Nie ogarniam…
Jestem wściekła! Przecież, gdyby nie to…! To co? To co wtedy Zuza? Nie przeginaj! Zamykam oczy, przełykam ślinę i dopiero teraz zaczynam myśleć logicznie. Nie czuję wściekłości do Jolki. Przeciwnie. Czuję wdzięczność. Przecież to dzięki niej przestałam myśleć o Damianie w innych kategoriach, niż relacje koleżeńskie. Dzięki temu dostrzegłam, jaki naprawdę jest Kuba i że pod maską beztroski i dziecinności kryje dużo więcej.
Chociaż nie… Myślę, że nawet gdyby Jolka nie była z Damianem i tak bym to zauważyła. Damian nie ma z tym nic wspólnego. Lubię go i podziwiam, oczywiście. Ale… Nie jest Kubą. Nigdy nim nie był.
Zaakceptowałam już decyzję swojego szalonego serca. Ostatnio nawet rozum się uspokoił. A może i on się przekonał? Nie chcę, żeby Kuba znowu się złościł z powodu Damiana. Prawdą jest, że mi go brakuje, ale nasza relacja musi pozostać taka, jaka jest. Nie będzie, jak kiedyś, bo oboje przez te dwa tygodnie zdążyliśmy się zmienić. Mówił o wyborze… Jeśli będę musiała wybrać, to…
Kuba już nigdy nie będzie zazdrosny o Damiana. Bożeee, przecież powinnam mu powiedzieć, że nikt, nawet Damian nie wywołuje we mnie takich emocji, jak on. Więcej, jestem pewna, że nigdy nikt nie będzie mógł się  z nim równać w tej kwestii. Napiszę to!!!
Kiedy msza się kończy idę jak najszybciej do klasy. Nie zagaduję nikogo i od razu wbiegam po schodach. W klasie jestem pierwsza. Jest pusto i cicho. Idealnie. Wyciągam notatnik i bardzo starannie na górze kartki piszę jego imię. Później słowa same przelewają się na kartę.  
,, Kuba :)
Nie bardzo wiem od czego zacząć, tyle mam Ci do powiedzenia.  Ta afirmacja będzie bardzo chaotyczna, zupełnie jak nasza relacja. Na początku chyba powinnam pogratulować Ci tego w jaki sposób zacząłeś naszą znajomość ( chodź na konferencji, na której przeszywałeś mnie wzrokiem nie widzieliśmy się po raz pierwszy…). Nikt nigdy na mnie nie patrzył w taki sposób. Może dlatego, że nikt nie ma takich hipnotyzujących oczu :)
Chyba czas najwyższy się przyznać, że od początku miałeś rację. Twoje żarty wcale nie denerwowały mnie aż tak bardzo. Piankę i wodę nawet polubiłam ;)
Zabrzmi to banalnie, a nie chcę, żeby ta afirmacja była, jak pozostałe, ale bez tego zdania się nie obejdzie. CIESZĘ SIĘ, ŻE CIĘ POZNAŁAM.
Chciałabym teraz wymienić wszystkie nasze wspólne chwile, które sprawiały mi radość i wywoływały uśmiech na mojej twarzy, ale zbrakłoby mi na to i czasu i kartek :)
Dziękuję Ci w takim razie za każdą sekundę, za każde Twoje spojrzenie, każdy uśmiech, znak pokoju, dotyk, słowa, głos. Dziękuję nawet za to, że nazwałeś mnie Barbie. Nie wiedzieć czemu, to słowo stało się moim ulubionym. Noooo, może zaraz po ,,normalna akcja” xD
Dziękuję za przesłodzoną herbatę, za opaskę, której do dzisiaj mi nie oddałeś, za dyżury na zmywaku, za to, że tak skutecznie pozbyłeś się Patryka, za wycieczkę, za każdą naszą chorą akcję. Nawet za kłótnie Ci dziękuję, bo każda czegoś mnie nauczyła. Choć uwielbiam się z Tobą sprzeczać, droczyć i rozmawiać w nasz nietypowy sposób, nienawidzę kiedy się na mnie gniewasz.  
Na wycieczce powiedziałeś, że może jeszcze o tym nie wiem, ale będę Twoja. Miałeś rację. Nie wiem, co przyniesie przyszłość, ale wiem, że te dwa tygodnie mojego życia nierozerwalnie wiążą się z Tobą i po części do Ciebie należą.
Zrobisz z nimi co chcesz :) Możesz zapomnieć, wymazać z pamięci, albo pianką ;P Albo zalać wodą, podeptać, czy co tam jeszcze wymyślisz. Ale możesz też wziąć kolejne dwa, i kolejne, i kolejne…
Zostawiam Ci swój numer i wszelkie inne możliwości kontaktu ze mną. Mam nadzieję, że je wykorzystasz:)
Jeeeezu, czytam to i uświadamiam sobie, jaka jestem żałosna! ;P
Normalna akcja, że musisz się do mnie odzywać!!!
Jesteś najlepszym, co mnie tutaj spotkało.
PS: Nie tylko tutaj… <3
PS2: Nie zmienia to faktu, że jesteś DUPKIEM! Najprzystojniejszym na świecie, ale DUPKIEM! :) :*
                                                                           
                                                                                          - BARBIE”

