Jest-Takie-Miejsce 138

Nie przemyślałam tego pomysłu do końca, ale już teraz się nie wycofam. Wiem, że mam Jolkę po swojej stronie i to dodaje mi pewności siebie. Wchodzimy do kawiarenki i mamy niezłe pole do popisu, bo jest tutaj sporo ludzi. Podchodzę do Krzysia i na powitanie uśmiecham się chyba całkiem wiarygodnie, bo słyszę:
- Już wszystko dobrze?
- Miałeś rację, nie warto się przejmować.
- Cieszę się, że już lepiej – odpowiada i przenosi wzrok na moją przyjaciółkę. – Jola, chcesz herbatę?
- Poproszę – mówi radośnie, a Krzyś wyciąga z szafki trzeci kubek.
W tym czasie, kiedy oni krzątają się, aby wszystko przygotować, ja dyskretnie rozglądam się po sali. Kuby nie ma. Za to jest Olga w towarzystwie Maryśki, Oli i Judyty. Po przeciwnej stronie siedzą Marta, Emi i Agata, a niedaleko nich Rafał, Mateusz i Miki.
Moją radość i beztroskę powinien zobaczyć Kuba, ale inni też nie mogą myśleć, że coś jest ze mną nie tak. Nie daj Boże by to od kogoś usłyszał i pomyślał, że to z jego powodu. Absurd.
Jestem nienormalna, ale on jest jeszcze bardziej popieprzony. Jak można się tak zachowywać? Co ja mu zrobiłam? Jeśli to była tylko jakaś gierka, czy zabawa to niech mi to powie w twarz, a nie udaje, że nie istnieję.
Dobra, starczy, Zuza!
Wypijam herbatę, zjadam stos słodyczy i śmieję się z przyjaciółmi, aby każdy widział i słyszał. Po długiej rozmowie i wygłupach dochodzimy do wniosku, że czas się rozejść. Dzisiaj spowiedź, więc każdy potrzebuje chwili, aby się przygotować. Co ja powiem Fibiemu? Że nienawidzę Kuby za to, że się w nim zakochałam?
Żegnamy się z Krzyśkiem i razem z Jolką planujemy wrócić do klasy. Kiedy tylko wychodzę na korytarz, dopada mnie myśl, że mogę go tu spotkać. Z jednej strony się tego boję, ale z drugiej właśnie na to liczę. Niestety tym razem się nie pojawia. Wchodzimy do klasy. W środku jest tylko Ania. Leży na materacu. Przypomina mi się ta nasza niefajna wymiana zdań. Nie chcę się z nią kłócić. Podchodzę do niej i kładę się obok. Obejmuję ją w pasie i pytam:
- Śpisz?
- Nie – odpowiada i przekręca się w moją stronę. Chyba jednak spała.
- Obudziłam cię. Sorry.
- Położyłam się tylko na chwilkę i jakoś tak mnie zmuliło.
- Pewnie robiłaś rachunek sumienia i przytłoczyła cię długość listy – żartuje Jolka i do nas dołącza.
- Jasne. – Anka pokazuje jej język.
Możemy się czasem nie zgadzać w niektórych kwestiach, ale zawsze będziemy dla siebie ważne. Nie będę się na nią gniewać, za to, co powiedziała. Może faktycznie tylko sobie żartowała.
- Słuchaj, jak następnym razem zadzwoni twoja mama – zaczynam. – Możesz jej powiedzieć, że się zakochałam w Damianie, Patryku, Krzyśku, Zdziśku, czy Olgierdzie. Tylko słowem nie wspominaj o tym pajacu – mówię i obie siostry wybuchają śmiechem.
- Znowu wracacie do punktu wyjścia? – pyta Ania, ale nie wie, jak bardzo się myli.
W punkcie wyjścia patrzył na mnie nieustannie i w jego oczach był taki specjalny błysk, który uwielbiałam. Teraz odwraca wzrok, albo próbuje mnie nim zabić. Ta różnica jest niewyobrażalnie wielka.
- Coś mu się stało – próbuję wyjaśnić Ance, skąd moja złość. – Patrzy na mnie, jakby mu zrobiła coś okropnego. Pojęcia nie mam, o co chodzi.
- Zuza, przestań – upomina mnie Jolka. – Nie gadaj o nim, nie myśl o nim i rób to, co postanowiłaś.
- Ale przy was chyba nie muszę udawać, co?
- Co wy znowu wymyśliłyście?
- Tym razem Zuza wymyśliła swój genialny plan samodzielnie, co oczywiście od razu widać, bo ja się z nim całkowicie nie zgadzam.
- Jak się nie zgadzasz? Sama krzyknęłaś ,,Akcja!”
- Bo zawsze będę po twojej stronie, ale ja bym to załatwiła inaczej. – Doskonale wiem, co usłyszę, ale zadaję to niezbędne pytanie:
- Jak?
- Powiedziałabym mu w oczy, że jest idiotą i zapytała, co mu odbiło.
- I co to da? Znowu przeszyje mnie wzrokiem i zamknie drzwi przed nosem.
- Ale ty się poczujesz lepiej.
- Nazwanie go kretynem nie pomoże.
- A co pomoże?
- Nic. Nawet czekolada zawiodła. – Robię smutną minę, a Jolka szybko się podnosi i ciągnie mnie za rękę.
- Idziemy!
- Dokąd? – pytam, a Anka obserwuje całą sytuację i tylko się uśmiecha.
- Twój plan jest do dupy!
- Twój nie jest lepszy.
- Uśmiechanie się i pokazanie mu, że jest super nie zadziałało. Nawet go nie było w tej kawiarence. Ile zamierzasz tak udawać? Za każdym razem, jak będzie obok ciebie ktoś poza mną, czy Anką?
- Jak będzie trzeba to tak.
- Teraz moja kolej. Idziemy i koniec kropka.
Nie mam z nią szans. Już jesteśmy na korytarzu. Pozwalam się jej prowadzić. Może jej plan jest wariacki, ale lepsze to niż kolejna godzina rozmyślań, co takiego się wydarzyło. Trzeba zaryzykować. Jesteśmy już pod jego pokojem.
- Nie wiem, co powiedzieć. – Zaczynam się trochę stresować.
- Nic nie musisz mówić. Zaufaj mi.
Wtedy drzwi się otwierają. Ufff. Mateusz.
- Kuba jest? – pyta Jolka.
- Nie. Poszedł na fajkę z Olgą.
- Z Olgą??
- Dzisiaj zachowuje się jakoś dziwnie.  
- Zauważyłam – przyznaję i jestem wkurzona jeszcze bardziej. – Wracamy. – Teraz to ja ciągnę Jolkę, a ona posłusznie idzie za mną.
- I co o tym myślisz? – pytam, kiedy jesteśmy już same.
- Myślę, że twój plan jest jednak zajebisty.