Jeszcze raz czytam całość. Czegoś tutaj brakuje. Może ataku histerii, że za moment będę musiała go pożegnać? Może tęsknoty, którą już zaczynam odczuwać? Może nie zrozumie, jak bardzo mi na nim zależy? Może powinnam użyć innych słów? Sama już nie wiem. Czytam kolejny raz. Serce mi przyspiesza na myśl, że to przeczyta.  
Ciekawe, jakie słowa dostanę od niego? Nie mogę się doczekać. Wyrywam kartkę, składam na pół i chowam do notatnika, który ukrywam pod ubraniami w torbie. Dostanie to w swoim czasie. Może dopiero, kiedy sam będzie miał coś dla mnie. Uśmiecham się i czuję się jakaś taka pobudzona. Może dlatego, że już całkiem niedługo wszystko sobie wyjaśnimy. Uśmiecham się wybiegam na korytarz.  
- A ty co? – pyta Jolka, na którą wpadam.
- Ja? Ja nic – odpowiadam z uśmiechem.
- Chodź! – mówi i ciągnie mnie za rękę.
Nie mam pojęcia o co chodzi, ale czuję, że coś się szykuje.
- Jeeeeju, ale masz minę. Co się stało?  
- Ty mi powiedz. Albo nie. Ja to powiem. Będę miała problem, żeby przeszło mi to przez gardło, ale czuję, że jestem ci to winna. – Robi się poważnie.
Przyjaciółka siada na materacu, więc robię to samo. O nic nie dopytuję. Daję jej czas, żeby mogła powiedzieć to, co zaplanowała.
- Chodzi mi o Damiana. Przepraszam.
- Mnie? Dlaczego mnie? To jest sprawa między wami.
- Nie. Daj mi skończyć. Na początku rekolekcji powiedziałaś mi, że ci się podoba. Ja powiedziałam, że mi nie. W ten sposób tak jakby, no wiesz. Dałam ci przyzwolenie, że możesz go sobie wziąć.
- Przestań. Damian akurat nie jest z tych, których można sobie wziąć. To ty mu się spodobałaś. Proste.  
- Ale jest mi głupio. Źle zrobiłam. Mogło być ci przykro. Pytasz mnie ciągle o niego i szczerze zwątpiłam, czy on nadal ci się nie podoba.
- Zwątpiłaś? Jolka. Ja nigdy nie byłam taka pewna swoich uczuć, jak dzisiaj.  
- Czyli jednak?
- Nieeee! Mówię o Kubie, wariatko! – Uśmiecham się i widzę, że oddycha z ulgą.
- Powiesz mu, że ma seksowny tyłek? – wybucha śmiechem.
- Głupia! Mam mu ważniejsze rzeczy do powiedzenia! Poza tym… Już napisałam! – mówię tryumfalnie.
- Pokaż!- krzyczy i od razu się podnosi.
Sięgam do torby i wyciągam swoją ulubioną afirmację. Kurczę, wszystko co się z nim wiąże jest dla mnie ulubione…
Podaje Jolce kartkę i czekam, aż skończy czytać.
- I co? Zrozumie przekaz? Nie za słabe?
- Zuza! Świetne! Byłby kretynem, gdyby nie zrozumiał.
- No przecież jest! – żartuję i obie głośno się śmiejemy.

NIEjestemBARBIE

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 1268 słów i 6962 znaków.

14 komentarze

 
  • NIEjestemBARBIE

    Kolejna część pojawi się dzisiaj w ciągu dnia:) dziękuję za cierpliwość:* !

  • ******

    Dlaczego w tym momencie?:)Dlaczego mi to robisz? Nie wytrzymam :) CUDOWNE♡♡ SWIETNE ♥♥ NAJLEPSZE moglabym tak dlugo wymieniac... Masz talent do pisania :) :) KOCHAM to opowiadanie ♡♥♡♥♡♥♡♥Mam nadzieje ze szybko dodasz kolejna czesc???????? Ciekawe co Kuba napisze do Zuzy???

  • Wikaa2405:3

    Kocham! Czekam na kolejne <3 ^^

  • Saszka2208

    Czekam mna kolejna ❤❤ jak skonczysz to to napisz co sie dzialo po powrocie albo drugi etap rekolekcji

  • NIEjestemBARBIE

    @Saszka2208 Na pewno będzie kontynuacja, także spokojnie :):)

  • Saszka2208

    @NIEjestemBARBIE  DZIĘKUJĘ ❤❤❤❤

  • NIEjestemBARBIE

    @Saszka2208 To ja dziękuję Tobie, za to, że czytasz, zostawiasz komentarze i czekasz na więcej. To dla mnie bardzo motywujące! :) :* <3

  • Polalek

    Cudeńko ciekawe co napisze jej damian a może na koniec ją pocałuje ?

  • Arailana

    Oo *-* Mega! Ciekawe co napiszę dla niej Kuba i Damian ^^

  • nasiaaa

    O boziu.. ....  cudowne!!!!! Kocham to opowiadanie :) jest idealne boskie cudowne wspaniałe i wzbudza takie emocje że chce się więcej i więcej i więcej <3

  • Malawasaczka03

    Jejkuuu, super!;*♥

  • mariplosa

    Hehehe:)  "Normalna akcja" że  to ulubione powiedzenie :D  To opowiadanie sprawiło że  chce mi się rano wstawać  :D po przeczytaniu mam taką chęć do życia że  z uśmiechem wchodzę do pracy nawet czekającą na mnie sterta papierów na biurku  nie na szans zmyć tego uśmiechu:) A to wszystko dzięki Tobie autorko :) Dziękuję  ci za to opowiadanie :) :*

  • cukiereczek1

    Rewelacyjna część kochana jak zawsze czekam na kolejną z niecierpliwością :* :* <3

  • Aka

    Jej ale jestem podekscytowana <3  kocham <3 czekam na następną

  • Patkaxddd

    Niesamowite  <3 zazdroszczę ci talentu  :tadam: czekam na kolejną  :lol2:

  • Lolitkaa1

    Kocham!!!  :kiss: ❤❤❤❤❤

  • Hermes1

    Jej pierwsza, Zajebista czesc ciekawe co jej Kubus napisze, czekam na maratonik