NIEjestemBARBIE

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 1003 słów i 5426 znaków.

11 komentarze

 
  • czarnyrafal

    Ot i się " pokićkało " Może to jednak dobrze - tak sobie myślę. Oczywiście dla przebiegu akcji opowiadania. A propos słyszę pisk amatorek "romansu " Zuzy z Kubą i ich obużenie na rozwój wypadków, ale to chyba dobrze. <3

  • NIEjestemBARBIE

    Kolejna część niedługo :)

  • Olifffka&lt;3

    @NIEjestemBARBIE jeeeeej !????????????

  • Natusik

    Okej. Dobra zwracam honor. Już wszystko rozumiem. No i znowu nie mogę się doczekać na nexta. :D <3

  • NIEjestemBARBIE

    @Natusik Miło mi to słyszeć:) :*możliwe że kolejna część bedzie dzisiaj :)

  • nasiaaa

    Cudowne :* kocham <3

  • SzczesliwySmutek

    Ej... Nie bądź jak Polsat... Bądź jak TVN 1

  • NIEjestemBARBIE

    @SzczesliwySmutek Hahahaha:)

  • Nataliiia

    Kiedy next??? <3

  • Sosenka

    <3

  • Arailana

    Co mu odbiło, nie Kuba wróć :<

  • SzczesliwySmutek

    @Arailana bo jak się Zuzia kłóciła z Anką w toalecie to Zuzka wolała ,, Czemu powiedziałaś mamie że jestem zakochana w Damianie?! " ( czy coś takiego) a obok przechodził Kuba i usłyszał tępy glucholec ,, Jestem zakochana w Damianie ". I dlatego te zamieszanie bo Lady Kuba cierpi na głuchotę ;_; :(

  • Misiaa14

    Oni muszą się pogodzić :/ cudo :*

  • cukiereczek1

    Rewelacyjna część czekam na kolejną z niecierpliwością. :* :* dodaj coś szybko. :)

  • Olifffka&lt;3

    Kc, ale krótkie ????????????????????:)^3^^_^????????????<3????????